web analytics

Archowum tagów: retro

Ekshumacja #04 – Alien Breed

Znowu pustki w naszym szpitalu? Nic bardziej mylnego, mam nowy odcinek Ekshumacji, w której wspólnie z Carnasiem przypominamy Alien Breed. Miało być tylko o pierwszej części, a skończyło się na całej serii. Opowiadamy o wszystkich odsłonach serii od Team 17, które zawitały na Amigę w latach dziewięćdziesiątych.

Ekshumacja #2 – DOOM

Witajcie w drugim odcinku Ekshumacji! Tym razem wstrzeliliśmy się z tematem idealnie. Dziś premiera nowego, „odświeżonego” DOOMa, a my jak na prawdziwych „Retronautów” przystało nagraliśmy odcinek w którym rozmawiamy o pierwszym, jedynym i niepowtarzalnym DOOMie. Tym z 1993 roku. Mamy sporo miłych wspomnień związanych z tym tytułem.

8 bitowa maszyna czasu – The Town With No Name

W dzisiejszej maszynie czasu przenosimy się w czasy Amigi CDTV i przypominamy „hit” prosto z Dzikiego Zachodu. Bardzo… bardzo szalonego i dzikiego! Jeżeli macie odwagę czytajcie dalej.

Ekshumacja #01 – The Chaos Engine

Rok 2016 rozpoczynamy nowym cyklem wideo w którym opowiadać będziemy o klasycznych tytułach. Kochamy stare, pokryte już kurzem gry, a że jesteśmy zapalonymi „Retronautami” to uwielbiamy wspominki z dawnych lat i chcemy się nimi podzielić ze światem. Nowy cykl rozpoczynamy rozmową o Chaos Engine od Bitmap Brothers.

Diagnoza wstępna #12 – Evoland 2

Witajcie w kolejnej odsłonie naszej „Diagnozy”. W tym odcinku doktor Konsolite, Carnage i Randall pochylają się nad Evoland 2. Grze, która z pewnością wywoła uśmiech na twarzach fanów gier z dawno minionej przeszłości. Retro górą!

8 bitowa maszyna czasu – Agent U.S.A.

Możecie mi wierzyć, lub nie, ale dawno, dawno temu, w erze dominacji ośmiobitowych komputerów osobistych, fani gier z udziałem hord zombie nie byli rozpieszczani. Mimo gościnnego pojawienia się przedstawicieli tego uroczego gatunku nieumarłych w produkcji takiej, jak Ghosts’n Goblins, czy głównej roli w inspirowanym horrorami George’a Romero Zombi z 1986 roku, można powiedzieć, że motyw zombie nie cieszył się popularnością twórców gier komputerowych.

Diagnoza wstępna #09 – Odallus: The Dark Call

Hey Pacjenci, jeśli chcecie pixeli poznać świat, przed ekran zapraszam(y) Was. Youtube`a włączcie, dźwięk podkręcicie i usiądźcie, przed Wami, kolejna Diagnoza wstępna.

8 bitowa maszyna czasu – Dune

„Diuna” Franka Herberta zajmuje poczesne miejsce na liście najlepszych książek, jakie dane mi było przeczytać. Jest to też książka, która stanowiła dla mnie kamień milowy w kształtującym się guście czytelniczym. Była bowiem pierwszą książką science-fiction, jakie przeczytałem i od tego momentu gatunek ów pochłonął mnie bez reszty. I, ostatecznie, jest jedna z niewielu pozycji literackich, które przeczytałem więcej niż jeden raz (ba, więcej niż dwa razy…) – a nie mam w zwyczaju wracać do czytanych wcześniej powieści.

8 bitowa maszyna czasu – Battle Bugs

Niedawane pojawienie się i wymierny sukces ekranizacji jednego przygód z najbardziej kretyńskich super-bohaterów (kretyńskich, w sensie „kurcze, wszystko już było, może tak Człowiek-Mrówka?) poruszył we mnie jakąś nostalgiczną nutę. Niekoniecznie adekwatną – bo filmu jeszcze nie widziałem – ale jakoś tak, słysząc zachwyty nad perypetiami koleżki, który był między innymi zdolny dowodzić armią mrówek, przypomniałem sobie o stareńkiej – relatywnie – gierce ze stajni umiłowanej przeze mnie Sierry.

Tomograf #22 – Prąd stały / Prąd zmienny

Zapraszamy do przesłuchania kolejnego odcinka Tomografu. Dzisiaj mamy dla Was bardzo zróżnicowaną tematycznie zawartość. Gadamy o grach Rocket League i World of Warships. Kolega kaplus dzieli się wrażeniami z koncertu AC/DC. Jest też coś o książkach Simaka i filmach z superbohaterami.

Wielkie Porażki Branży – część 3 – Super Scope

Pistolety świetlne towarzyszyły konsolom do gier niemalże od zarania historii komputerowej rozrywki. W późnych latach osiemdziesiątych każdy z głównych graczy na rynku miał w swojej ofercie adekwatne urządzenie, umożliwiające „strzelanie” do wirtualnych przeciwników, pojawiających się na ekranie telewizorów. Atari miało swojego XG-1, Sega Light Phasera a Nintendo Zappera.

Wielkie Porażki Branży – część 2 – Projekt Megagames i upadek Imagine Software

Historia brytyjskiego studia Imagine Software, któremu mimo ogromnego sukcesu nie dane było przetrwać “siedmiu tłustych lat” powinna na zawsze pozostać przestrogą dla dużych i małych graczy na arenie komputerowej rozrywki. Wczesne lata osiemdziesiąte były początkiem rozkwitu branży. Trudno już wtedy było mówić o przemyśle we współczesnym rozumieniu, jakkolwiek to właśnie firmy takie, jak Imagine Software i – ich główny rywal na rynku brytyjskim – Ocean, stanowiły niejako etap przejściowy pomiędzy “kodowaniem w garażu” a “wielkim przemysłem”.