Lubicie gry z gatunku survival horror? Skakało wam ciśnienie przy stareńkim Alone in the Dark, Rule of Rose, Siren, Silent Hill, czy klasycznym Resident Evil? W takim razie Flesh Made Fear to produkcja, która powinna przypaść wam do gustu!
Czas na kolejny, blogowy wpis z cyklu „Godzina z…”, czyli takie nasze pierwsze wrażenia na gorąco. Dziś otwieramy butelkę rumu, cumujemy w porcie i sprzedajemy łupy. Ahoj piracka przygodo!
Jest drogo i będzie drożej. W związku z tym mówię STOP i oświadczam, że mogę na konsolach obecnej generacji grać dłużej niż ustawa przewiduje. Choć serduszko gracza kwili i krwawi.