Nadszedł weekend, a to oznacza harce i swawole z padem, albo myszką i klawiaturą. Gramy? Oczywiście, że tak. Szczególnie, że aura wpływa pozytywnie na siedzenie w domowych pieleszach. Na deser czwarty, piracki Asasyn.
Zanim przejdę do rzeczy i opowiem o wrażeniach płynących z obcowania z najnowszą produkcją spod szyldu Telltale Games, muszę zaznaczyć, że z franczyzą, na której bazuje Wolf Among Us nie miałem wcześniej do czynienia. Owszem, obiło mi się to i owo o uszy – że seria komiksów kultowa w pewnych kręgach, że występują tam postaci znane z baśni, bajek i legend, ale nie są to bohaterowie, o których chętnie opowiedziałbyś małemu dziecku, a i sobie samemu można nieco namieszać w głowie, konfrontując to wszystko ze wspomnieniami z dzieciństwa.












Subskrybuj kanał GRAstroskopia.pl