web analytics

Ekshumacja #06 – Another World

ekshumacja _splash

Nowy rok, nowa ekshumacja w której przenosimy się nie tylko do lat dziewięćdziesiątych, ale także do innego świata.

W tym odcinku rozmawiamy sobie o jednej z nielicznych gier, które przetrwały próbę czasu zarówno pod względem oprawy jak i rozgrywki. Another World pojawił się w 1991 roku na “przyjaciółce” oraz Atari ST, a przez kolejne lata gra trafiła na wszelkie możliwe platformy.

Gramy w UnderRail

Dobrze się dzieje, gdy na rynek komputerowej rozrywki zdominowanym przez super-produkcje tworzone za grube pieniądze i sowicie mamonę generujące, bocznym wejściem trafiają gry, które przywodzą nam najwspanialsze chwile nieodżałowanej młodości i tytuły, które swego czasu definiowały gatunki.

Ekshumacja #05 – Lemmings

Co się dzieje w naszym małym Szpitalu? Kostnicę odwiedziły hordy uroczych Lemmingów, ale nie bójcie się nie zrobimy słodziakom krzywdy. Chcemy tylko powspominać ten świetny tytuł! Zapraszamy do naszej, piątej już pogadanki o starych, ale nadal jarych grach. Ponoć “gimby tego nie znajo”, a powinni!

Ekshumacja #04 – Alien Breed

ekshumacja _alienbreed

Znowu pustki w naszym szpitalu? Nic bardziej mylnego, mam nowy odcinek Ekshumacji, w której wspólnie z Carnasiem przypominamy Alien Breed. Miało być tylko o pierwszej części, a skończyło się na całej serii. Opowiadamy o wszystkich odsłonach serii od Team 17, które zawitały na Amigę w latach dziewięćdziesiątych.

Ekshumacja #3 – Shadow of the Beast

ekshumacja_03_1920x1080_sotb.mp4_snapshot_04.03_[2016.08.24_22.33.06]

Witamy po dłuższej przerwie . Wygrzebaliśmy kolejnego starocia, którego omawia duet lekarski Konsolite & Carnaś. Tym razem padło na Shadow of the Beast, który niedawno doczekał się nowej wersji na PlayStation 4.
My mówimy, wspominamy i weryfikujemy nasze odczucia odnośnie oryginalnej wersji na Amigę, prawie trzydzieści lat po premierze. Obyło się bez narzekania, dlatego zapraszamy do oglądania.

Ekshumacja #2 – DOOM

doomgr

Witajcie w drugim odcinku Ekshumacji! Tym razem wstrzeliliśmy się z tematem idealnie. Dziś premiera nowego, “odświeżonego” DOOMa, a my jak na prawdziwych “Retronautów” przystało nagraliśmy odcinek w którym rozmawiamy o pierwszym, jedynym i niepowtarzalnym DOOMie. Tym z 1993 roku. Mamy sporo miłych wspomnień związanych z tym tytułem.

Gramy w Day of the Tentacle: Remastered

"Za ostatni grosz Wino z zielonych lat Chcę znów pić."

Macki czasami wracają. Pierwszy raz zrobiły to w roku 1993, kiedy to po sześciu latach, które upłynęły od ukazania się kultowej gry przygodowej MANIAC MANSION studia znanego wówczas, jako Lucasfilm Games, pojawiły się w sequelu zatytułowanym DAY OF THE TENTACLE.

8 bitowa maszyna czasu – The Town With No Name

TT

W dzisiejszej maszynie czasu przenosimy się w czasy Amigi CDTV i przypominamy „hit” prosto z Dzikiego Zachodu. Bardzo… bardzo szalonego i dzikiego! Jeżeli macie odwagę czytajcie dalej.

Ekshumacja #01 – The Chaos Engine

Rok 2016 rozpoczynamy nowym cyklem wideo w którym opowiadać będziemy o klasycznych tytułach. Kochamy stare, pokryte już kurzem gry, a że jesteśmy zapalonymi „Retronautami” to uwielbiamy wspominki z dawnych lat i chcemy się nimi podzielić ze światem. Nowy cykl rozpoczynamy rozmową o Chaos Engine od Bitmap Brothers.

8 bitowa maszyna czasu – Agent U.S.A.

"Czy byłeś kiedyś w Kutnie na dworcu w nocy..."

Możecie mi wierzyć, lub nie, ale dawno, dawno temu, w erze dominacji ośmiobitowych komputerów osobistych, fani gier z udziałem hord zombie nie byli rozpieszczani. Mimo gościnnego pojawienia się przedstawicieli tego uroczego gatunku nieumarłych w produkcji takiej, jak Ghosts’n Goblins, czy głównej roli w inspirowanym horrorami George’a Romero Zombi z 1986 roku, można powiedzieć, że motyw zombie nie cieszył się popularnością twórców gier komputerowych.

8 bitowa maszyna czasu – Dune

“Diuna” Franka Herberta zajmuje poczesne miejsce na liście najlepszych książek, jakie dane mi było przeczytać. Jest to też książka, która stanowiła dla mnie kamień milowy w kształtującym się guście czytelniczym. Była bowiem pierwszą książką science-fiction, jakie przeczytałem i od tego momentu gatunek ów pochłonął mnie bez reszty. I, ostatecznie, jest jedna z niewielu pozycji literackich, które przeczytałem więcej niż jeden raz (ba, więcej niż dwa razy…) – a nie mam w zwyczaju wracać do czytanych wcześniej powieści.

8 bitowa maszyna czasu – Battle Bugs

Niedawane pojawienie się i wymierny sukces ekranizacji jednego przygód z najbardziej kretyńskich super-bohaterów (kretyńskich, w sensie “kurcze, wszystko już było, może tak Człowiek-Mrówka?) poruszył we mnie jakąś nostalgiczną nutę. Niekoniecznie adekwatną – bo filmu jeszcze nie widziałem – ale jakoś tak, słysząc zachwyty nad perypetiami koleżki, który był między innymi zdolny dowodzić armią mrówek, przypomniałem sobie o stareńkiej – relatywnie – gierce ze stajni umiłowanej przeze mnie Sierry.

Strona 1 z 41234