Witajcie w kolejnym Obchodzie tygodnia. Tym razem troszkę się spóźnilismy i mamy już… poniedziałek, ale to nic! Na deser Cyberpunk 2077 z rodzimym dubbingiem. Czy spodoba się wam polska wersja językowa?
Dziennik pokładowy Mylo Steamwitza: Data gwiezdna 2165 łamane przez pincet. Te cholerne Twibblesy zeżarły cały zapas masła orzechowego i zaczęły dobierać się do uszczelek w reaktorze. Na szczęście już lądujemy. Nachapiemy się drogocennych kryształów i w ogóle!
Chcielibyście zagrać w Zeldę, ale nie macie konsoli Nintendo? W takim razie odpalcie darmowego, chińskiego klona. Naprawdę warto! Fani Anime będą zadowoleni.
Witajcie w kolejnej Diagnozie wstępnej: a imię jego będzie czterdzieści i cztery”. Tak jest, to już 44 wydanie. Tym razem przyglądamy się czwartej odsłonie Streets of Rage. Miłośnicy klasyki powinni być zadowoleni!
W domu nuda, a w telewizji hiobowe wieści. Smutno jest i paskudnie. Trzeba się jakoś pocieszyć. Jak? Najlepiej razem ze słodkim Ori. Czas uratować sówkę!
Lubicie klasyczne gry? Jesteście na tyle zaawansowani wiekiem, że macie ciepłe wspomnienia związane nie tylko z pierwszym Fallout’em, ale też z jego protoplastą, czyli wydanym w 1988 roku Wasteland? Jeśli tak, to broń Boże, nie grajcie w Remastered.