Nareszcie piątek! Za oknem straszliwie wieje i pada. cała moja dzielnica jest niemalże zalana. Gdyby nier awaria prądu byłby to idealny czas na granie! No, ale nie można mieć wszystkiego.
Mamy piątek i zaczęło się to cholerne Euro 2016. Będę musiał schować się do jakiejś jaskini! Tak wiem… Polacy kochają piłkę nożną. A ja nie! Nie znoszę tego sportu.
Witajcie w 222 wydaniu naszego Obchodziku! Jesteśmy już z Wami 223 tygodnie – licząc z „zerowym”. Ech… tyle czasu? Mój Boże! No, ale dość tej nostalgii. Czas na weekend. Mamy piąteczek więc balujmy!
Nareszcie piątek. W końcu sobie odpocznę i pogram. W co? W DOOMa oczywiście. Cóż poradzić jestem zarobiony po pachy jak jakiś dziki knur i nie miałem kiedy postrzelać do demonów na Marsie. A szkoda… może dziś dam radę.
Chciałbym napisać „witajcie w piąteczek”, ale mamy sobotni poranek, a ja zasnąłem przed komputerem. Tak, tak! Zdarza się to czasem najlepszym zachrapałem w fotelu i ciąłem słodko komara. Dlaczego? Byłem zmęczony po intensywnej, choć krótkiej sesji w nowego DOOMa.
Ojej dwa „Obchody…” jeden po drugim? No trudno. Poprawimy się na przyszłość. Tymczasem gramy. W co? w DOOMa oczywiście i może w tego no… Fallout 4. Tak. Jeszcze nie skończyliśmy tej gry.
Święta, święta i po świętach! Czas wrócić do codzienności. W ten weekend męczymy „polskiego Dark Souls. Prawie cały szpital próbuje ogrywać Lords of the Fallen. Ze skutkiem raczej marnym.
Witajcie w piątek. Bawimy się, pijemy, oglądamy seriale i oczywiście gramy. W co? Tłuczemy paskudne UFOle w XCOM, a także biegamy naszą półnagą wojowniczką w koreańskim MMO.
No i proszę, mamy kolejny piąteczek. Co będziemy robić? Odpoczywać i grać oczywiście. Na talerzu azjatyckie MMORPG z dużymi pierożkami ;), czwarty Fallout i przygody nastolatki z problemami.