Nareszcie piąteczek! Można oddać się orgii grania, chlania i swawoli. Oczywiście pijemy soczki bezalkoholowe! Jakżeby inaczej. A w co gramy? W rodzime produkcje. Jakżeby inaczej!
Jak co tydzień, nastał Piątek. Magiczny dzień, będący wrotami do krainy relaksu, krwi, przemocy, ton ołowiu, magicznych artefaktów, ratowaniu świata, czyli tego co kochamy najbardziej – graniu. Randall męczy Bloodborne, Carnaś (nie)stety musiał opuścić nasz szpital by udowodnić że jest człowiekiem, czyli spędzić nadchodzące święta z rodziną. Dlatego obchód w tym tygodniu popełnia największy (jedyny?) …