Obudziłem się dziś zmęczony i zlany potem. Odetchnąłem głęboko i już wiedziałem o czym będzie czwartkowy wpis w naszym Szalonym, Gierkowym Szpitalu. Wpis będzie o snach… „growych” snach.
No i mamy zaliczony kolejny tydzień, a i weekend ma się już ku końcowi. Trochę odpoczęliśmy, nagraliśmy podcast i w ogóle to było produktywne siedem dni.
Ho, Ho, Hoooo jedzie Mikołaj na reniferze… A nie coś mi się pomyliło. W każdym razie nadchodzą Święta Bożego Narodzenia! A to oznacza, że będzie bigos staropolski.
Złomiarz to ma klawe życie. Siedzisz sobie w kanciapie oglądając POLO TV, gdzie akurat leci na cały regulator skoczna pioseneczka „Majteczki w kropeczki”, jesteś cały uwalany smarem i nikogo nie musisz za to przepraszać. Od czasu do czasu idziesz wykopać jakieś złomowe skarby. To jest życie!