web analytics

«

»

Obchód tygodnia #4

Witajcie w kolejnej odsłonie „Ot”! Nasza szpitalna ekipa jak zwykle pyta Was w co zamierzacie zagrać w ten weekend. Co jeszcze? Oczywiście świętujemy pierwszy miesiąc działalności naszego skromnego Bortalu.

No to mamy za sobą pierwszy miesiąc działalności. Nie będziemy hucznie świętować tak jak zrobiliśmy to po pierwszym tygodniu (szampan nam się skończył), ale jesteśmy szczęśliwi, że jakoś ciągniemy to wszystko do przodu. No dobrze! Mamy piękne, piątkowe popołudnie. Co zatem będziemy robić? Grać oczywiście! Ja zamierzam na poważnie zająć się trzecią odsłoną Uncharted. Przygody Nathana Drake’a przegrały w starciu z Mass Effect 3. Na szczęście kosmiczne wojaże komandora Sheparda mam już za sobą. Od razu muszę powiedzieć, że w przeciwieństwie do histerycznej bandy z Internetu, uważam zakończenie ME za całkiem udane i wcale nie czuję się oszukany, albo zawiedziony. No, ale to tylko moja, skromna opinia. Widziałem już gorsze zakończenia w grach. Na poczekaniu wymienię tylko Wiedźmina 2 oraz Killzone 3. Tak więc nie ma co się złościć na Mass Effect 3 i zakończenie trylogii.

W każdym razie ja w ten weekend odpalam Playstation 3 i Uncharted 3. Oczywiście tradycyjnie sięgam też na półeczkę  książkami. W tym tygodniu moją lekturą będzie Armagedon Grahama Mastertona.

A wy? W co zamierzacie zagrać i co ewentualnie przeczytać w ten weekend?

Na koniec obejrzycie sobie RUIN. Fanom postapokaliptycznych klimatów z pewnością się spodoba.

 

  • Jolo

    No to zacznę (skoro nikt nic jeszcze nie napisał ?!) – ten weekend planuję spędzić w LA czyli kontynuuję przygodę z LA Noire gdyż w ciągu tygodnia praktycznie nie miałem czasu na granie. Na pewno wypady do słonecznego LA będę przeplatał wypadami na czołgowe pola bitewne – czyli World of Tanks. I chyba to wszystko jeśli chodzi o zmagania growokomputerowe.

    Poza tym – na pewno partyjka lub dwie w Carcassonne z małżonką (dla niewtajemniczonych – to taka planszówka w budowanie krainy pełnej dróg, miast, łąk, klasztorów etc.- genialna) lub (jeśli uda mi się ją namówić) może jakiś pojedynek w Magic: The Gathering

    Poza tym – dalsze nadrabianie zaległości w czytaniu National Geographic i może wreszcie znajdę chwilę na skonczenie Zakazanego Imperium bo już mnie wkurza to że utknąłem na 2 odcinki przed końcem…

    • kornick

      doktorze Jolo jakie wrażenia z LANoire?

      • Jolo

         na razie bardzo pozytywne – zabawa w gliniarza jest bardzo fajna, choć system oceniania wypowiedzi osoby przesłuchiwanej prawda/watpliwosc/fałsz nie do końca mnie przekonuje, bo reakcje głównego bohatera czasem są mocno nadpobudliwe – wczoraj zaznaczyłem że mam wątpliwość a ten kobiecie prawie powiedział, że zabiła swojego męża… ale poza tym całkiem całkiem. Muzyka jest super w tej grze. Jazzik lat 50-tych mniam.

        • JakupW_Quatrix

          LA jest fajne na samym początku i pod koniec. Niestety całość nie jest jakaś wybitna, chyba zbyt dużo sobie obiecywałem po tej produkcji :(
          Carcassone super, kupiłem dziewczynie na rodziny i ostatnio dodatek, ale niestety dosyć szybko nudzi

          • Jolo

             Carcassonne szybko nudzi?! To chyba gracie w inną grę :) My gramy z dwoma pierwszymi dodatkami – tymi co dodaja karczmy, architekta, świnki, katedry i jeziorka i za każdym razem są tak same emocje jak były za pierwszym razem. Przez swoją koncepcję ta gra się po prostu nudzić nie może bo za każdym razem jest inna :)

          • Zdzichon

             Jak można grać bez smoka???

          • Jolo

             Nie mam tego dodatku – a co robi smok?

          • Zdzichon

            Oprócz tego, że zawiera urocze figurki smoka i wróżki, to znacznie zwiększa możliwości siania zamętu na planszy i pozbywania się pionków przeciwników.

            Wśród kafelków pojawiają się wulkany, które po dołączeniu do planszy są polami startowymi smoka. Gdy któryś z graczy wyciągnie kafelek z symbolem smoka ten rusza z miejsca (wulkanu). Przez 6 kolejek gracze wg. wskazówek zegara poruszają smokiem, każdy o jedno pole w dowolną stronę(tylko nie w tył). Jeśli uda się wprowadzić smoka na zajęte pole smok “zjada” pionka, który wraca do właściciela.

            Przed smokiem można się też bronić przy pomocy kolejnego nowego pionka – wróżki. Można ją przejąć za każdym razem gdy mamy “pustą kolejkę” czyli nie wykonamy we własnej turze żadnej akcji poza umieszczeniem kafelka. Pole, na którym umieścimy wróżkę nie jest dostępne dla smoka.

            Udane wykorzystanie smoka daje kupę sadystycznej radochy, a na hasło “idzie smok” wszystkim przy stole zapalają się oczy i zaczynają się złośliwie uśmiechać.

            Polecam. Absolutny musthave.

  • wujo444

    no to jolo, czeka Cię nielichy finisz – finał BE urywa jaja wraz z dupą. Co do Ruin – fajna pokazówka, tylko kończy się… No właśnie, nie kończy się, tylko urywa bezsensownie. Oby była kontynuacja.

    Gram, hmmm… nie wiem. Od ukończenia Psychonauts nie miałem ochoty zabrać się za nic poważnego. Dzisiaj też jakoś… Będę musiał spojrzeć na stosik to do, ale nie mam żadnej koncepcji na razie.

    Książkowo – Szejtera machnąłem szybciutko, teraz jestem w trakcie “Uczennicy maga” Trudi Canavan. Początek dość niemrawy, ale robi się już ciekawiej. Kindle Touch to cudowna zabawka…

    Serialowo – drugi serial Treme. Wciąż świetne. Polecam kawałki: http://www.youtube.com/watch?v=gld0k7r7MaA http://www.youtube.com/watch?v=WcKvCjO4JlM http://www.youtube.com/watch?v=Z1hklQeonVE

  • Kaplus

    3 ładna liczba więc i ja się wpiszę. Z mniej hardkorowych pozycji zamierzam skończyć – albo chociaż zbliżyć się do zakończenia – jednego ze swoich session killerów (tak, wiem, już grubo po sesji, nawet mojej), czyli gemcrafta. Na ogół nie przepadam za tower defence, ale tego darzę wyjątkowym sentymentem.

    W przypadku bardziej skomplikowanych tytułów… Może Tomb Raider: Anniversary? Steam grzecznie przypomniał o istnieniu czegoś takiego, a jeszcze nie miałem okazji się z tym zmierzyć. Chyba, że dostanę olśnienia i wymyślę coś innego.

    Pozdrawiam wszystkich i łączę się w cierpieniu z tymi, którzy ubolewają nad jutrzejszą zmianą czasu.

  • Siergiej

     Właśnie skończyłem Mass Effect 3. Sporo czasu mi to zajęło, bo po tym jak wyłuskałem w dwa dni prawie 20h zaraz po premierze dla Sheparda, to potem przez ponad tydzień prawie wcale nie miałem kiedy pograć porządnie. No ale misja wykonana – nareszcie! Też nie wiem czemu Internety tak płaczą nad zakończeniem. Moim zdaniem bardzo udane, cały finał z resztą naprawdę dobry. Ogólnie rzecz biorąc świetna gra. Czasem nieudolna w naśladowaniu Hollywood, ale mimo to – wspaniała. Ale jak ktoś jest uczulony na patos, to dostanie wysypki ;)

  • kornick

    Ruin całkiem fajne. Ja gram w Duke Nukem Forever i im dalej tym gorzej. Ta gierka to jeden wielki wstyd, że chyba spadnę z konia. Flashowy Doom jest ciekawszy.

    Do czytania notatki z wykładów :/

    • Kaplus

      To “im dalej tym gorzej” niestety utrzymuje się do końca gry. Przygotuj się lepiej do tego.

    • polo_tuc

       @kornick -  nie skamlże, trzymaj się popręgu, zepnij poślady.

      Kupiłeś, to graj do końca, opowiesz nam jak było.

    • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

      Ja przerwałem zabawę dosłownie na 1/2h przed końcem. Nie dałem rady po prostu takie to denne.

  • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

    Ja chyba dalej będę ciągnął Skyrima, choć coraz bardziej mnie nudzi. Mój mag jest już w zasadzie niepokonany. Nie zginąłem chyba od 20h gry ani razu, więc i emocje opadły. Chyba będzie się trzeba zabrać porządnie za główny wątek i jazda do przodu, zanim całkiem odechce mi się grać.

    Do czytania nic, do oglądania ostatnie odcinki Stargate Atlantis.

    Pozdrowienia dla wszystkich jak zwykle.

    • polo_tuc

      Kogo ty próbujesz d_cormac oszukać,co? Jesteś tak samo wkręcony w Skyrima jak ja.

      Ograniczasz czas na znajomych/rodzinę/czytanie/spanie/jedzenie żeby trochę poganiać po tych zaspach i krzakach.

      Ale na #obchodzie tygodnia pełna kokieteria…och, nudzi mnie to och, polewajcie mnie…

      no, ok.:D..

      oprócz fanatycznego napier.. w Skyrima udało mi się przejść the Bindings of Isaac, pocieszna rzecz.

      No i “Życie.instrukcja obsługi” Pereca, wzorowego no-life’a ery przedkomputeowej.

  • JakupW_Quatrix

    Zakończony ME, więc średnio mam w co grać. Kilka partyjek BF3 i NBA, a co więcej to ciężko powiedzieć. Do czytania mam “Misery” Kinga i “Rzeźnika Drzew” Pilipiuka. To mój pierwszy kontakt z Pilipiukiem – jak narazie jest super, bardzo podoba mi się jego styl. Z seriala mi jest na biarząco, premiery od kwietnia się zaczynają więc może wrócę do 3 sezonu “Dextera” który przed startem zimowego sezonu nowych odcinków został u mnie rozgrzebany.

  • ash_22

    Zakończenie ME to nieudany rip-off Deus Ex. Współczuję daltonistom, bo oni kompletnie nie poczują różnicy. W ogóle to co się dzieje z Mass Relayami zasługuje na “wyróżnienie”. W drugiej części dowiadujemy się że nie można ich zniszczyć (stąd teleport do siedziby robali). W ostatnim dlc okazuje się że jednak można. Cały system gwiezdny Batarian przestaje istnieć. W trójce relaye wybuchają niezależnie od bramki którą wybieramy. Drogą dedukcji można wywnioskować, że tak naprawdę nikt nie wygrał. Mógłbym kontynuować ten nonsens, ale jedno jest pewne. Bioware zmieniło scenarzystów którzy zaczęli dłubać przy TOR i wszystko zaczęło się pruć. A wszystkie decyzje i alianse nie mają znaczenia. I tak nie wiemy co się stało z naszymi kompanami, ba z całymi rasami.

    cd shank 2/ shank2.exe

    Pierwsza część była bardzo dobra, tak więc w ramach relaksu dalsze klepanie po buziach. Później powtórka Flashbacka a na deser wreszcie Gemini Rue.

    Z książek zakończyłem Dilvisha Przeklętego/ Krainę Przemian Zelaznego.

  • Jolo

    @ash_22:disqus  jak pograsz w Gemini Rue to napisz coś o tym tytule, bo jestem go bardzo ciekaw…

  • ash_22

    O, Jolo wywołał mnie do odpowiedzi. Postaram się zadośćuczynić jego prośbie.

    Klimat jest niesamowity. Wiecznie siąpiący deszcz, rozbite lampy uliczne, bezdomni i ćpuny na ulicach… Czuć wpływ Blade Runnera, wszystko jest malowane przyciemnionymi kolorami. Przypominają się również stare filmy noir. Nie będę zdradzał fabuły, szkoda psuć zabawę innym. Jako przygodówka GR nie jest ekstremalnie wymagająca. Logiczne myślenie pozwala szybko poradzić sobie  z zagadkami. Tak jak w przygodówkach Sierry możemy zginąć. Dochodzi jeszcze element zręcznościowy – gdy musimy bronić przed napastnikami za jakąś zasłoną. Wszystko jest wyjaśnione, i nie ma go zbyt dużo. Drobne urozmaicenie gameplayu. Historia jest wciągająca i choć przy końcu zdążyłem połączyć A z B, nie zmienia to faktu że zasługuje na wyróżnienie. Wszystkie postacie mają nagrane głosy, które ani odrobinę nie trącą amatorką. Pasowały do każdej z nich i nadawały dodatkowego charakteru. Oprócz tego podczas konwersacji widzimy ich portrety, przypominające mi trochę te które widziałem w Strife. Joshua Nuernberger niczym człowiek-orkiestra dodał jeszcze animacje które dodają GR naturalności. I oczywiście dźwiękowiec i muzyk – Nathan Allen Pinard. Soundtrack na początku przypomina Vangelis. Później staje się coraz bardziej różnorodny, zmieniając całkowicie gatunki. Dodajmy do tego wszystkie dźwięki otoczenia i dostajemy naprawdę genialny “podkład”.

    Grać! – nie czytać tego co napisałem wcześniej ;).    

    • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

      Już dawno miałem na to ochotę. Teraz na bank biorę.

    • Jolo

       Dzięki Ash za recenzję – zapowiada się wyśmienicie – zaczynam polowanie, czyli czekam na steamową promocję. A w promocje właśnie wpadł Trine 2 który zamierzam zakupić- 6 ojro za ten tytuł to doskonałą okazja :D