web analytics

«

»

Filmograf #2 – Zemsta o smaku mięty

Filmograf #2 - Zemsta o smaku mięty

Filmograf #2 – Zemsta o smaku mięty

Coraz bliżej Święta a jak Święta to i prezenty! Myślę, że mamy dla Was z jeden, z którego szczególnie się ucieszycie – oto zupełnie nowy odcinek spin-offu podcastu TOMOGRAF, zatytułowany – jakże oryginalnie! – FILMOGRAF. W drugim odcinku naszej audycji poświęconej w całości, tylko i wyłącznie, filmom kinowym i telewizyjnym, oraz serialom nie tylko telewizyjnym, usłyszeć możecie ponownie MICHAŁA, który najwyraźniej tak się przyzwyczaił do swojego imienia, że ani myśli przyjąć – zgodnie ze świecką szpitalną tradycją – pseudonimu, oraz doktora KARNASIA i doktora KONSOLITE.

Kiedy przyszło mi odsłuchać ów epizod przed sporządzeniem niniejszego opisu, zdjęła mnie najpierw trwoga [znowu dwie godziny!] a potem wielka radość, bo rzuciwszy okiem na spis tytułów stwierdziłem, że takiego bogactwa ciekawych omówień dawno u nas nie było! Jak zwykle, punkt widzenia naszych doktorków i bezpardonowe podejście do kondycji współczesnego kina i telewizji przeniósł się daleko poza przestrzenie, w których dominują hasła typu “obiegowa opinia” i “polityczna poprawność”, stąd ich krytyka i recenzje pewnych dzieł i “dzieł” z pewnością Was zaskoczy (i rozbawi). Krótko rzecz ujmując: jak zwykle – mówią jak jest, i w słowach nie przebierają…

Zatem serdecznie, w imieniu drogich kolegów doktorów, zapraszam Was na po świątecznemu bogaty odcinek FILMOGRAFU.

Miłego odsłuchu!

A OTO CO NA TALERZU PODANO:

FILMY:

00:01:13 – film ŻYCZENIE ŚMIERCI (2018) – Karnaś, Konsolite
00:09:54 – film PEPPERMINT (2018) – Michał
00:12:37 – film GAME OVER, MAN! (2018) – Michał, Konsolite
00:15:52 – film VENOM (2018) – Konsolite
00:20:34 – film OUTLAW KING (Netflix, 2018) – Michał
00:26:23 – film THE FIRST PURGE (2018) – Karnaś
00:33:00 – film CAM (Netflix, 2018) – Michał
00:39:22 – film PROJEKT na podstawie noweli Siergieja Łukjanienki (CHERNOVIK, 2018) – Karnaś
00:45:17 – film dokumentalny VIVA AMIGA (2017) – Konsolite
00:50:30 – film HOTEL ARTEMIS (2018) – Michał

SERIALE:

00:54:40 – serial TITANS (2018) – Michał, Konsolite
01:09:08 – serial CLOAK & DAGGER (2018) – Konsolite
01:11:57 – serial THE GIFTED (2017) – Michał, Konsolite
01:20:39 – serial DAREDEVIL, 3 SEZON (Netflix, 2018) – Michał, Konsolite
01:30:44 – serial ŚLEPNĄC OD ŚWIATEŁ (HBO, 2018) – Karnaś
01:42:22 – serial WAMPIRY: DZIEDZICTWO (2018) – Karnaś
01:47:57 – serial DOKTOR WHO, 11 SEZON (2018) – Konsolite

Słuchaj FILMOGRAFU na iTunes: KLIK!

Subskrybuj, słuchaj i pobieraj FILMOGRAF w serwisie i aplikacji PODBEAN: KLIK!

…i odwiedź stronę podcastu PSYCHOCAST z którego przybył do nas MICHAŁ.

R

  • perry

    Wypadłem z obiegu kiedyś ogladalem doktora Who ale odpuscilem sobie czyli słusznie zrobiłem.Szkoda że to Życzenie Śmierci takie słabe liczyłem na dobre kino sensacyjne a tu klops

  • kornick

    Nareszcie drugi odcinek :) odłączenie gadki od Tomografu było dobrą decyzją bo jest teraz obszerniej i nie galopujecie od tematu do tematu. Ale na końcu doktor Konsolite się wkurzył na doktorkę WHO ;) feministki was zabiją za ten odcinek

  • DzofiGofer

    Muszę w końcu obejrzeć Venoma

  • kolabor666

    O super zaraz obiad i posłucham

  • michax

    Karnaś jesteś chyba jedyną osobą, która uważa, że debiutant w roli głównej wypadł dobrze w Ślepnąc od Świateł. Wszyscy mówią w najlepszym przypadku, że gra dobrze, ale jak się nie odzywa, bo jak mówi to brzmi jak robot. Nieważne jakie emocje chce przekazać głosem to zawsze brzmi tak samo i to jest największa i w sumie jedyna wada serialu. No i tak samo beznadziejnie grają wszystkie dziewczyny, oprócz tej co gra jego przyjaciółkę, Pazinę czy jak jej tam było.

    I tak samo Twoja opinia jest skrajnie odmienna od wszystkich opinii dotyczących Cezarego Pazury, ale w drugą stronę. Bo w ogóle nie przypomina w swojej roli Cezarego z 13 posterunku. Jakby co niektórzy zapomnieli, że potrafi dramatyczne role zagrać co pokazał choćby w Psach, i o tym przypomniał tą rolą celebryty. Chyba jesteś pierwszym co
    skrytykował Pazurę, bo wszyscy go chwalą – ja podzielam zdanie większości w obu przypadkach. A co do 2 serii to nie będzie, bo 1 sezon to adaptacja całej książki.

    • banan

      Ja się zgodzę że Pazura niestety skończył się jakieś 15 lat temu i teraz tylko pajacuje.

      • michax

        Proszę o przykłady z ostatnich dwóch lat na pajacowanie Pazury. Zresztą sam ostatnio przyznał, że nie pajacuje już tak jak w 13 posterunku bo jest na to za stary, nie dałby rady dzisiaj się tak wygłupiać jak w tym serialu. Nie mówię że nie ma, bo może są jakieś filmy i seriale gdzie pajacuje i chętnie dowiem się jakie:-) Jak napisałem w Ślepnąc od Świateł chyba tylko Karnaś uważa że pajacuje jak w 13 posterunku, jest to zupełnie inna i dramatyczna rola, której nie przeszarżował (zwłaszcza od momentu pewnego wypadku). Inną dobrą rolą ostatnio był gangster w Pitbullu Ostatnim Psie Pasikowskiego. Może nie tak świetna jak w Ślepnąc od Świateł, ale całkiem przyzwoita.

        • Rambolew

          Też uważam że czas Pazury minął więcej niż dekadę temu. Ostatnie lata? Wybacz jesli coś ominę – Belle Epoqe żałosna rola ale cały serial to nieudany eksperyment. nieudany sitcom skasowany po 1sezonie Przypadki Cezarego P. Role w podrzędnych serialach Hotel52 Powiedz tak 3 połowa. Mniej więcej po dniu świra z 2002 roku mamy zjazd w hałturę. Ten człowiek jako aktor stanął w miejscu.
          A co do ślepnac od świateł Nożyński ujdzie jako debiut jest taki sobie szkolne 3+ zgadzam się ale Pazura? Sorry ale na tle rewelacyjnego Frycza i Wieckiewicza też miałem wrazenie tak jak Carnaś że pajacuje a odcinki z jego udziałem chyba ze dwa jeśli pamiętam uważam za najsłabsze. Scena w apartamencie z Pazurą męczaco idiotyczna. Ta przed kamerami w studiu telewizyjnym? Groteska.
          Ps widziałem sporo opinii że postać zagrana przez Pazurę jest słaba. Zachwytów nie widziałem

          • kornick

            Ile ludzi tyle opinii :) Pazura imo był okay ale Frycz bezapelacyjnie dowiózł rolę fantastycznie

          • michax

            A ja widziałem sporo opinii że dobrą rolę ma Pazura, którą przypomniał o sobie po latach np. na forum Klubu Miłośników Filmu i w różnych recenzjach na yotube, ale nie tylko, które można podsumować tekstem, że przypomniał o sobie w dobrym stylu po latach. Więc ile ludzi tyle opinii i dla mnie odcinki z Pazurą jedne z lepszych. Chociaż oprócz pilota każdy mi się podobał odcinek mniej lub bardziej. A seriale co wymieniłeś to ja nawet nie wiem co to jest, zupełnie mnie te seriale ominęły, ale to dlatego, bo ja w ogóle telewizji nie oglądam od wielu lat. Jedynie o Przypadkach Cezarego coś tam się słyszało, ale nie oglądalem. Ostatnią dobrą rolą jaką kojarzę przed Pitbullem Pasikowskiego i Ślepnąc od świateł to w Oficerze/Oficerach, ale to było wieki temu.

    • CarnAge

      Hmm już niżej (wyżej) inni napisali mniej więcej to co sam bym napisał np. o rewelacyjnym Fryczu – zresztą o tym mówiłem na nagraniu przecież. Nie ukrywam, że nie lubię Pazury i jego że tak powiem… ekspresji ;)

      • michax

        Tak podejrzewałem, że nie przepadasz za Pazurą, co słychać w filmografie. A przecież w tej roli nie ma nic z Cezarego z 13 posterunku:-) Ale ja co do aktorów mam podejście takie, że oceniam ich poziom gry nie przez to czy aktora lubię/nie lubię, tylko przez to jak grają. Ale przyznam też, że nie uwielbiam go jakoś bardzo, bo można pomyśleć że jestem fanbojem przez to jak go bronię. Dla mnie to jeden z wielu aktorów ,który był u szczytu popularności w latach 90-ych i któremu lepiej lub gorzej się wiedzie obecnie. No i akurat w przypadku tego serialu odbiór jego roli przynajmniej tam gdzie ja zaglądam do internetu jest bardzo pozytywny. Nie hejtuję ani nie uwielbiam go, ale ja tak mam z prawie każdym aktorem i aktorką, i jeśli gra dobrze to pochwalę.

        Zresztą ja mam takie podejście co do celebrytów, nie tylko aktorów, że nie ma tak bym jakiegoś lubił albo nie lubił, zwłaszcza za to jakimi są ludźmi i za różne grzeszki w życiu prywatnym jakie popełnili, bo nie znam ich osobiście. Ja mogę kogoś nie lubić jak znam osobiście, z rodziny i znajomych, a nie osobę którą znam jedynie z filmów, seriali, wywiadów, talkshowów i tego jak ich media przedstawiają, jaki mają wizerunek medialny, ale tak po prawdzie nie wiem jakimi oni są ludźmi, czy wizerunek medialny celebryty jest prawdziwy. Ale oczywiście jeśli celebryta popełnił jakieś przestępstwo i jest mu to udowodnione powinien iść siedzieć, odpowiedzieć za przestępstwo, ale nie przed mediami społecznościowymi, tylko przed sądem.

        Dlatego nie przestałem oglądać filmów np. Gibsona jako aktora i reżysera, widziałem wszystkie z nim filmy, bo oceniam go jako aktora i reżysera jak oglądam a nie za to jakim jest człowiekiem. Gdybym przestał lubić aktorów za ich czyny to np. nigdy więcej bym nie obejrzał Siedem Finchera gdzie gra dwóch aktorów, którym zarzucono różne rzeczy jak Spacey i Freeman. Jeśli popełnili przestępstwa to powinni być skazani przez sąd (choć Freemana chyba oczyszczono z zarzutów, a raczej nie znaleziono dowodów na oskarżenia), a nie przez widownię i media. No i tak żartowałem do znajomych niedawno co do Siedem, że brakuje do kompletu aktorskiego by Pitta o coś oskarżono. Ale nawet jak ktoś popełnił przestępstwo to filmy oglądam z nim, bo ja w filmach oceniam ich tylko za ich pracę.

        Jedynie jakich filmów nie ogladam to Silvy od Jeepers Creepers, który kręci cały czas filmy, choć udowodniono mu pedofilię na planie jego filmów, ale za dobre sprawowanie wyszedł. Tak samo dziwnie mi się ogląda w Nagich broniach OJ Simpsona, bo mam w głowie “to ten co zabił byłą żonę”.Trochę za dużo dygresji, za bardzo się rozpisałem a chodzi mi o to, że jedynie kiedy zmieniam zdanie o aktorze to już napisałem w komentarzu o Willisie z którym przestałem oglądać filmy od czasów Die Hard 5, bo tak mnie wkurzył co zrobił ze swoim bohaterem.

        Wcześniej miałem podobny przypadek w latach 90-ych gdy obraziłem się na Hauera. Oglądałem dosłownie każdy film z nim do 1995 roku (w wypożyczalni kaset właściciel mnie pierwszemu odkładał każdy film z nim, nawet jak grał epizod), a trzeba zaznaczyć, że grał i gra bardzo dużo. Ale od 1996 roku nie oglądałem nic, bo grał w tak złych filmach, że nawet mój spaczony gust nie wytrzymałby takiego nędznego poziomu:)

        Kilka lat temu mi przeszło, ale nie oglądam wszystkiego, bo wciąż gra dużo, tylko wybrane filmy, te ciekawsze klasy B i jak czasami gra w filmach klasy A, bo zdarza mu się czasami. Więc choćby żadnego Draculi z nim nie widziałem, bo bym znowu się na aktora obraził tak jak na Willisa jestem obrażony za granie w padakach.

        Gdybym przestał lubić aktorów za to jakimi są ludźmi to bym musiał nie lubić 99.9% celebrytów bo choćby w Hollywood to większość należy do różnych sekt (scjentologia), mają poglądy politycznie nie takie jak ja , albo są alkoholikami, pedofilami (to chyba największa zmora Hollywood o czym mówi wielu młodych aktorów np. Elijah Wood kilka lat temu w wywiadach za co powinien każdy iść siedzieć ), a w najlepszym przypadku są po prostu dupkami.

        Więc dzięki rozdzieleniu życia prywatnego (a raczej tego co wycieka z ich życia i też nie mogę mieć pewności, że to jest cała prawda, a nie dajmy na to ktoś chce zniszczyć komuś karierę) od zawodu jaki wykonują jeszcze NIGDY nie rozczarowałem się żadnym aktorem/aktorką. Więc tych których uwielbiałem w latach 80/90 dalej uwielbiam jak Gibson jako aktora i reżysera i wielu innych, bo aktorzy są od grania a co robią w życiu prywatnym to ich sprawa, ale powinni odpowiedzieć, jeśli popełnili jakiekolwiek przestępstwo. Ja oceniam ich pracę jedynie, ich talent lub brak na ekranie telewizora/laptopa/w kinie.

        Dzięki temu nie przeżyłem tego co wielu moich znajomych płci męskiej i żeńskiej gdy nagle przeżyli szok i rozczarowanie jakimś celebrytom, który okazał się dupkiem, przestępcą, mordercą, damskim bokserem i długo można by wymieniać. Więc pewnie jak kiedyś się okaże że Hugh Jackman albo Tom Hanks mają jakieś grzeszki, a to najbardziej sympatyczne gwiazdy w Hollywood, tak wypadają w mediach, wywiadach, to nie będę miał takiego szoku jak co niektórzy w przypadku innych gwiazd. Trochę odbiegłem od tematu bo miało być o Pazurze:-)

  • michax

    Jak się Wallace nie pojawia w Outlaw King jak pojawia się. Jakby to powiedzieć bez spoilerów pojawia się w jednej scenie częściowo:-)

  • michax

    Co do 11 serii Who to zgadzam się z Konsolite, że sezon jest słaby. Choć najlepiej pasuje określenie że jest nijaki, nie jest zły, nie jest dobry, ale nijaki. I to nie jest wina aktorki tylko wina showrunnera Chibnalla i reszty scenarzystów, który miał taki pomysł
    na nową Doktor. Wydaje mi się, że z lepszymi odcinkami byłaby Whittaker lepsza, bo wypadła po prostu ok. Nie super, nie słabo, ale ok. Jeszcze do końca nie kupiłem jej, ale daję jej szansę, bo aktorka się może rozkręci, tylko z lepszymi scenariuszami. Poprzednie sezony nie były idealne, czyli za ery Daviesa, więcej zdarzały się tragiczne odcinki (do dzisiaj mam traumę przez pierdzących kosmitów i zakochaną płytę chodnikową), tak samo za Moffatta, ale odcinki były jakieś, a nie nijakie, a nijakie to najgorsza rzecz, bo takich odcinków się w ogóle nie pamięta, to już lepiej jak są złe.

    Więc ja nie narzekam na Whittaker, niech będzie jak najdłużej i może się rozkręci, tylko niech piszą jej lepsze odcinki. A jak odejdzie to liczę że znowu w kobietę sie zamieni Doktor i już mam kolejne kandydatki jak Olivia Colman, Gillian Anderson. Pamiętam że miałem początkowo podobny problem z Mattem Smithem jak teraz z Jodie. Smith grał dobrze, ale nie kupiłem go do końca i chyba gdzieś dopiero w drugiej serii z nim gość mnie przekonał całkowicie. Teraz Smitha uwielbiam na równi z Capaldim, Tennantem i
    Ecclestonem, może z czasem będzie tak samo z Whittaker.

    Wszystkie odcinki jakie napisał Chibnall w 11 serii czyli cała pierwsza połowa są tak nijakie, że zlewają mi się w jedno, jak sprawdziłem odcinki z serii 1-10 co pisał to żadnego jego odcinka nie pamiętam, poza jednym czyli o dinozaurach w kosmosie, czyli też musiały być nijakie (a jeszcze gorsze pisał w 1 i 2 serii Torchwood). Lepiej jest w końcówce gdy inni scenarzyści piszą czyli 7, 8 oraz 9 odcinek są fajne (o firmie zatrudniającej ludzi, o czarownicach i ostatni o niewidomej dziewczynce, który był całkowicie pojechanym odcinkiem).

    • Konsolite

      Ja jej dawałem szansę aż do ostatniego odcinka, podobnie jak scenarzystom i mogę powiedzieć ze z całego sezonu jeden, może dwa odcinki się do czegoś nadają – reszta to prostacka propaganda ideałów opartych o absolutne ignorowanie wszystkiego co nie wpisuje się w to co może przeczyć takiemu podejściu.
      Poprzednie sezony, miały lepsze i gorsze momenty, ale tutaj to w zasadzie Doctor został sprowadzona do elementu uzasadniającego tytuł serialu. Trudno powiedzieć czy to wina aktorki, reżysera, producenta, bo z pewnością scenarzyści nie wiedzieli jak napisać tą postać. Zmiana płci także bez większego sensu, nie licząc kilku momentów by pokazać “jak to trudno jest być kobietą” / “girl power” / “GoWoke”.
      Gdyby wzięli się za to ludzie z wizją lub wyobraźnia, a nie banda zwolenników poprawności politycznej w najgorszej formie, to coś by z tego sezonu było, a wyszło co wyszło…

      • michax

        To może te co mi się podobały są wśród tych dwóch, które dla Ciebie się do czegoś nadają? Mam na myśli ten gdy zatrudnili się w fabryce , ten o czarownicach (jedyny odcinek gdzie potrafili autorzy epizodu wykorzystać zmianę płci i nie chodzi mi tylko o ten dialog do bodaj króla, że jakby była facetem to nie musiała by się tłumaczyć ze wszystkiego) i ten w którym gadała z żabą. Ja daję szansę kolejnym seriom bo liczę naiwnie, że poprawi się Chibnall i będzie pisał lepsze odcinki, a jak nie to kiedyś odejdzie i przyjdzie inny showrunner i okaże się jak będzie, czy źle czy dobrze. Więc nie będę musiał nadrabiać kolejnych serii. Ja do zmiany płci nie mam nic, bo Doktor to kosmita i może zmieniać się we wszystko, ale widać, że nie mieli na tą postać scenarzyści zupełnie pomysłu. Ale też uważam, że większość tych odcinków byłaby tak samo słaba z poprzednimi aktorami jak z Whittaker.

  • radekg

    Też się zawiodłęm na Życzeniu śmierci :(

  • banan

    Dobry odcinek

  • zielonykaczuch

    Dla mnie nowy doktor who to nędza

  • Janek

    Lubię wasze podcasty

  • Bazyl

    Dzięki wam obejrzę kilka fajnych filmów :)