Witajcie w kolejnym Obchodzie tygodnia. Ten weekend to dla mnie wielkie oczekiwanie. Na co? Na Resident Evil Requiem. Tak… jeszcze nie gram i ledwo mogę wytrzymać!
Niech już ten weekend się skończy! Już drugi dzień jestem niespokojny i wylewam żale płacząc w kąciku w oczekiwaniu na przesyłkę z nowym Residentem. Cóż poradzić? Zachciało mi się wersji „lepsiejszej” to teraz mam (gdybym wziął zwykłą to już bym grał). W każdym razie moje PlayStation 5 pro jest gotowe. A ja? Sam nie wiem. Jestem trochę „bojuchem” i nie wytrzymuję ciśnienia grając w STRASZNE gry. To w sumie całkiem zabawne – filmy grozy nie robią na mnie żadnego wrażenia, ale kiedy gram w giereczkę-horror to dygam się na fotelu i piszczę niczym nastoletnia pensjonarka na widok myszy. No, ale jakoś dam radę!
Tymczasem, niepocieszony pograłem trochę w Legacy of Kain Soul Reaver 1&2 Remastered na Nintendo Switch 2. Znaczy się gra jest na pierwszego Switcha i nie ma nawet patcha do S2, ale działa spoko na dwójce.
Co oprócz grania Razielem? W serwisie SkyShowtime oglądam Star Trek: Akademia Gwiezdnej Floty i jako wieloletni fan ST jestem, mówiąc delikatnie rozczarowany.
Acha, upiekłem też pyszne ciasto jogurtowe i zaraz wieczorkiem siądę sobie ze sporym kawałkiem, gorącą kawusią i jakąś dobrą lekturą. Co będę czytał w ten niedzielny wieczór? Moim wyborem jest klasyka – Doktor Jekyll i pan Hyde Roberta Louisa Stevensona.

Subskrybuj kanał GRAstroskopia.pl