Ho, Ho, Hoooo jedzie Mikołaj na reniferze… A nie coś mi się pomyliło. W każdym razie nadchodzą Święta Bożego Narodzenia! A to oznacza, że będzie bigos staropolski.
Tak, tak! Święta już za pasem. Już jutro, czyli w poniedziałek zrobię ostateczne świątecznie zakupy. A potem będę stał dwa dni w kuchni i robił bigos. Nie byle jaki bigos, ale STAROPOLSKI ;). Przepis rodzinny i w ogóle. Taki bigosik ma wszystkie inne pod sobą. Niestety wymaga dużo pracy. No, ale warto. Muszę jednak przyznać, że stanie jak słup soli nad wielkim garnkiem i uważanie, aby kapustka się nie przypaliła jest bardzo męczące. Potem jednak mamy degustację. Słowem: Niebo w gębie!
Poza tym oczywiście będą też inne frykasy – mięsiwa, sałatki ciasta, rurki z szynką i chrzanem w galarecie, jajka z pastą awokado no i pyszne rybaje!
Tak więc już dziś, jako, że to ostatni „Obchód…” przed świętami składamy wam życzenia! Dużo grajcie, spędzajcie czas z rodziną i znajdźcie coś fajnego pod choinką.
Okay, a co się działo ostatnio? W mijającym tygodniu grałem niewiele. Ograłem trochę kilka klasycznych gierek na Nintendo Switch 2, ale czasu brakowało na jakieś dłuższe posiedzenie przed konsolą, czy komputerem. Dopiero w święta zamierzam zajrzeć na moją kupkę wstydu i ograć zaległe tytuły. A jest tego sporo.
A czy coś oglądałem? Owszem na HBO Max obejrzałem sobie Jedna bitwa po drugiej. Polecam!
Moją lekturą jest natomiast Russkij Mir Michała Gołkowskiego.

Subskrybuj kanał GRAstroskopia.pl