Witajcie w nieco spóźnionym „Obchodzie tygodnia”. Niestety z przyczyn od nas niezależnych nie mogłem zamieścić wpisu tradycyjnie w niedzielny wieczór.
Co się stało? Prądu zabrakło panie dzieju! Wczoraj coś „pyknęło i trzasnęło” po czym pół dzielnicy pogrążyło się w egipskich ciemnościach. Cóż, był uroczy wieczór przy świecach. Jak to dobrze, że Kindle ma podświetlenie więc nie nudziłem się jak mops – spędziłem czas z dobrą lekturą.
Mimo awarii zasilania w weekend pograłem trochę w Black Flag Resynced oraz (w końcu) wziąłem się za grę z mojej ogromnej KP, czytaj „kupki wstydu”. Leżą tam nowsze i starsze tytuły, smutne, rozgrzebane. Po co sięgnąłem? Po rodzimą produkcję Mouse P.I. for Hire i mogę z radością donieść, że już prawie ukończyłem tę bardzo zacną giereczkę, która całkiem niedawno miała swoją fizyczną premierę – wcześniej pojawiła się w wersji cyfrowej. To ważne w kontekście ostatnich wydarzeń związanych z wydaniami fizycznymi gier. No, ale o tym to już zapewne wszyscy wiedzą, bo media trąbią o tym od pewnego czasu.
Co oprócz uroczego detektywa Myszy? W ostatnim tygodniu pojawił się nowy update do Crimson Desert, a może nawet dwa. Szczerze mówiąc już tego nie ogarniam. Twórcy Crimsona wydają patche w iście sprinterskim tempie. Odpaliłem grę na kilka chwil i faktycznie są zmiany. Szlifują, dodają, dbają o graczy. To się chwali!
W końcu też zainstalowałem wszystkie moje programy do „pracy i zabawy” na nowym laptopie. Jeszcze tylko GOG i STEAM i sprawdzę jak się sprawuje w grach ten lapcioch z RTX 5070. Na pierwszy ogień pójdzie chyba Cyberpunk 2077. Zobaczymy jak mało klatek na sekundę będzie bez DLSS ;).
Co oprócz gier? Wspomniałem już o lekturze. Czytam sobie Aurora CV-01, czyli pierwszy tom The Frontiers Saga Ryka Browna. Całkiem niezłe czytadło SF. A w serwisie Netflix oglądam miniserial Siły specjalne (GIGN). Naprawdę zaskakująco dobry. Polecam!

Subskrybuj kanał GRAstroskopia.pl