web analytics

«

»

Diagnoza wstępna #13 – Fallout 4

Gadamy o F4...

Gadamy o F4…

Nareszcie jest! Co jest? Nasza pogadanka o najnowszej grze od Bethesdy. Doktór Carnage, Randall i Konsolite rozkładają tę postapokaliptyczną produkcję na czynniki pierwsze. Słuchajcie, oglądajcie, komentujcie.

Trochę nam to czasu zajęło. Nasz materiał o czwartej odsłonie Fallouta nagraliśmy prawie miesiąc temu, ale „proces produkcyjny” nam się nieco wydłużył. Nie pytajcie dlaczego ;). Tak to czasem bywa, ale przecież nic nas nie goni, a nasz blog nie jest komercyjny (tak, tak… to tylko taka wymówka na nasze paskudne lenistwo). W międzyczasie podrażniliśmy Was „zwiastunem” z Vincentem Vegą ;). No, ale w końcu jest! Możecie słuchać i oglądać naszą dyskusję o tej jednej z najlepszych gier tego roku. A może wcale NIE najlepszej? Sprawdźcie komu czwóreczka przypadła do gustu, a kto jest na „nie”. Czy „weterani” serii będą zadowoleni?

Trzynasty odcinek „Dw” macie poniżej, a pod tym adresem możecie zapoznać się z pierwszymi wrażeniami z gry, a TU macie nasze gameplaye. Zapraszamy. Acha! Pod tym adresem możecie obejrzeć poprzednią “Diagnozę” poświęconą grze Evoland 2.

Ps. Jeszcze taz przypomnę, że materiał nagraliśmy znacznie wcześniej i jeszcze nie wiedzieliśmy, że Wiedźmin 3 zdobędzie tytuł gry roku (odetchnęliśmy z ulgą. Ponieważ zasłużył na to stokroć bardziej niż F4!).

  • Benny

    Dobra gadka !!!!!!!!!!!

  • kornick

    Super choć jestem zmęczony po podróży umyję dupsko ;) i w łóżeczku sobie obejrzę Diagnozę czekałem na nią dłuuugo

  • Vinny

    HAahah zobaczcie w 21:24 uśmiałem się :D Wrócił !!!

  • kolabor666

    No nareszcie Diagnoza bardzo dobry odcinek panowie 13 nie pechowy ;)

  • Bonifacy

    Gram w trójkę a potem w NV i dopiero w 4 czyli za 2 lata zagram :D

  • philipo

    Dobra Diagnoza, słuchałem z dużą przyjemnością ;-)

  • ash_22

    Fallout 1 i 2 to jedne z najlepszych RPG lat 90-tych. Bez ich przejścia ciężko zrozumieć dlaczego prawa do serii wykupiła Bethesda. Dwójka to był mini-sandbox w wersji izometrycznej. Trójka jest substytutem, ma elementy znane serii ale questy są zbyt banalne, albo całkowicie pozbawione sensu. New Vegas był duchowym spadkobiercą i godnym następcą serii. Odziedziczył paskudny engine Gamebryo (F4 nadal z niego korzysta pod zmienioną nazwą), ale fabularnie zarówno jeżeli chodzi o wątek główny jak i masę pobocznych zadań (plus takie, które się nie zapisują w dzienniku i znajdujemy sami) jest wyśmienicie. Za każdym razem znajduję coś nowego, co wcześniej mnie ominęło lub podejść od innej strony.

    F4 to tak naprawdę marketing plus dodatkowo do niego przyklejona gra. Przeciętna, nudna i bez większych ambicji.

    • res

      racja!

  • zielonykaczuch

    Git Diagnoza zgadzam się z wnioskami Carnasia Randal widać świerzak Falloutowy

  • Felix

    Gra roku i kropka

  • yelpp

    Znudziło mi się granie po 30 godzinach

  • RandallFlagg

    Skończyłem, tak zwany wątek główny w Fallout 4 i… kurcze, ta w ogólnym rachunku jednak jestem rozczarowany. Generalnie wszystko, co gra ma do zaoferowania otrzymujemy w przeciągu pierwszych 20 – 30 godzin i gdyby nie – całkiem angażujące – wałęsanie się po pustkowiach, zbieractwo i konstruowanie nowych broni i opancerzenia (które też się z czasem nudzi i wbrew temu, co się wydaje na początku wcale nie jest takie rozbudowane) to w zasadzie nie byłoby po co grać. Na początku zachłysnąłem się trochę budowaniem baz, ale i to przestaje sprawiać frajdę. Najlepsze misje poboczne też mamy gdzieś na samym początku gry a potem pozostają już tylko powtarzalne do bólu zadania typu “fetch quest”, skonstruowane strasznie nieporadnie (na zasadzie – weź zdanie, zapieprzaj na drugi koniec mapy, wykonaj cel, wróć do zleceniodawcy, ech…).

    Jak w każdym RPG-u można sobie zorganizować zabawę na kilkadziesiąt godzin, ale nie będzie to coś ani szczególnie porywającego ani wychodzącego poza bezmyślną bieganinę ze strzelaniem i czasem dającą jakąś tam frajdę odkrywania nowych miejscówek i czytania “rozbudowujących historię” wpisów z terminali. Po pewnym czasie i to się robi żmudne, więc kończy człowiek naprędce wątek główny i o grze pewnie szybko zapomni, zwłaszcza…

    …że sposób prezentacji zakończenia woła o pomstę do nieba. Przed samym “filmikiem” podsumowującym dzieje się trochę więcej niż w trakcie normalnych misji, ale w najmniejszym nawet stopniu nie czuć tu stawki, o którą się walczy. Zero posmaku momentu kulminacji i emocji, które powinny wypływać z podsumowania efektów naszych dotychczasowych działań. Żalem napawa fakt, że finałowa rozgrywka powinna wymagać od gracza więcej niż wcześniejsze misje a w mojej wersji zakończenia włóczyłem się, jak smród po gaciach, bo prawie całą robotę wykonał za mnie transformer Liberty Prime. Marność nad marnościami to zakończenie.

    I na domiar złego outro wyglądało gorzej niż w niejednej grze z sektora indie. Serio? Naprawdę nie mogli przyłożyć się do tego filmiku bardziej? Tak, żeby chociaż on podniósł mi choć na chwile ciśnienie i wywołał emocje po tych ponad 100 godzinach podejmowania “decyzji” i wyboru strony konfliktu, po której się opowiedziałem. Zero dramaturgi w rozgrywce i miałkość w filmiku.

    Ogólnie jednak nie było, aż tak całkiem źle przez całą grę. Do Wiedźmina 3 nie ma startu. Ba, do pierwszego Wieśka nie ma startu, pod wieloma względami. Jakkolwiek kilkadziesiąt godzin jakoś mi z większym lub mniejszym entuzjazmem upłynęło w tej grze i nie zawsze się nudziłem tak jak pod koniec. “Klimatyczne” szwendanie się po zrujnowanym Bostonie, zbieractwo, crafting, niektóre questy poboczne i postaci – te rzeczy były w porządku. W innych aspektach gra ledwo wybija się ponad przeciętność i ostatecznie daję ocenę 6/10.

    Teraz pora Fallout 2, albo czekające na Steamie, UnderRail. :-)

  • krokodyl

    Przekonaliście mnie wieczorem kupię. F4

  • Belem

    Gram jest dobrze

  • decc

    kupuję jutro czwórkę w końcu :)