web analytics

«

»

Obchód tygodnia #129

malarkaxx-jpg

ojjj, malowało by się…

Witajcie w kolejnym Obchodzie Tygodnia. Dziś dr. Karnaś z przyczyn niezależnych od siebie, nie mógł niestety poprowadzić naszego cotygodniowego cyklu, co niniejszym czynię w jego imieniu Ja. Miniony tydzień nie był niestety dla naszego szpitala, tym bardziej dla niektórych z nas, specjalnie szczęśliwy. Dr. Carnage rozchorował się nam biedaczek i nie ma sił nawet siedzieć, Jolo od paru dni cierpi katusze związane z malowaniem swojej rozpustnej rezydencji w najdroższej dzielnicy Łodzi, przez co nie ma nawet odrobiny wolnego czasu, a ja cóż…. ja nawet wylądowałem parę dni temu w szpitalu (tak, w takim prawdziwym – zapewniam, nie tak fajnym jak nasz). Tak więc cały szpital albo choruje, albo maluje, albo… Z resztą dość tych narzekań. W końcu mamy długi (no, może tylko nieco przedłużony) weekend, który to należy właściwie spożytkować. A w jaki sposób należy to zrobić, nie muszę chyba nikomu tłumaczyć.

Ja osobiście parę dni temu zmusiłem się do zgarnięcia dwóch centymetrów kurzu z konsoli i odpalenia Resistance: Fall of Man. To moje kolejne podejście do tego tytułu i muszę się przyznać, że gierka ta, choć, leciwa, całkiem przypadła mi do gustu. Do tego stopnia, że jestem w stanie  grać w nią nie klnąc jak szewc z powodu celowania na padzie. Oczywiście niesmak zawsze pozostaje ale jakoś tam daję sobie radę. Dziś za to odpaliłem trzeciego Risena, tak tylko na chwilkę i muszę powiedzieć, że tytuł ten wciągnął mnie jak bagno. O ile druga część podobała mi się w stopniu dość umiarkowanym (fajna gra, lecz spore problemy z mechaniką), to jej kolejna odsłona bardzo mile mnie zaskoczyła. Nie mam zamiaru opisywać tu i teraz moich wrażeń, ponieważ jak tylko trochę więcej pogram (i oczywiście jeżeli znajdę troszkę wolnego czasu), na pewno napisze o niej coś więcej.

A Wy nasi drodzy Pacjenci, za pomocą jakiej gry (czy gier) macie zamiar zmarnować trwający własnie weekend? Ewentualnie za pomocą jakich trunków? A może macie ochotę na mały tandemik, czyli opcja pierwsza + opcja druga? Piszcie i trzymajcie się ciepło. Niech Wam weekend wypoczynkowym będzie!

Na koniec zgniatacz jajec pod postacią trailera najnowszego dodatku do World of Warcraft. Enjoy!
 

  • polo_tuc

    No właśnie dlaczego tylko Carnage miałby robić Obchód? Jakiś doktorozmian może się okazać bardzo teges. No popatrzcie tylko na to zdjęcie, które nam wrzucił dr cormac…

    Z niewiadomych powodów wróciłem do CIV 5 i znowu mnie wciągnęło, a że jednocześnie wieczorami PR II transmituje festiwal ChijE jest fajnie.

    Nic (prawie) nie czytam, odchorowuję trochę te zajdle, wiecie…

    Odbijam cydr i piję zdrowie Karnasia… trzymaj się chłopie!

  • kornick

    Gram nadal w gierki na PS2. Zdrówka życzę !! I na wakacjach jestem

  • piteqzabyteq

    Rzeczywiście, w tym tygodniu szpital w Szpitalu się zrobił, normalnie (c)ho(rz)ży doktorzy! ;-) Dużo zdrowia, do licha!

    Jeśli chodzi o granie, to zarywam nocne godziny nad cholernym Kingdom Rushem i za każdy razem obiecuję sobie, że nie tknę tego cholerstwa więcej. Chyba jednak po przejściu Jets’n'Guns (na zwykłym poziomie trudności, ale jakoś mnie nie korciło, żeby grać dalej…) potrzebowałem prostej rozrywki. A może to już mój mózg z wolna w demencję się stacza, niedługo już tylko kółko i krzyżyk… Z naciskiem na krzyżyk. Nie muszę dodawać, że wraz ze spożyciem trunków, trafność moich decyzji w tej prostej gierce tower defense maleje. ♫ ♪ Laaaska maaaaga ma na końcu gaaaaałkę… ♪

    Filmik z WoWa, jako wiernego fana, zgniótł mnie i strasznie kusi, żeby odkurzyć wspomnienia – chyba najlepsze jakie kiedykolwiek wyniosłem z gry. Oczywiście, to se ne vrati, ale mroczny klimat zwiastuna, który sugeruje jakiś taki powrót do mniej gimbazowych korzeni (stylizacja Mists of Pandaria sprawiła na mnie wrażenie strasznego skoku na kasę – raz, że na dalekowschodnie rynki, dwa, na zainteresowanie jeszcze młodszej klienteli. Totalnie sobie to rozszerzenie odpuściłem). Ciekawe, co u mojej druidki słychać. Może, może…

    Dziś pewnie nie pogram i nie poczytam wiele (grill się szykuje), jutro wieczorem mam nadzieję, coś się uda… :)

    3mcie się (zdrowo!)

  • Khedron68

    U mnie ten łiikend zdominowały dwie gry:Sorvarium,choć czasami szlag nie przy niej trafia i Plants vs Zombies:Garden Warfare,jak tylko będzie wersja pudełkowa to biorę od razu.No może jeszcze jakiś RPG.
    Zdrowia Wszystkim chorującym i nie tylko i wytrwałości w malowaniu.I generalnie udanego łiikendu.

    • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

      Survarium? dostałeś się do bety? Dawaj relację jak tylko pograsz!

      • Khedron68

        Zgrałem kilka godzin i jestem zadowolony.Graficznie prezentuje się świetnie,lokacje są mocno zróżnicowane.Zadowoleni będą zarówno ci co lubią bardziej zwarte mapki jak i ci co lubią pobiegać czy przemykać cichaczem w ruinach laboratorium.Do tego klimat znany ze Stalkera.Oprawa dźwiękowa nie jest zła ale nie przekonują mnie odgłosy broni.Czasem nie wiem czy to granat czy karabin.W becie dostępny jest jeden tryb polegający na zbieraniu baterii i dostarczaniu ich do bazy,mecz trwa do 15 minut.Na starcie dostałem trzy bronie:PPSh-41,Mosin Nagant i jakąś klamkę.Absolutne minimum.Gram PM-em bo karabin mi nie leży.Za awans dostaje się punkt umiejętności.Są cztery drzewka umiejętności,aktualnie bez nazw.W ten sposób można zwiększyć np.zadawane obrażenia,poziom staminy czy umiejętności związane z artefaktami.Jeśli idzie o błędy to standard czyli wywalanie do Windy,nie widzialne ściany.Plagą są hakerzy którzy robią co chcą i puki co są bezkarni.Do tego team kill -10 i samobójstwo nawet jeśli jest przypadkowe to też w “nagrodę” -10 do XP-a.Oczywiście sklepik z dodatkami,część za wirtualną kasę zdobytą w grze a część za prawdziwy cash.
        Na zaproszenie trochę się naczekałem ale fajnie jet móc pograć.Mimo tych wszystkich niedoskonałości jest O.K.Gra ma potencjał ale przed ludźmi z VG jeszcze dużo pracy.Nie pozostaje mi nic innego jak tylko trzymać kciuki za Survarium.

    • piteqzabyteq

      Zassałem sobie i odpaliłem z ciekawości PvZ, bo oryginalna wersja ukradła mi całkiem sporo godzin z życia; genialna gra! Ale Garden Warfare mi chwilowo nie podeszło. Klimat nawet jest, ale coś mi zgrzyta. Trochę jak Wormsy 3D po normalnych robalach… nigdy się nie przekonałem. Poza tym, może to kwestia tej darmowej 72-godzinnej wersji, ale nie dokopałem się do jakiejś kampanii czy coś – mogłem sobie tylko pograć na planszach z multiplayera.

  • CarnAge

    Dochodzę do siebie powoli…