web analytics

«

Obchód tygodnia #734 – Korea rządzi i Thrash!

Jem koreańskie kimchi, gram w koreańskie gry. Oglądam koreańskie seriale na Netflixie. Mam koreański telewizor i koreański samochód. No i raczę się właśnie koreańskim soju.

Święta, święta i po świętach. Wielkanoc za nami i wróciliśmy do szarej rzeczywistości. Dosłownie szarej, bo nocami mamy przymrozki, a za dnia wcale nie jest lepiej. Gdzie jest ta wiosna ja się pytam? Jak znam życie, to po chłodnych dniach przyjdą paskudne upały i walną nas po łbach niczym Thor swoim młotem. Bo wiadomo, nie może być normalnie i przyjemnie na dworze! O, co to to nie! W każdym razie ja odliczam już dni do czwartkowego wyjazdu do Warszawy. Po co? Na RePlay Fest 2026. Oczywiście relację z tej imprezy znajdziecie na naszym blogu oraz rzecz jasna na Fejsiku.

No dobrze, a w co gram? Jak napisałem na wstępie – Korea rządzi. Gram zatem w Crimson Desert. Boże drogi, ależ to jest absorbująca gra. Jest w niej tyle do zrobienia, że opisanie tego zajęłoby chyba kilka stron A4. Dodatkowo twórcy nadal szlifują swoje dzieło i co chwilę mamy jakąś aktualizację, która poprawia mniejsze (i większe) błędy. Dość powiedzieć, że mam już około 30 godzin rozgrywki na koncie i powoli przymierzam się do napisania jakiegoś tekstu o tej produkcji, ale NIE SPIESZY mi się. Ten tytuł należy smakować powoli. Niczym dobre wino. A poza tym o Crimson Desert mówiłem już dość obszernie w najnowszym odcinku podcastu PoGRAduszki. Czuję się zatem rozgrzeszony!

Tak więc siedzę i gram na PlayStation 5 pro w koreańskie Crimson Desert popijając koreańskie soju. A kiedy mam już dość grania to na Netflixie oglądam sobie koreańskie seriale. Pisałem już to nie raz i nie dwa. Uwielbiam koreańskie seriale i to bez wyjątku: dramaty historyczne, filmy i seriale SF, a nawet komedie romantyczne i zupełnie się tego nie wstydzę!

Teraz oglądam – oczywiście koreański – miniserial Oddział urazowy: Bohaterowie w akcji i bawię się wyśmienicie. Polecam! Natomiast nie za bardzo mogę polecić ostatni „hit” Netflixa, który ponoć bije w Polsce rekordy popularności. Mowa o filmie Thrash/Morderczy żywioł z Djimonem Hounsou w jednej ról. Film o rekinach, co robią „kęsim” po paskudnym huraganie? Niby temat całkiem spoko, ale wykonanie trzeszczy. Solidne 6/10 xD!