web analytics

«

Obchód tygodnia #758 – taki trochę smutny, bo jesienny…

Witajcie w 758 wydaniu naszego cotygodniowego podsumowania tygodnia. Dziś można powiedzieć tak: liście spadają, ale ceny rosną!

No i mamy już jesień. Może jeszcze za bardzo tego nie widać, bo ostatnie dni były dość ciepłe, ale liście już powoli opadają z drzew i w ogóle czuć inną aurę Natomiast bez wątpienia aurę wysokich cen czuć w naszym Giereczkowie. Czekacie na listopadową premierę Grand Theft Auto VI i chcielibyście zaopatrzyć się w PlayStation 5 pro? W takim razie musicie już wyłożyć w sklepie nawet 8 tysięcy cebulionów. Totalny absurd i zdzierstwo. Ja naprawdę cieszę się, że kupiłem proSIAKA na premierę choć znajomi śmieli się ze mnie i mówili „poczekaj jak stanieje”. No to sobie staniało pięknie!

A gry? Też drogie jeśli chcesz kupować je na premierę. Cóż poradzić? A skoro już jesteśmy przy wydatkach to przypomniało mi się, że muszę odnowić Xboksowego GamePassa (skończył mi się we wrześniu) aby ograć Gears of War E-Day. Ech pamiętam jak te dwie dekady(!) temu pierwszy raz odpaliłem przygody Marcusa Fenixa na Xbox 360. To były czasy…

No dobra, ale w co się bawiłem o minionym tygodniu? Powolusiu ogrywam dalej Dawnwalkera. Tak, tak… wszyscy już przeszli ten tytuł, ale ja lubię się delektować takimi tytułami. Co jeszcze? Odpaliłem z ciekawości na moim laptopie z RTX 5070 Wiedźmin 3 Remaster i trochę pobiegałem Geraltem po Białym Sadzie. Niestety chyba sobie odpuszczę „Wieśka”, bo w tej grze mam prawie 200 godzin na liczniku i naprawdę nie mam już ochoty grać znowu w to samo. Niemniej fajnie, że to wyszło i można sobie popykać w chłodne, jesienne wieczory.

Co oprócz gier? W Netflixie oglądam sobie anime Snowball Earth.