web analytics

«

»

Obchód tygodnia #72

balbiskaNo i mamy upragniony weekend. Niektórzy jak na przykład nasz doktor Jolo mają wakacje i byczą się na całego. Reszta może cieszyć się co najwyżej z weekendu. Tak więc mamy piąteczek i nie zawahamy się go użyć!

To był naprawdę ciężki tydzień, a ja przez ostatnie dni byłem totalnie rozbity i to nie dlatego, że musiałem z niechęcią grać w Tomb Raidera (może dziś w nocy skończę ten tytuł). Powodem była nasza GRAstropsinka, która dziś miała operację. Nie było to nic wielkiego, ale nerwy mnie zżerały, kiedy zostawiałem ją na stole operacyjnym u weterynarza. Na szczęście wszystko się udało, a piesek w stylowym, czerwonym kubraczku wrócił szczęśliwy do domu. Psinka jest jeszcze nieco otumaniona, ale ma się dobrze. Dla mnie to wielka ulga – właściciele czworonogów z pewnością mnie rozumieją. Tak jest! Uwielbiam swojego psiaka i wcale się z tym nie kryję.

No, ale wszystko jest OK i możemy zająć się grami. Co w ten weekend? Za chwilę z GRAstroekipą nawiedzimy planetę Pandora w Borderlands 2. Poza tym jestem już na końcu The Last of Us i już teraz mogę powiedzieć, że jest to dla mnie gra roku… ba! To chyba najlepsza gra na Playstation 3. Ciekawe, czy piąta odsłona Grand Theft Auto spodoba mi się równie mocno. Do gry Rockstara jestem nastawiony raczej sceptycznie o czym pisałem w tym tekście, ale ostatnie materiały wideo i doniesienia o “piątce” dają mi jakąś nadzieję, że będę się dobrze bawił. Nadal jednak będę powtarzał do znudzenia, że osobiście wolałbym drugą część Red Dead Redemption. No, ale poczekajmy na wrześniową premierę. W piątkę na pewno zagram i obym się nie zawiódł.

Weekend to także relaks z książką. Moim wyborem na najbliższe dni jest Silmarillion Tolkiena. Ot postanowiłem sobie odświeżyć lekturę.

A wy? Jakie macie plany na weekend?

  • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

    Ufffff, dopiero wstałem i zastanawiam się właśnie co tu dziś robić. Na bank poszpilam trochę w Sleeping Dogs – gra jest naprawdę świetna. Dawno nic mnie tak nie wciągnęło. Dodatkowo jeżeli damy radę, to wieczorem tradycyjnie poleci Borderlands. Te sesje to już praktycznie nasza świecka tradycja :)

    Czytelniczo zacząłem drugi tom “Pierwszego Prawa” Joego Abercrobie. “Samo Ostrze” było fantastyczne, zobaczymy jak udało się pociągnąć kontynuację historii.

    To chyba wszystko. Pozdrowienia dla wszystkich.

  • Jolo

    U mnie niespodziewanie pojawił się scenariusz ślubu kuzyna mojej żony, którego widziałem raz w życiu 8 lat temu… no ale muszę jechać. Pogoda idealna – leje i jest zimno. Czyż nie cudowanie? Stracę przez to niezły etap Tour de France – na szczęście ślub dziś nie jutro, bo jutro najciekawszy etap tegorocznego touru czyli podjazd na Mont Ventoux – wspinaczka z wysokości 160 mnpm do 1900 – uwielbiam jak kolejni kolarze wysiadają podczas tych wspinaczek – a potem Alpy – tam bedzie selekcja :D Nasz Kwiatkowski trzyma się na razie fenomenalnie – 7-my po 13-tu etapach.

    Growo – zakupiłem już na wyprzedaży Blood Dragon i Sleeping Dogs, ale obiecałem że nie wezmę się za nie dopóki nie skończę XCOM. Na liczniku ponad 40h i zabawa wciąż rewelacyjna. Poza tym pogrywam sobie z doskoku w Mark of the Ninja – rewelacyjna skradanka, którą kupiłem na poprzedniej wyprzedaży. Każdemu lubiącymi być niewidzialnym polecam gorąco. Gram na padzie i powiem, że gra się genialnie. Wieczorem pewnie znów Pandora – jak napisał cormac – świecka tradycja, a poza tym pewnie wpadnie mi jakiś meczyk czy dwa w NBA 2k13 w którym zbliżam się do końca drugiego sezonu zasadniczegomoim graczem i na razie utrzymuję jako lider strzelców ligi ze średnią ok 27 ppg. – w ostatnich meczach rzucam regularnie po 30-40 pkt. W ostatnim wbiłem rekord kariery czyli 45 pkt :) Za trzy jestem absolutnie okrutny – taki sportowy odpowiednik snajpera – skuteczność na poziomie 60% :)

    • hall41

      Tuż po premierze nowego XCOM-a przeczytałem parę opinii i zanotowałem w pamięci, żeby powrócić do tego tytułu, gdy znajdzie się na tyle czasu, żeby sobie pograć na spokojnie. Nigdy nie grałem w żadnego XCOM-a, stąd pytanie – ta gra przypomina Silent Storm 2 albo Silent Storm Sentinels? Gdy tak, to w jakim stopniu? Jak jest z poziomem trudności? Nie jest przypadkiem tak, że gra jest trudna do pewnego etapu, po przejściu którego nagle jest dużo prostsza i przez to nudna? Z góry dzięki za odpowiedz.

      • Jolo

        Podobna do Silent Storm – turowa walka w starym dobrym stylu + oczywiście zarządzanie bazą (rozbudowa) i badaniami. Co do trudności – cóż, można sobie go dostosować – ja gram na normalu i korzystam z ładowania zapisów gry, ale możesz sobie włączyć nawet tryb który nie pozwala ci wczytywać zapisanych stanów, a każda strata i decyzja są ostateczne. W ten sposób strata doświadczonego żołnierza jest.. delikatnie mówiąc bolesna. Trudność samych walk jak i gry jest IMO odpowiednia. Trzeba rozsądnie wydawać środki na rozwój technologii, każdą decyzję lepiej przemyśleć, bo potem może się okazać, że nie masz dobrej broni bo zainwestowałeś głupio w coś co jest mniej potrzebne. Szczególnie przez pierwszą połowę gry jest to odczuwalne. Ja doszedłem już do etapu w którym funduszy mam na tyle dużo że regularnie mogę inwestować w sprzęt i rozwój – ale doszedłem do tego po ponad 40h gry… Co do samych walk – trzeba się nauczyć grać wtedy nie powinieneś ponosić zbyt dużych strat, ale czasem wróg potrafi zaskoczyć wyprowadzając zaskakujący atak wyjątkowo ciężkim sprzętem albo diabelnie mobilnymi i wyjątkowo groźnymi (szczególnie na początku) chryzalidami które rozerwą twoich żołnierzy na strzępy, albo ich zatrują. Generalnie – trzeba myśleć, wzajemnie się ubezpieczać, nie rwać do przodu bo praktycznie zawsze kończy się to poważnymi ranami albo śmiercią. Myślę, że grą nie będziesz rozczarowany, wręcz przeciwnie. Naprawdę gorąco polecam. Jeśli podobało ci się Silent Storm na pewno się tu odnajdziesz błyskawicznie.

        • hall41

          Dzięki za odpowiedź. W takim przypadku trzeba będzie zagrać – w SS2 grało się naprawdę nieźle, także i tutaj powinno być podobnie.

          • Jolo

            Jest na steamie demo – wprawdzie nie oddaje nawet połowy silnych stron tej gry (czyli całej sfery zarządzania) ale samą walkę możesz zobaczyć – choć też w ubogim wydaniu bo z podstawowym o ile mnie nie myli pamięć sprzętem – ale przynajmniej będziesz miał ogląd sytuacji.

  • hall41

    Przez prawie trzy tygodnie nie padało – teraz jak zaczęło, tak pada i pada prawie bez przerwy. Do tego gdy tylko przestało i wyszedłem, to po 10 min. biegłem z powrotem, ponieważ nagle pojawiała się ściana deszczu. Życie.

    Tak oto prawie permanentny deszcz przyczynił się do tego, że dokończyłem Far Cry’a 3 i nie powiem, trzymał poziom od początku do końca. Nie przypuszczałem, że będzie tak w połowie tak dobry, jak był.

    Poza tym w tym tygodniu zacząłem też programować mikroprocesory. Podchodziłem do tego tematu od ponad roku. Przeciwności było dużo – na początek, żeby nauczyć się podstawowych, najprostszych rzeczy potrzeba przynajmniej “paru” godzin; początkowo trzeba być dużo zapłacić za przewody, czujniki, silniki itp. a bez tego programowania mikroprocesora traci sens – nie ma po prostu czym sterować. I tak na razie, jak to w trakcie nauki, operuję na tym, co najtańsze i najprostsze – na diodach, przyciskach, czujniku natężenia światła, czujniku zbliżeniowym i silniku z auta-zabawki ;-)

    Spokojnego wolnego wszystkim!

    • Jolo

      WOW, zaimponowałeś mi z tym programowaniem procesorów – rozwiń temat jak możesz :)

      • hall41

        Tak naprawdę to nic poważnego, nadrabianie tego, co powinno było być zrobione w trakcie studiów. Ponieważ na studiach była tylko teoria i proste schematy elektryczne, także zacząłem prawie od zera (przynajmniej gdy idzie o praktykę). W internecie jest szereg płytek startowych pozwalających na prostszy start (tego typu płytki ot tak podłącza się do komputera i programuje procesor – w przypadku zwyczajnego procesora samo podłączenie go do komputera nie jest takie proste). I do takich płytek trzeba sobie wszystko inne (przyciski, czujniki, silniki) samodzielnie podłączyć. I są z tym pewne problemy, przynajmniej przy pierwszym podłączeniu odpowiedniego elementu. Tego typu podejście pozwala jednak na zbudowanie dowolnego układu. Są też przygotowane przez producenta układy, w którym wszystkie potrzebne do opanowania podstaw elementy są podłączone do procesora i uczy się wtedy tylko programowania. Jednocześnie tego typu układu nie przerobi się w żaden inny.

        Ja zdecydowałem się na Arduino UNO (płytkę startową opartą na procesorze ATmega328), do którego teraz powoli podłączam nowe elementy – obecnie próbuję poprawnie (i bezpiecznie dla procesora) podpiąć silnik DC 5V.

        Generalnie trzeba przyznać, że programowanie procesorów jest naprawdę przydatne. Po nauczeniu się podstaw można za stosunkowo nieduże pieniądze zrobić sobie np. żaluzje otwierane o podanej godzinie, automatyczne włączanie świateł (ogólnie elementy inteligentnego budynku), prostego robota bądź inne bajery :-) Sam mikroprocesor bowiem to pieniądze rzędu 10-18 zł.

        • Jolo

          No właśnie miałem zapytać, w jaki sposób przekłada się to na praktyczne zastosowanie, ale mi odpowiedziałeś zanim zapytałem – SUPER sprawa! :)

  • Khedron68

    Pogoda wręcz idealna do grania więc cóż innego pozostaje jak nie skorzystać.W ten weekend miałem nadzieję pograć w Dotę 2 ale jestem 20851w kolejce.Może z końcem miesiąca?Skoro tak,to może w końcu wezmę się za Metro 2033.Na pewno też A.V.A i Neverwinter.

  • kornick

    gram w Batmana na X360

    Biedna biedna psineczka

  • ash_22

    Po skończeniu Metro Last Light zostało z dużych tytułów Resident Evil Revelations, ale zostawiłem na razie grę na wirtualnej półce i ćwiczę refleks przy platformówce Dust Elysian Tail. Piękna grafika 2d, mnóstwo questów (tak, dobrze słyszeliście) do zrobienia i dynamiczny system walki. Warto było czekać na konwersję z X-boxa.

    Z książek skończone “w locie” Joyland” Kinga. Całkiem przyjemna lektura, choć bardziej dla zapalonych wielbicieli twórczości Amerykanina, ale jak zwykle czas przyjemnie zleciał. Teraz pozostał ostatni tom trylogii Lyonesse.

  • kornick

    Siostra się pyta jak się czuje Grastrospinka !!!!!

    • CarnAge

      Psina ma się bardzo dobrze :)

      • kornick

        no to dobrze :)

  • Kaplus

    Ja w ten weekend walczyłem odrobinę w LoLu… Ale przede wszystkim świętowałem dyplom :P

    Biedna psinka :(

    Przy okazji, zbieram ekipę żeby pograć trochę w Torchlighta II, ktoś chętny żeby się przyłączyć?