web analytics

«

»

Obchód tygodnia #205

crazydogHurra! W końcu mamy weekend. A to oznacza, że będziemy grać i swawolić. No i wygodnie sobie usiądziemy na nowym krzesełku elektr… to znaczy obrotowym. W końcu o rzyć trzeba dbać podczas ekhem zabawy z komputerem, albo konsolą.

Nie ma to jak piąteczek. W końcu można odpocząć od… grania w Blade&Soul. Dlaczego? Ponieważ każdą wolną chwilę podczas „tygodnia roboczego” spędzałem grając w BnS. Niestety wiązało się to z pewnymi wyrzeczeniami. Kolejki w tej grze są tak paskudne, że… musiałem włączyć grę rano, zalogować się na serwer… zostawić moją tańcującą wojowniczkę Carnasię na kilka godzin i zająć się np. robotą. Innego wyjścia NIE BYŁO w godzinach wieczornych, czyli wtedy, kiedy NORMALNI ludzie mają czas na zabawę i chwilę odpoczynku czas oczekiwania na wbicie się na serwer wynosił… jakieś 3-4 godziny. Szlag człowieka może trafić.

Tak więc po chamsku nieco ;) meldowałem się w grze rankiem i przez cały Boży dzionek gierka grzecznie na mnie czekała. A muszę przyznać, że żadna gra z gatunku MMO tak mnie nie wciągnęła jak Blade&Soul. Nawet SW:TOR swego czasu nie sprawił mi tyle radości co ta gra (no radości byłoby więcej gdyby dołączyła do mnie ekipa Grastro, ale coś chłopaki nie chcą). Moją słodką Carnasię ;) możecie obejrzeć pod tym adresem. Tylko rączki przy sobie!

No dobrze, ale w końcu mamy ten weekend co będziemy robić? Grać. Ja w końcu przysiądę do Life is Strange. Od jakichś dwóch tygodni obiecuję sobie odpalić epizod 4, ale czasu brakowało. Chcę przejść epizodzik za jednym posiedzeniem – tak, aby wrzucić go na nasz kanał YT (tak jak poprzednie).

Co jeszcze? Mam przerwę w ogrywaniu Fallouta 4, ale czas chyba zakończyć zabawę – to znaczy przejść ten tytuł i wywalić go z dysku.

Mijający tydzień obfitował też w niespodzianki. Jedną z nich było moje lądowanie na podłodze. Zepsuło mi się krzesło obrotowe – podczas grania rzecz jasna! Tak więc dziś pomknąłem niczym strzała do sklepu IKEA, gdzie poza pysznymi kulkami mięsnymi Köttbullar do mojego koszyka trafiły dwa krzesła/fotele (zwał jak zwał). Poniżej epicki unboxing krzesła Markus – złożyłem je własnoręcznie! I nie… nie pytajcie na co mi dwa krzesła ;).

Oczywiście nie tylko gramy. Weekend to doskonały moment na lekturę. Moim wyborem na najbliższe dwa dni jest Starship: Pirat Mike’a Resnicka.

A wy? Co robicie w ten weekend? Gracie w coś dobrego?

  • kolabor666

    Ja dzisiaj piję bo mi smutno jakoś tak mam dola. Może pogram w Fallout4.fotelik fajny :)

  • ginzu

    Ja czytam książkę o Tarkinie ze SW a gram w cs go z kumplami cały weekend. Kubełkowe fotele sa ok.

  • Zdzichon

    Markusa mam już 10 rok. Jakby miał regulowane podłokietniki to byłby w swojej cenie absolutnie bezkonkurencyjny, a tak jest tylko bezkonkurencyjny. No i po paru latach się siedzisko wyrabia i poduszkę sobie kładę dodatkowo.

    PS. Warto się zaprzyjaźnić z trybem, bo ja wiem “auto”? nie ustawiasz sobie oparcia w tryb zblokowany, tylko zostawiasz oparcie żeby “chodziło”, ustawiasz pod siebie sprężynę tym grzybkiem pod siedziskiem. Oparcie jeździ z tobą jak się odchylasz, a jak się przysuwasz to lekko napiera na plecy sprawiając, że się nie garbisz. Jak się człowiek przyzwyczai to blokuje oparcie już tylko w specyficznych rozwiązaniach. Dobro dla pleców zbolałych. Polecam

  • kornick

    Też mam krzesełko z Ikei ale pokryte materiałem i inny wzór ale już 3 lata mi działa. Są mocne i porządne. Tylko po co dwa? :P
    Gram sobie w Dead Rising na X360 przy weekendzie
    Miłej końskiej soboty koledzy :)

  • zielonykaczuch

    Fotele dobre można grać a ja gram w Half-Life 2 epizody jakie to dobre gry są:)