web analytics

«

»

Obchód tygodnia #124

beer1Jest piątek, jest dobrze! Co zatem robimy? Oczywiście gramy na potęgę. Chyba w końcu odpalę konsolę, bo maszynka od dawna nie była karmiona niczym konkretnym. Czas to zmienić.

No nareszcie aura trochę odpuściła i nie gnębią nas już okrutne upały. Piąteczek przywitał mnie chłodnym wietrzykiem i przyjemną temperaturą. Tylko kolega digital_cormac, który uwielbia grillować się na słońcu niczym kiełbaska śląska pewnie teraz marudzi. Ja naprawdę nie rozumiem osób, które kochają upały. No, ale dość o pogodzie! Teraz jest chłodek i możemy grać. Co odpalę? Kilka godzin chyba spędzę z White Knight Chronicles na Playstation 3. Co jeszcze? Dzisiejszy wieczór zarezerwowałem sobie na przejście ostatniego Wolfensteina. Tak, wiem… obiecuję to sobie od kilku tygodni. Po prostu nie miałem czasu. W Weekend odpalę też Dark Souls. Kolega Jolo strasznie perorował, że to wcaaaale nie takie trudne. Spoko Jolo! Przyjedź do mnie i zobacz jak mi “bosko” idzie w DS!

Co jeszcze? W Biedronkowym koszu znalazłem pecetowego The Force Unleashed II. Przygody Starkillera (kto to wymyślił?) kosztowały mnie tylko 14 zeta z małym ogonkiem. A skoro już jesteśmy przy “taniości” to jeżeli jesteście zdesperowani to możecie sobie kupić pewną grę na PS3 za bardzo okazyjne pieniądze. Choć nie wiem, czy warto dać nawet te kilka groszy – z mojego tekstu wynika, że raczej nie. No, ale zdecydujcie sami.

Tradycyjnie sięgam na półeczkę z książkami. Moim weekendowym wyborem jest Mongoliada Neala Stephensona. A wy? co będziecie robić w ten weekend?

Na deser wideo… sam nie wiem DLACZEGO je tu zamieszczam.

  • banan

    Siedzę piję i gram w Skyrima. Jakie fajne wrestlerki na wideo ;)

  • kolabor666

    Przyjechała siostra żony z tą czeredą dzieciaków ale jest Benito wiec we paarrty all day long ku niezadowoleniu wrednych bab

  • Jolo

    A ja wyjeżdżam do rodziców na tydzień więc będę miał przerwę w graniu w cokolwiek poza planszówkami – które oczywiście zabieram coby poznęcać się nad rodziną.

    Książkowo – Pan Lodowego Ogrodu – zbliżam się do końca I tomu i zabieram się za drugi. Na razie nieźle. Może dupy nie urywa jak niektórzy mi mówili, ale w sumie całkiem przyjemne czytadło na wakacje.

    Serialowo kończę pierwszy sezon Wikingów.

    Wszystkim życzę udanego grania w weekend!

  • kornick

    Ja też Skyrima gram aa ktoś miał coś o S pisać…. KAAAPLUUUS :P
    dovczytania mam cegiełę Pod kopuła Kinga. Czytał ktoś?

    • Kaplus

      Wołałeś :P ?

  • Kolo

    A ja wpadłem w PAYDAY 2. Napadam na banki, wyciągam pieniądze, złoto oraz klejnoty z opancerzonych furgonetek i produkuję metaamfetaminę na obrzeżach miasta. To moja następna gra coopowa, po tym jak kiedyś ogrywałem Alien Swarm, Left 4 Dead czy Borderlands. Fajna jest współpraca, ale najlepsze jest chyba napięcie towarzyszące włamaniom. Jeżeli próbujemy włamać się po cichu to trzeba pilnować żeby żaden ze świadków nie zadzwonił po policję. Jeśli robimy to “głośno”, nie przejmując się alarmami, to stres towarzyszy oczekiwaniu na to aż wiertło przebije się przez drzwi sejfu. Scenariuszy do ogrania jest na tyle dużo, że gra się nie nudzi, a jednocześnie większość misji trwa z 10 – 15 minut, więc gra nadaje się do ogrywania wieczorem przed spaniem. Polecam, kupiłem za jakieś 6 euro w promocjach steamowych, na pewno było warto.

    Przechodzę też Amnesia: A Machine for Pigs i przyznaję, że klimat potrafili tam stworzyć. Przerwy sobie robiłem, tak stresujaco bywało. Ukończyłem też w tygodniu Octodad, to sympatyczna gra oparta na fizyce i zabawnej historii. Do grania polecam jednak pada, idealnie pasuje do kończyn naszej ośmiornicy.

  • tonieja

    A ja nigdzie nie wyjeżdżam ani nikt nie przyjeżdża. Trudno, będę dalej próbował przekuć “idleness” w kreatywność. Jak nic z tego nie wyjdzie to chociaż podbije licznik komentarzy na grastroskopii.

    Filmik daje radę. Co prawda kobiety do bitki się nadają niczym Tusk do pilnowania roweru ale przecież nawet Windows 8 (!) ma wyjątki:

    https://www.youtube.com/watch?v=shgoXSxxif8

  • piteqzabyteq

    Uff… upały zelżały, oczywiście z rozpędu zelżały jak to w naszym klimacie aż do przeistoczenia się w ulewy ;-) Co powinno zachęcać do grania i zachęca, jednak czasu brak. W ogóle, to wściekam się trochę na niegumową dobę, bo codziennie obiecuję sobie, że chociaż tak trochę, ociupinę do czegoś wieczorem przysiądę i rzyć wielka, codziennie padam z nosem w klawiaturze. Nie bez udziału napojów wyskokowych, nie. Ale mimo wszystko nie aż takiej ilości, bym padł. No nic, to opowieść na piwo kiedyś.

    Co do grania, cholernie napaliłem się na grzech pierworodny (jakkolwiek by to zabrzmiało). Na allegro klucze do grzechu (hehe…) chodzą po circa osiem dych… Tylko kiedy grać? O mojej sromotnej porażce z brakiem czasu świadczą jedyne dwie gry, które odpalałem w ciągu ostatnich dni, łącznie na dwie godziny może: kupiona w weekly bundlu układanka Kami i odgrzane Jets’n'Guns, które po patchu przestało mnie gnębić poziomem trudności :) Może uda mi się dziś albo jutro wieczorem pobuszować trochę po lochach Grimrocka (samicach świń PonuregoKamienia?). W wolnych chwilach poczytuję Drwala Michała Witkowskiego. Zaczęło się jak dla mnie świetnie, ale powoli mój entuzjazm opada. Może to wynika z cholernej nieciągłości lektury.

    3mcie się

  • polo_tuc

    Właśnie wróciłem z tygodniowego ekstremalnego pobytu nad tym zasolonym jeziorem nazywanym Bałtykiem. 6 dni upału i nie grania w nic….
    Lecz to się teraz zamieni! wracam do świeżo zaczętego Sleeping Dogs, świetna gra, chyba bardziej mi się podoba niż GTA – bardziej poryta muzyka, nastawienie na walkę w ręcz i mniej nachalne poczucie humoru. Tylko policja jakaś taka niemrawa..
    Może chwycę się też Legend of Grimrock – jestem chyba w połowie – gra ciekawa, ale jakoś tak mnie nie wzięła, obym ją skończył…
    A czytał coś to będę jak będzie maksymalnie 17 stopni Celsjusza…

    aha, a co do walczących pań:
    https://www.youtube.com/watch?v=f9pk8h4gg5A

  • wujo444

    “kto to wymyślił?”

    Goerge Lucas – tak pierwotnie nazywał się Luke :P