web analytics

«

»

Złotousty Piotrek zmienia pracę

Czy te oczy mogą kłamać? Cóż...

Uwielbiany przez jednych, wyszydzany przez innych (z czasem ta proporcja coraz mocniej przechyla się na stronę tej drugiej grupy), z całą pewnością jeden z najbardziej rozpoznawalnych przedstawicieli branży gier wideo. Oto Peter Molyneux. Od dziś już tylko były pracownik Microsoftu.

Złotousty Piotrek poinformował, że odchodzi z Lionhead – studia, które sam zakładał pod koniec XX wieku i które w 2006 trafiło pod skrzydła Microsoftu. Teraz popularny Brytyjczyk ogłosił, że nadszedł dla niego czas by ruszyć z kolejnym przedsięwzięciem. Opuścił szeregi swojej firmy i dołączył do studia 22 Cans, założonego przez Tima Rance’a – kolejnego byłego pracownika Lionhead. Jednak jeszcze przynajmniej do zaplanowanej na wrzesień premiery Fable: The Journey, Molyneux będzie współpracował z Microsoftem jako konsultant. Efekty tej współpracy są jednak równie interesujące, co oglądanie schnącej farby. Fable: The Journey to nie tylko kolejna część Fable, ale także gra tworzona specjalnie z myślą o Kinekcie. A to już dwa powody by jej nie lubić.

Mimo tego, za nowe przedsięwzięcie Piotrusia Pana trzymam kciuki. Samego Molyneux troszkę żal, bo przez ostatnie kilkanaście lat, kiedy to gry wideo przeskoczyły od pasji pryszczatych nerdów do roli istotnego elementu popkultury, Brytyjczykowi nie wychodziło nic poza czczymi przechwałkami. I przez to zapewne zostanie zapamiętany nie jako wizjoner od Populousa, a naczelny mitoman swojej branży, który chciał wmówić ludziom, że Fable to dobra gra. Może jednak dzięki zmianie otoczenia przypomni sobie jak się robiło naprawdę dobre gry, bo trzeba przyznać, że ostatnie 10 lat w wykonaniu Lionhead to bieda, bieda i jeszcze raz bieda. Fable to gniot, The Movies nikogo nie obchodzi, Black & White nikt nie pamięta, a Project Milo na szczęście nie został zrealizowany, bo mielibyśmy pierwszą w historii grę dla pedofili. Rated P for Pedo.

Niech wróci Molyneux z czasów Bullfrog, który dał nam Syndicate, Theme Park i Dungeon Keepera, a wszystko powinno być w porządku. Jeszcze pod warunkiem, że nie będzie się odzywał. Chyba za dużo wymagam…

  • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

    Mam takie wrażenie, że Molyneux nieco się wypalił, ewentualnie przestał nadążać za galopującą rzeczywistością. Faktycznie od bardzo dawna nie udało mu się zrobić nic naprawdę godnego uwagi, nie mówiąc już “przełomowego”. Żyje sobie w świecie własnych fantazji i od czasu do czasu budzi się pełen chęci podzielenia się swoimi fantasmagoriami z szeroka publicznością.

    Z drugiej strony, pod pręgierzem Microsoftu praca pewnie też nie wygląda zbyt różowo, czego dowodem jest właśnie The Journey. Denny produkt mający tylko jeden cel, desperackie promowanie dziwacznego tworu jako porządnego kontrolera do gry. Peter był pewnie wniebowzięty, także nie ma co się dziwić, że uciekł gdzie pieprz rośnie.

  • CarnAge

    Za czasów Bullfroga był ok potem mu hmm odbiło.

  • ash_22

    Pamiętam jak po opuszczeniu Bullfrog każdy był ciekaw co też Pioter wymyśli w Lionhead. Po zobaczeniu Black and White byłem skonsternowany. A więc lekko rozbudowane Tamagotchi z lekkim posmakiem Popoulosa? Potem zapowiedzi Fable, RPG jakiego jeszcze nie było. Fakt, na PC jeszcze czegoś takiego nie było mi doświadczyć. Po przejściu paru etapów miałem dość. Dopiero gdy podeszłem do niej na luzie i potraktowałem jako casualową przystawkę udało się ją zmęczyć.

    Molyneux stał się mitomanem który nie ma do zaoferowania nic ciekawego dla wymagającego gracza. Teraz pewnie będzie robił Fable:Bejeweled Quest lub podobne.

    Ze szczytu droga prowadzi tylko w dół.

  • Kaplus

     Jak to Black&White nikt nie pamięta? Ja pamiętam jak Piotruś obiecywał 5 (jeśli mnie pamięć nie myli) części, z czego każda kolejna oczywiście miała być lepsza od poprzedniej.

    W sumie pod skrzydłami Microsoftu łatwo się wypalić.

  • CarnAge

    B&W straszliwie mnie wynudził

    • Kaplus

      B&W fajne, ale rację przyznaję. Ciężko przejść na jednym wdechu.

      No ale zawsze pozostaje opcja rozbudowanego tamagotchi :P

  • kornick

    Piotruś niech spada na emeryturę

    Siedzę na koniu!