web analytics

«

»

Obchód tygodnia #92

Rzucili PS4 !!!!

Rzucili PS4 !!!!

No to mamy piątek, a więc rozpoczynamy granie do upadłego. Mamy też dla was mini-relację z próby zakupu konsoli Sony Playstation 4. Tak… słowo „próba” jest tu całkiem na miejscu. Chcecie poznać szczegóły? To czytajcie dalej.

Mamy piątek. Czarny piątek. Przynajmniej na zachodzie. Ludzie rzucili się do sklepów po produkty z wieeelkimi upustami. U nas ta świecka tradycja też powoli zyskuje zwolenników, a i sklepy wykorzystają każdą okazję do złapania klienta. No i mamy też premierę konsoli Sony Playstation 4. Tak jak zapowiedziałem w poprzednim „Obchodziku” postanowiłem w dniu premiery zakupić ten sprzęt, a jeśli się nie uda to… odpuszczę sobie PS4 na jakiś czas. Jak się skończyła moja sklepowa eskapada?

Poranek był mroźny, ale dość słoneczny. Dzielny JA zwlokłem się z barłogu o nieprzyzwoicie wczesnej godzinie (ani chybi były to okolice 8) dokonałem ablucji i wyprowadziłem naszą GRAstropsinkę na spacerek. A co? Niech zwierzak też ma radochę. Po lichym śniadanku ruszyłem do sklepu, który znajduje się w pobliskiej galerii handlowej. Na miejsce doczłapałem nieco przed godziną dziewiątą. Przed sklepem koczował tłum jakichś 20 osób. Niedogolone twarze, podkrążone  oczy, wiek w okolicach 30+. Ojej to tacy ludzie jak ja :) Ani chybi oczekiwali na otwarcie i porwanie w swoje łapy Playstation 4. Co ciekawe nie widziałem ŻADNEGO dzieciaka, czyli osoby w wieku no… tak naście, lub góra 20 lat. Siła gracza dojrzałego!!

Staliśmy tak na chłodzie i czekaliśmy. W końcu bramy pałacu komercyjnej rozpusty i świątynia komercji uchyliła swoje podwoje i bydło ruszyło z wrzaskami na literki „k”, ch” i „**uju stałem tu pierwszy!”. Ja także bezlitośnie ruszyłem jak taran i przez moment nawet żałowałem, że ostatnimi czasy schudło mi się  kilka dobrych kilogramów. Kiedyś to mogłem w tłumie wyjących zakupowiczów brylować przy mojej tuszy, która dawała mi moc i amortyzację. Dziś kilkadziesiąt kilogramów później czułem się prawie jak maleńki pyłek, liść na wietrze. No po prostu taki puszek-okruszek, ale dzielnie biegłem na stoisko z konsolami, a tam? CO DO KROĆSET? Nie było ani jednej konsoli PS4! Same preordery skrzętnie schowane przez obsługę i dostępne dla szczęśliwców w okolicach południa. Szok, skandal i niedowierzanie. Ktoś krzyczał, ktoś się przepychał, inny wściekły gracz wołał do pracownika marketu „ty wuju” przez „ch”. Jednym słowem porażka. Nic to! Ruszyłem z kopyta do „nie dla idiotów”. Tam wolnych było tylko kilkanaście sztuk Playstation 4 i oczywiście kiedy tam dotarłem nie było już ani jednej.

Z nosem spuszczonym na kwintę wróciłem do domu. Tak oto zakończyła się moja wyprawa po „next-gena”. Kiedy kupię Playstation 4? Nie wiem. Chyba w tym roku sobie odpuszczę.

Wróćmy jednak do weekendu. W co będę grać? Nadal w GTA V i może zaliczę sesję z GRAstroekipą w Borderlands 2. Tradycyjnie sięgam też na półeczkę z książkami. Moim wyborem na mroźne wieczory jest Inferno Dana Browna.

A wy? W co zamierzacie zagrać w najbliższych dwóch dniach? No i czy dostaliście swoje PS4? Na koniec zobaczcie jakie emocje wzbudziła dzisiejsza premiera.

UPDATE: kolega Quatrix gra właśnie w Killzone’a na PS4. Jeśli chcecie obejrzeć streaming to zapraszamy na TWITCH.TV

  • RandallFlagg

    Może i Bozia Cię uchroniła, niwecząc Twoje dzisiejsze zamiary, bowiem – znając długą historię Twych irytacji na różne “platformy”, typu Origin etc. – nerw by Ci dzisiaj puścił i to nie raz. U mnie konsolę dostarczyło DPD o godzinie 14:00 czasu środkowoeuropejskiego. Wszystko ładnie, pięknie. Nawet wtyczka pasowała do gniazdka HDMI, nawet się aktualizacja bezproblemowo dokonała, ale… niestety, bezskutecznie próbuję się o tej pory zalogować do PSN, coby zgarnąć “darmowe” gry w ramach abonamentu Plus. Raz wyświetla, że “maintenance”, raz, że błąd serwera, raz, że w ogóle jakiś, oznaczony nazwą kodową “error”, a niekiedy nic nie wyświetla, tylko bezczelny napis “Czekaj…” (w oryginale przynajmniej mają tyle szacunku do użytkownika, żeby dodać “proszę”). Musiałem takoż porzucić zamiar nie kupowania niczego w pudełku, zwlec zwłoki i ruszyć do kiosku z grami, żeby kupić Obsasyna nowego. Gra działa bez zarzutu, ten i ów, co się przesiadł z X360, tudzież PS3 może być zadowolony z maszynki, jednak w porównaniu z tym, co mam na PC, to różnice przemawiają na niekorzyść PS4. No, ale dajmy konsolce rozwinąć skrzydła… Ogólnie, jestem mimo wszystko zaskoczony, że taki popyt był na PS4 – w sklepie, gdzie kupowałem grę powiedzieli, że wszystkie rozeszły się na pniu, zaraz po północnej premierze, a mieli ponad 100 sztuk. Nieźle.

  • kornick

    Chciałbym zobaczyć jak Carnaś biegnie w tłumie po konsolę z krzykiem KURWWAAAAA

    Ja gram w Risen 2 ten z Biedronki :)

  • Kaplus

    Tym razem się wpiszę. Bardzo możliwe, że w ten weekend braknie mi czasu na granie w coś poważniejszego. Pewnie ograniczę się do krótkich wypraw z mojej listy zainstalowanych gier (dla mnie to też niespodzianka) i pojedynczych meczy w LoLu. W skrócie to nic nadzwyczajnego.

    http://www.youtube.com/watch?v=Bt9zSfinwFA :)

  • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

    U mnie weekend będzie niestety niepełny, z uwagi na fakt, że jutro zasuwam do pracy. Mimo to, postaram się pociągnąć dalej Skyrima, który ponownie porwał mnie w swoje cyfrowe macki. Dodatkowo wieczorkiem może uda się pograć w Bordery wraz z GRAstrolegionem, zobaczymy.

    Serialowo lipa – w sumie to sam nie wiem co by tu zacząć oglądać. Szukam, patrzę, ale jakoś większość rzeczy mi jakoś nie siada.

    Książkowo oczywiście dalej Achaja. Niestety nie mam zbyt dużo czasu, może w niedzielę poczytam coś więcej.

    To chyba wszystko. Pozdrowienia dla całego szpitala.

  • JakupW_Quatrix

    Jak już Karnaś w obchodzie zauważył… PlayStation 4 :) Opcja streamowania jest całkiem ciekawa, więc jak ktoś kiedyś chce popatrzeć na ciekawe giery z PS4 w dobrej atmosferze… to zapraszam :D

  • kornick

    Widziałem w sklepie stand z PS4 pograłem z 5 minut w Knacka. Słabe :/