web analytics

«

»

Wilk i Zając na tablecie!

Nu pagadi zajczik!

Nu pagadi zajczik!

Są takie gry, które wywołują falę wspomnień z czasów słodkiego dzieciństwa. Nie sądziłem, że przypadkowo wchodząc do sklepu Google Play napatoczę się na starych, dobrych znajomych.

Nu, Zajec! Nu pagadi!, czy jakoś tak wrzeszczał chuderlawy wilk w rozciągniętym podkoszulku i kiepem w mordzie do zająca cwaniaka. Pamiętacie tą radziecką bajkę (ku mojemu zaskoczeniu serial był kontynuowany po upadku ZSRR)? Zawsze irytował mnie ten zajęczy konus robiący biednego wilka w jajo. No właśnie, a skoro jesteśmy przy jajkach… Chciałem sobie w coś zagrać. Niestety aura jest dość niesprzyjająca – nie ukrywajmy, zrobiło się niemalże lato i zdycham od tej paskudnej temperatury. Siedziałem sobie zatem w fotelu nie mając na nic siły. Nie miałem zdrowia odpalić konsolę, aby zagrać w God of War. Nie uśmiechało mi się także włączenie stacjonarnego komputera i pogranie w piątą odsłonę Far Cry. Sięgnąłem zatem po tablet, bo nawet nie miałem ochoty bawić się laptopem. Przypadkowo (z lenistwa) smyrnąłem paluchem nie tę ikonkę co trzeba. Zamiast przeglądarki internetowej pacnąłem Sklep Google Play, który odpalam raz na ruski rok. No ,ale już dobrze skoro przypadkowo tam zajrzałem to z ciekawości przejrzę ofertę – darmowych rzecz jasna – aplikacji, to znaczy się gier. Co znalazłem? Hit mojej młodości, czyli „Ruskie jajeczka” jak je z kolegami nazywaliśmy. Oczywiście musiałem zainstalować to cudo na tablecie. Po chwili odpaliłem aplikację i zalała mnie fala wspomnień…

Kiedy to było? Zdaje się, że w roku pańskim 1987, albo 88. Tak, był to raczej rok 1988. Końcówka PRLu. Poza bieganiem z piłką siekało się na 8-bitowych komputerkach (ZX Spectrum+ moja miłość) i co kilka dni chodziło z kumplami na targowisko. Po co? Przede wszystkim po sprowadzane przez rzutkiego pana D. słodycze z zachodu, które sprzedawał w swoim sklepiku – „drewniaku” jak nazywaliśmy skromną budkę. Gumy „kulki”, czekolady, batony. Było niemal wszystko to co w Pewexie, albo Baltonie, tylko za swojskie złotóweczki, a nie bony i dolary. A potem? Potem ruszaliśmy z kieszeniami wypchanymi gumami balonowymi Donald na stoiska „pod chmurką” gdzie swoje towary wykładali goście-handlarze ze wschodu. Czego tam nie było? Wiertarki, wyciskacze do czosnku (kupiłem taki mamie!), przenośnie, czarno-białe telewizorki i tak dalej. Nas jednak interesowały inne rzeczy. Po pierwsze ruskie deskorolki oraz przenośnie gry ELEKTRONIKA. Och to było coś!

Kucharzyk...

Kucharzyk…

Nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy, że to chamskie klony japońskich konsolek Game&Watch, ale nie miało to dla nas najmniejszego znaczenia. A zresztą skąd niby mielibyśmy o tym wiedzieć? Z czasopisma Bajtek (uwielbiałem!), czy Sztandaru Młodych?Już sobie wyobrażam jak za tamtych czasów ktoś pisze artykuł o szpiegostwie przemysłowym uprawianym przez radziecki wywiad na szeroką skalę. ;)

Tak, czy inaczej grało się. Tak jak kilka lat później wzdychało się do podróbek NES’a, czyli Pegasusów, tak wtedy każdy chciał przenośną konsolkę. Najpopularniejsze były chyba „Ruskie jajeczka” w której protagonista, czyli znany z bajek wilk zbierał jajuchy do koszyczka. Nieco później pojawił się wariant gry z Myszką Miki. – swoją drogą była to 100% zrzynka z G&W. Pamiętam, że kolega posiadał taką właśnie wersję gry. Był też Kucharzyk (posiadacz tej maszynki zawsze wzbudzał szacunek na dzielni), Ośmiorniczka, Kosmiczny Most, Bramkarz i kilka innych. Pamiętam też z największego komisu w moim mieście, że w pewnym momencie pojawiły się też Wyścigi Formuły 1 (Autoslalom). Natomiast nigdy, ani w komisach, ani na targowisku nie zetknąłem się z Wędkarzem, Hokejem i Statkami. Dopiero po latach w moje ręce wpadła ta ostatnia konsolka.

Taka właśnie fala wspomnień zalała mnie, kiedy włączyłem androidową wersję „Jajek”. Szkoda tylko, że dodano grze zbyt wiele koloru, ale bawiłem się równie dobrze co w ekhem… oryginał. Oczywiście nie musicie ograniczać się do aplikacji na Andka. Pod tym adresem znajdziecie inne ruskie gry, które odpalicie po prostu w przeglądarce.

PS. w sklepie gugla znajdziecie kilka wersji tej gry.

  • RadekS

    Wspominki :) Szacun że ktoś pamięta wersję z Micky Mouse :). Miałem Kucharza i Ośmiornicę.

  • kolabor666

    Kurczę ale nostalgia mnie dopadła po lekturze miałem Jajka budzik konsolki budził mnie do szkoły :)

  • kornick

    Nigdy nie grałem w takie cudo

  • zielonykaczuch

    Miałem Ośmiorniczkę i taką głupią grę matematyczną

  • recc

    Ooo pobieram

  • bazyl

    Eh jakbym o swoim dzieciństwie czytał. Dzieki

  • janek

    Jak wy w to graliście era kamienia łupanego ;)