web analytics

«

»

Tomograf #03 – Poczytaj mi ciociu

Najsłynniejszy polski pedagog i wychowawca

Najsłynniejszy polski pedagog i wychowawca

Mijają latka, oj mijają szybko… Zwłaszcza starsi doktorzy (a z biorących udział w nagraniu, jestem najmłodszy xD ) poczuli powiew nostalgii. Za dawnych czasów… za dawnych czasów też czytaliśmy na potęgę! Na fali wspominek powstał ten oto, trzeci już odcinek Tomografu, skupiający się wokół lektur z dzieciństwa.

O czym dokładnie rozmawiamy? Długo by wymieniać, lista którą przygotował Randall wydawała się nie mieć końca, a obok klasycznych bajek Andersena, powieści Szklarskiego, Maya, Carrolla, Nienackiego, fantastyki spod znaku Tolkiena i Lewisa znalazły się też komiksy Papcia Chmiela i seria o Szninklu. Dodatkowo, pod koniec znajdziecie też krótszą rozmowę na temat współczesnej młodzieży, która książką gardzi. Moim zdaniem jest to twierdzenie na wyrost, ale więcej znajdziecie w podcaście.

Tradycyjnie też opowiemy o naszych zeszłotygodniowych lekturach – spis treści znajdziecie na końcu notki. Do tego dowiecie się (lub nie) jakiej książki nie napisał Zajdel, kto uczył Karnasia czytać, i ile wynosi wyporność kartonowej łodzi podwodnej. Zapraszam do komentowania, w tym podrzucania nam sugestii, i jak zwykle życzę miłego słuchania!

Badanie przeprowadzili dr Karnaś, Randall, wujo i Jarod.

 

Link do pobrania (klik!)

RSS (klik!)

iTunes: (klik!)

Spis treści:

2:15 – Karnaś o Smoku na Granicy Gordona R. Dicksona

5:48 – wujo o Domie na Wyrębach Stefana Dardy

8:30 – jw. o Cylindrze van Troffa Janusza A. Zajdla

12:10 – jarod o Opowieściach Greckich Davida Gemmela

18:35 – Randall o Panie Mercedesie Stephena Kinga

26:50 – Temat odcinka: Lektury naszego dzieciństwa

1:34:55 – subtemat: Dlaczego spada czytelnictwo wśród młodzieży.

  • Merida

    Przygody Meliklesa Greka, Pan Samochodzik itd. Boże czytało się w dzieciństwie :)

  • polo_tuc

    Mój mały wkład w te wspominki: Tumbo z Przylądka Dobrej Nadziei.rzecz o tyle ciekawa, ze napisana przez małżeństwo Centkiewiczów, specjalizujących się w poważnych dość książkach podróżniczo-przyrodniczych o Antarktyce i podobnych rejonach. Z tego co pamiętam (a specjalnie na razie nie sprawdzam w internetsach) było to o Murzynku, który jakimś zbiegiem okoliczności trafia na statek wielorybniczy i brew swej woli płynie gdzieś, hen za kolo podbiegunowe, próbuje uciec i tak dalej.. Mnóstwo przygód, czasem dramatycznych, do dziś zapamiętałem jak uciekał z jakiegoś zakładu po rurach, którymi płynęła gorąca woda i parzyła mu dłonie i stopy, oczywiści bose. Dzisiaj już by taka książka nie przeszła cenz… to znaczy krytycznego spojrzenia Krytyki Politycznej.
    A co do “nieczytajpolo_tucc

    • RandallFlagg

      Nie pamiętam już dokładnie czy padło to w trakcie nagrania (chyba będę musiał przesłuchać je po raz, chyba, trzydziesty ;-), ale wiem, że na pewno chciałem powiedzieć coś takiego, że rozgraniczenie kategorii rozrywki w czasach naszego wczesnego dzieciństwa (powiedzmy w latach od 6 – 12) było dość proste, czyli to, o czym @polo_tuc:disqus wspomniałeś, a co ujmę w pod jednym określeniem “podwórko”, a z drugiej strony właśnie czytanie. Nawet się trochę nabijaliśmy w nagraniu, że to skłonności do pochłaniania książek były tym, co definiować natenczas mogłoby, gdyby było we współczesnym znaczeniu używane, określenie “nerd”. Wychodząc od tego określenia – dzisiaj jest ono o wiele bardziej pojemne, i młodzi ludzie, którzy z różnych przyczyn nie wybierają szeroko rozumianego “podwórka”, mogą poświęcić się rozrywkom dużo łatwiej przyswajalnym niż czytanie – które wymaga przecież skupienia, poświęcenia masy czasu, etc. – czyli, grom, filmom, i tym podobnym. Czyli, z jednej strony rozrywek – “rozpraszaczy” jest o wiele więcej niż wówczas a i młodzież woli iść na łatwiznę i brać to, co nie wymaga od nich poświęcenia się a często – może się narażę – myślenia.

      Ciekawą kwestią jest, czy my, biorący udział w nagraniu, bylibyśmy takimi samymi ludźmi, gdybyśmy dorastali dzisiaj. To znaczy, czy tak samo dużo byśmy czytali? Czy kochalibyśmy książki tak, jak kochamy? Jak opowiadaliśmy w nagraniu, miłość do książek nie wzięła się u nas sama z siebie, różne na to czynniki miały wpływ i w sumie zastanawiam się, czy wolno nam tak perorować na temat stanu dzisiejszej młodzieży, czy raczej dziękować pewnym ludziom i czasom (paradoksalnie) w jakich przyszło nam dorastać.

    • CarnAge

      Od dziś jeteś Tumbo_tuc :)
      A ja w ferworze dyskusji przekręciłem tytul – chodizlo rzecz jasna o “Piotra Pierwszego” Tołstoja :)

      • RandallFlagg

        Nie tylko to, bo dobranocki też Ci się pomieszały – ja o “Baltazarze Gąbce”, a Ty wyskoczyłeś z “Pampalinim, łowcą zwierząt” ;-)

    • wujo444

      Oooo, czytałem Tumbo! Chociaż sama książka mi jakoś nie utkwiła w pamięci, to była miłą lekturą. Chyba się zabrał przypadkiem z ładunkiem bananów (sic!) :)

      • polo_tuc

        Ja się właśnie dowiaduję, że była kontynuacja! “Tumbo nigdy nie zazna spokoju” Gdzie nasz dzielny uciekinier z RPA zażywał przygód już nie sam, a z niejaką Karen. O taką:

  • kornick

    Rozkręcacie się panowie. Już od godziny słucham. Jest fajnie :) Promujcie jakoś ten książkowy podcast bo takich inicjatyw nie ma wiele u nas.
    Ja czytam. Moja młodsza siostra też czytam. Moze takim tytanem czytania jak Podkastowicze nie jestem, ale staram się.
    Jedna uwaga. Książki są masakrycznie drogie. Zbyt drogie

  • kolabor666

    Rozkręcacie się z każdym odcinkiem. Fajnie mi się słuchali w samochodzie jadąc po żonę wspomnień czar :)

  • silent

    Nic o aferze taśmowej?? :P

    • RandallFlagg

      Była afera związana z zapłodnieniem Aleksandra, ale musieliśmy ją wyciąć i wyciszyć ;-)

  • Klombik

    Fajny podkaścik nostalgiczny

  • banan

    Słuchając czułem jakbym wrócił do czasów pięknej młodości czytało się przygody Tomka chciałem mieć psa jak Dingo niestety siostra chciała pudla :/ i się koledzy na podwórku ze mnie śmiali jak toto wyprowadzałem na spacery

  • ggg

    Dobre