web analytics

«

»

Obchód tygodnia #95

Grastropsinka ze swoim prezentem!

Grastropsinka ze swoim prezentem!

Dzyń, dzyń, dzyń, dzyń… dzwonią dzwonki GRAstrosań! Tak jest nadszedł przedświąteczny piątek. Zaczęła się wielka, grudniowa laba i wielkie żarcie. Ja już nie mogę się doczekać Wigilii i pysznej polędwicy z tuńczyka. Będzie też bigos, ale to następnego dnia! Na razie gramy, a Gabe N. rozdaje… no nic nie rozdaje, ale to już zobaczycie jak klikniecie.

Nareszcie piąteczek i to taki niezwykły. Jak zwykle będziemy grać w GRAstrodrużynie. Może w Left4Dead, a może w nasze ulubione Borderlands 2? Jeszcze nie zdecydowaliśmy. Obojętnie jaki tytuł odpalimy będziecie mogli śledzić naszą zabawę na żywo dzięki naszemu Twitchowemu kanałowi… pardon Telewizji Szpitalnej, o której możecie przeczytać więcej TU, a po prawej macie buttonik of kors! Tak więc my pewnie pogramy, ale już jutro czeka (przynajmniej mnie) moc pracy. W końcu zbliża się Boże Narodzenie i jak każdy prawdziwy ateista uwielbiam te święta! Otoczka „mistyczna” mnie nie interesuje. Jakby nie patrzeć to mamy XXI wiek i  wiara w niepokalane poczęcie jest cokolwiek dziwaczna, ale tu się zatrzymam – niech każdy wierzy w co chce. Ja lubię Boże Narodzenie ponieważ to magiczny czas spotkania z rodziną i tak dalej. W święta wszystko smakuje lepiej, inaczej, a pięknie ozdobiona choinka cieszy oko.

Podjemy także frykasów. Ja już jutro zamieniam się w małego kuchcika i zaczynam robić bigos po staropolsku i inne wspaniałości. Oczywiście znajdę też czas na granie. W co? Za niewielkie pieniądze kupiłem ostatnio XCOM: Enemy Unknown, a więc złoję pupska paskudnym kosmitom.

Tradycyjnie sięgam też na półeczkę z książkami. Moim weekendowym wyborem jest Żmijojad Wiktora Suworowa.

A wy? Co będziecie robić w ten weeken? No i jakie macie plany na święta? Na deser Gabe N. jako Mikołaj, a także GRAstropsinka tak… na przypomnienie jak to fajnie było w maju. Doktor Jolo jak zobaczy to ostatnie wideo to się załamie – ciepłolub jeden!

Update: Gramy na żywo w L4D.

  • kornick

    Ja gram sobie w pierwszego Lost Planet Na Xboxie poza tym to ledwo żyję pomagałem przy świętach i mam dosyć. koń też

    Siedzę na koniu

  • Khedron68

    Ja już lecę na twarz bo i przedświąteczna zawierucha zakupowo-porządkowa i w robocie niezły sajgon.Jutro biorę się za gotowanie.Jak już się trochę obrobię,to na pierwszy ogień idzie Remember Me którą dziś przytargałem z kosmicznej sieci.W Neverwinter Zimowy Festiwal więc wartało by się wybrać no i może jakaś rundka w BF 4.

  • rudyy

    Wesołych świąt po jaki wesoły pieseł;D ja pogrywam w cod ghost

  • Jolo

    Czy wspominałem już że nienawidzę świąt?
    Właśnie gram w drugą część mojej ulubionej gry – Porządni Świąteczne – Decydujące Starcie, ep. 2 – biblioteczka z książkami. Fuck fuck fuck… Oczywiście High score należy do mojej małżonki, która wymasterowała taki level, że jest zupełnie poza zasięgiem. Mam wrażenie, że jedzie na cheatach…

    Jeśli nie umrę od tego czynienia dobra dla planety, rodziny i ludzkości ogółem, a na pewno dla możliwości przeprowadzania w moim domu operacji na otwartym sercu (warunki zaiste będą sterylne) to wieczorem może będę miał na tyle siły żeby nie zasnąć i w coś zagrać… może…

    Czy wspominałem już, że nienawidzę świąt? :)

    • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

      Ja również kompletnie nie rozumiem potrzeby jakiegoś globalnego sprzątania. Całkowity bezsens. Dobrze, że moja żona myśli podobnie i generalnie jakoś specjalnie się tym nie przejmuje.

  • Coppertop

    Ja mam 4 słowa, które doskonale oddają moje podejście do świąt: Dżizas, kurwa, ja pierdolę.

    “Ja lubię Boże Narodzenie ponieważ to magiczny czas spotkania z rodziną i tak dalej.” — Oh give me a fucking break…

    “W święta wszystko smakuje lepiej, inaczej” — lepiej? Jeśli jest jakieś jedzenie na świecie, którego organicznie nie znoszę, to jest to jedzenie wigilijne. Po tym nieporozumieniu kulinarnym zawsze odchodzę od stołu głodny, bo to ani nie jest smaczne ani tym bardziej syte. I nie, nie zależy to od umiejętności kucharza.

    Na całe szczęście w tym roku wynegocjowałem normalne jedzenie, chociaż do mojego wymarzonego “niech to, kurwa, będzie normalny dzień bez żadnej jebanej szopki, błagam, zaklinam” nadal trochę brakuje.

    Dobrze chociaż, że ostatnio nie zapominam słuchawek jak muszę pojechać do marketu. Inaczej usłyszelibyście w TVN24 o masakrze w łódzkim centrum handlowym spowodowanej przez zasrane kolędy i inne świąteczne popierdółki lecące z głośników…

    Nienawidzę, kurwa, jebanych świąt.

    • kornick

      Masz minusa od konia ty cyniku :P Czemu nie lubisz świat? Przecież są fajne. W Wigilię z dziadkiem do koni idziemy, a potem karpiq itd. no i WOLNE JEST!! To już samo w sobie plus!

      Ciekawe co Carnaś na święta przygotował :P

      • Coppertop

        To nie jest cynizm tylko niechęć. Święta nie są fajne. Są irytujące, męczące i niepotrzebne.

        Co roku ta cholerna szopka… TA SAMA. I co roku z każdego kąta słyszę, że święta są wyjątkowe. Co jest wyjątkowego w robieniu DOKŁADNIE tego samego dokładnie co 365 dni zgodnie z dokładnie takim samym schematem?! Każdy dzień tego roku był dla mnie bardziej wyjątkowy niż cholerne święta. Święta są nijakie i nudne a radość jaką ludzie odczuwają w związku z nimi jest dla mnie kompletnie nie zrozumiała. Mam wrażenie, jakby dla niektórych życie w tych kilka dni nabierało sensu i zastanawiam się jak beznadziejne musi być przez resztę roku…

        Ponadto, co roku w święta czuję się jakby ktoś puścił mi zapętloną reklamę tychże świąt. Wszędzie te same jebane dekoracje, ta sama jebana muzyka i te same jebane odzywki. CO ROKU TAKIE SAME.

        Dlaczego na ten około tydzień “do widzenia”, niejako z urzędu, zmienia się w “wesołych świąt”? Za każdym razem kiedy ktoś mi to mówi czuję się jakby postawił mi jakieś ohydne żarcie i, z głupkowatą radością w głosie, powiedział “smacznego!”. No właśnie, o świątecznym “postnym” żarciu już mówilem.

        Czuję się osaczony… Staram się tego nie zauważać, ale to jest jak kamień w bucie. Owszem, można go ignorować, ale problem zniknie dopiero jak się go pozbędziesz.

    • CarnAge

      Oj tam lubię atmosferę świąt i już :) choć jestem niewierzący itd. Ok lecę pilnować bigosu :)

      http://youtu.be/ndVyLfuJSK4

      • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

        W sumie to nie mogę powiedzieć że nie lubię samych świąt. Nie lubię niektórych idiotyzmów z nimi związanych, jak na przykład sterylnego sprzątania, czy wydawania nie wiem ile kasy żeby stół był zastawiony. Nie rozumiem tego. Co do tzw. atmosfery, cóż… ostatni raz czułem ją mniej więcej w wieku 10-12 lat. Potem jakoś wszystko powoli szarzało, aż do wieku powiedzmy 18 lat, od kiedy kompletnie nic nie czuję.
        Dla mnie święta to po prostu wolne od roboty i to w zasadzie wszystko.

      • Coppertop

        Tradycja to jest słowo, którego ludzie używają kiedy coś robią i nie chcą przestać, ale w sumie sami nie wiedzą dlaczego.