web analytics

«

»

Obchód tygodnia #94

Takich pań w Skyrim nie widziałem...

Takich pań w Skyrim nie widziałem…

Witajcie w piękny, piątkowy wieczór! Przed wami kolejna odsłona naszego cyklu. Co będziemy robić w ten weekend? Oczywiście grać, jeść sajgonki i wymieniać Internety. Tak… dokładnie w takiej kolejności.

Do trzech razy sztuka powiedziałem sobie i na początku tego tygodnia kolejny raz chciałem się przekonać do gry Ryse: Son of Rome. Grałem w ten tytuł kilka godzin, ale pomyślałem sobie, że jeśli chcę coś o tej produkcji napisać to wypadałoby przejść ją od A do Z. No to dałem jej trzecią szansę. Znowu wcieliłem się w Mariuszka i… po chwili dopadło mnie coś co jest w grze wideo niewybaczalnym felerem – nuda! Nawet krzyczenie do Kinecta (wydawanie rozkazów legionistom) nie sprawiało mi frajdy. Rozgrywka w R: SoR to totalna porażka. Skapitulowałem, nie skończyłem tego tytułu i już chyba do niego nie wrócę. Wybaczcie, ale wolę w inny sposób marnować czas.

No dobrze… skoro nie Ryse to co? Powziąłem decyzję o powrocie do uniwersum Skyrima. Napakowałem grę Bethesdy modyfikacjami i może w końcu przejdę ten tytuł. Jutro czeka mnie też mała zmiana – wymiana „Internetu” na szybszy. Mam nadzieje, że instalacja nowego modemu przejdzie bezboleśnie i będę mógł się cieszyć dwa razy większą szybkością. Jeśli wszystko pójdzie ok to pewnie sobotni wieczór spędzę z GRAstrolegionem na Pandorze. Wcześniej natomiast narobię mnóstwo pysznych sajgonek!

Tradycyjnie sięgam też po jakąś lekturę. Moim wyborem na weekend jest postapokaliptyczna wizja świata zaserwowana nam przez Hugha Howey’a w książce Silos.

A wy? Co będziecie robić w najbliższych dwóch dniach?

  • kornick

    Ja też też gram w Skyrima Skyrumujemy razem w weekend!!!

    O nowy Internet zazdroszczę jaki będziesz miał? I ZAKŁAD PANOWIE!! Czy Carnasiowi zmontują jutro nowy i NIE będzie miał problemów :D

  • Kaplus

    U mnie zapowiada się bez szaleństw (czyt. LoL w wolnych chwilach). Chyba też muszę w końcu zaopatrzyć się w Skyrima, ostatnio coraz mnie tytułów do grania.

  • polo_tuc

    Po roku wróciłem do Deus Ex HR. Pokonałem straszliwego transwestytę. Męczę się. Skończę tę grę tylko po to by móc otwarcie mówić jak jest słaba. Mały plastikowy światek.
    A dla przyjemniościi ta sobie pogram w FTLa, No i móżdżę na Bridge, poziom IV to już – na granicy moich możliwości umysłowych, ale walczę.
    Teściowa śpi za ścianpolo_tuc

  • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

    U mnie zagościły pirackie klimaty, czyli Assassin’s Creed 4 “Czarna Szmata”. No może z tymi klimatami to lekko przesadzam, w końcu to AC, czyli dokładnie to samo co przez ostatnie 3 części, tylko inaczej pomalowane… Ale co tam, zobaczymy jak będzie dalej.

    Dodatkowo może machnę parę questów w Skyrimie, no i jeżeli teściowa pola pojedzie tam, gdzie jej miejsce, czyli do siebie, bardzo prawdopodobne że pobawimy się wspólnie w nieśmiertelne Bordery.

    Czytelniczo ZERO – brak czasu. Serialowo kończę ostatnie sezon Homelandu i zacząłem House of Cards. W sumie to oglądam ten film jedynie dla Spacey’ego, bo z politycznych intryg to kompletnie nic nie rozumiem – pogubiłem się jakoś po 15 min pierwszego odcinka.

    To chyba wszystko. Miłego weekendu wszystkim.

  • Khedron68

    U mnie rozkład jazdy na ten weekend wygląda tak:AvP,które w końcu kupiłem,Neverwinter i AC 4.

  • ash_22

    Powiedz nam polo gdzie cię dotknął Adam Jensen ;).

    Ja mam właśnie ochotę
    na powtórkę z DLC, ale Skyrim leży u mnie już na dysku tak długo że
    trzeba będzie się wziąć i w końcu go skończyć. Wykuwam miecze, retuszuję
    zbroje i wkrótce będę najlepszym kowalem w grze. Zachodnia część jest w
    większości wyczyszczona, będzie trzeba się przenieść na wschód i
    północne rejony.

  • Jolo

    U mnie calusieńki dzień sprzatanie swiąteczne – milion półek na której jest miliard książek… od rana do teraz (jest godzina 19) udało mi się ogarnąć jeden pokój. Masakra. Ledwo żyję. A na mnie czekają jeszcze 2 testy do sprawdzenia, ale to juz jutro bo dziś nie mam siły nawet siedzieć a co dopiero myśleć…

    Ledwo żyję – w imię świąt. Ależ ja kocham święta…

    • kornick

      nie sprzątać na grastro pisać!