web analytics

«

»

Obchód tygodnia #90

playstation-4-naZa oknem hula mrozik, a za wielką wodą ludzie już cieszą(?) się z konsol Sony Playstation 4. Co my robimy w weekend? Oczywiście gramy. Na deser Playstation 4, Jimmy Fallon i Ice-T.

Jest zimno. Tak zimno, że dziś nie mogłem wyciągnąć na dwór naszą GRAstropsinkę. Zmyślny zwierzak wolał leżeć sobie w ciepełku zamiast włóczyć się po dworku. No, ale dosyć o pogodzie. Wiecie, że dziś nastała nowa era? Tak jest  nareszcie mamy nowe konsole. To znaczy Amerykanie mogą już kupić Playstation 4, a za kilka dni na sklepowe półki trafi Xbox One. Pierwsze recenzję Playstation 4? Są… raczej chłodne (klikajcie TU i TU) i najbardziej zapadł mi fragment jednej z nich, który przytoczę w oryginale: The graphical leap this time around is definitely noticeable, but it’s not even close to these kind of epochal transitions of the past. And if you’ve been able to play a PC game at its highest settings in the last year or two, you’re already used to seeing graphics that are slightly better than those on display in this launch lineup.

No właśnie… pamiętam, że specyfikacja techniczna Xboksa 360 w 2005 robiła na mnie wrażenie (warto przypomnieć sobie jakie wtedy mieliśmy pecety), a obecna generacja? Zaskoczyła mnie TYLKO i wyłącznie ilość pamięci RAM. Reszta? Nic nadzwyczajnego. W dodatku jak na razie nie ma żadnej gry, która przekonałaby mnie do zakupu next-gena. Wróćmy jednak do weekendu.

W co będziemy się bawić? Ja odpalę Grand Theft Auto V i być może wspólnie z GRAstroekipą dokończymy w końcu granie w Tiny Tinę. Tradycyjnie sięgam łapą na półeczkę z książkami. Moim wyborem na weekend jest Sezon Burz Andrzeja Sapkowskiego.

Na deser Jimmy Fallon, Ice-T i premiera Playstation 4. Oglądajcie!

  • kornick

    Odkurzam PS2 i gram w Silent Hille strrrrach !!!!!!!!!!

  • tonieja

    Nie XBOX tylko XCOM ! I nie na PS4 tylko na PC. No wszystko pomieszałeś zupełnie. Cytując:

    “I’m still trying to work out how to persuade the fiancee to leave tonight (Friday) to visit her folks out in the country, rather than tommorrow morning. That would give me the whole weekend to lose myself in EW….”

    W końcu, znowu mamy w co grać.

    P.S. Jak mogłeś pomylić XBOX (co za durna nazwa tak przy okazji, mam nadzieję że nikt niczego tak nigdy nie nazwie… no może psa wybaczę) z XCOM? Piłeś? Tematem tygodnia (miesiąca) jest XCOM! Powtórz: IKS,KOM.

  • JakupW_Quatrix

    Właśnie wróciłem z kina – jako, że jestem fanem F1 to filmu “Rush” (lub też “Wyścig”) ominąć nie mógłem iiiii…Mocny zawód. Temat jest ciekawy i zupełnie niewyeksploatowany. Jednakże, kiepskie aktorstwo (miałem wrażenie, że aktor grający Jamesa Hunta zaraz wyciągnie młot Thora… Dobrze, że chociaż Daniel Bruhl dał radę), bardzo słabe CGI przegrały film Wiem, że wyścigi same w sobie miały być tłem, ale zostały zwyczajnie kiepsko pokazane. Ciągłe wkurzające dygotanie kamery, wszędobylskie rozmycia mające na celu ukrycie detali… meh.
    Żeby nie było, bardzo podobały mi się dźwięki – odgłosy silników wymiatały. Ogólnie, jak już pisałem, zawiodłem się – ale chyba miałem zbyt wysokie wymagania. Średniak toto, a szkoda. Teraz szykuję się na film “1″, pokazujący dogłębną historię F1. http://www.imdb.com/title/tt2518788/

    Gry – Far Cry 3 do skończenia, Vaas jest mocarny. Na swoje PS4 czekam, ale coś czuję, że jednak konsoli dla mnie braknie, zbyt późno preorder składałem. Przeżyję :)

  • Jolo

    Mnie totalnie pochłonął X3 Albion Prelude – to tak na fali żalu po tym, że nie gram w EVE Online. Odpaliłem i… utonąłem :) Gra jest maksymalnie nieprzyjazna – zero samouczków, zero wskazówek – masz człowieku statek, świat wokół i działaj. Początkowo jest naprawdę hardcorowo. Tym bardziej, że zacząłem z jakimś statkiem który ni to transportowiec ni to myśliwiec (tzn. potem myśliwiec, ale pod mocnym uzupełnieniu sprzętu). Grałem dobre 3-4 dni i w sumie nie uciułałem nic. Jakieś śmieszne 20-30k kredytów, które starczyły mi na kupienie dosłownie podstawowych ulepszeń, które zupełnie nie pozwalały na jakiś skok jakościowy. Już byłem mocno zniechęcony i zastanawiałem się czy dziada nie sprzedać i kupić jakiś transportowiec i nie zacząć bawić się w handel (co z moich wyliczeń mogło zacząć przynosić szybko zdecydowanie większy zysk), a tu nagle przy robieniu misji obrony jakiejś stacji przed piratami (za śmieszne niecałe 3k kredytów) udało mi się uszkodzić dwa statki pirackie i zmusić do katapultowania pilotów. Oba przejąłem, rozbroiłem, a same maszyny (mocno uszkodzone) sprzedałem. I nagle znalazło się w moich rękach jakieś 115k na ulepszenie mojej maszyny. To oczywiście wciąż małe pieniądze, bo porządny (choć wciąż słaby) laser potrafi kosztować grubo ponad 100k, ale na różne podstawowe systemy i upgade;y starczyło. I wreszcie zacząłem odczuwać dużą satysfakcję z gry. Walka z piratami nie jest już modleniem się żeby mnie nie trafili tylko faktycznie z nimi walczę (i wygrywam!). Muszę teraz spróbować zabawić się w pirata i zaatakować jakiś transportowiec wrogiej rasy – może też uda się go przejąć? Gdzieś na forach czytałem że to dobry sposób na dorobienie się pierwszego transportera (do ktorego wsadzamy pilota i każemy mu handlować – czyt. pomnażać nasz majątek, a potem…. stawiamy fabryki :) To oczywiście dopiero pierwsze kroczki w tym wielkim świecie, ale gra przytłacza ilością możliwości. Co świetne – ten świat naprawdę żyje. Lata policja, wojsko, służby medyczne, transportowe, kurierskie, taksówki, wielkie kontenerowce. I wszystko to wpływa na ekonomię sektorów. Zajebiste. I pomyśleć, że nie wykonałem jeszcze nawet pierwszej misji fabularnej :D

    Niestety reszta weekendu będzie bez grania bo wyjeżdzam do rodziny więc będę odcięty… Na szczęście świat X grzecznie na mnie poczeka :)

    Książkowo – dalej Martin i Uczta dla wron.

    Serialowo – trzeci sezon Borgias (bardzo sympatyczny – choć pewnie działa tu moje skrzywienie zawodowe)

    Miłego weekendu wszystkim :)

    • obimas

      Pamietam pierwsza gre z serii X i kazda kolejna ale nigdy cos nie starczalo mi cierpliwosci aby te gry rozpracowac. Teraz kupilem X Rebirth i jest calkiem fajnie choc trudno to opanowac, 2 godziny zjelo mnie jako tako skumanie sterowania i pomniejszych rzeczy. Ale teraz sie nie poddam. Inny problem ze gra, na maksymalnych detalach nie chodzi zbyt szybko choc nadal zadawlajaco.
      wyglada bardzo ladnie, wiec nie narzekam tak na to do konca.
      A bf4 mial jakiegos duza poprawke moze wreszcie bede mogl zagrac w ta gre a nie czekac az sie wywali.
      Ksiazki to zostaly mi jeszcze ze dwa tomy Garreta , pomiedzy tym Tom Clancy. Jak skoncze garreta to abercombie co go cormac kiedys tam chwalil.
      Seriale to Third watch i Banshee.

      Ten filmik z ps4 nawet zrobil na mnie wrazenie wyglada troche jak Wii, w sensie fajny na imprezkowe granie w domu. Co krzyczy jak casual, ale w duzej grupie hardcorowe gry sie nie przyjma zazwyczaj.

  • Khedron68

    Właśnie instaluję LOTRO w którego nie grałem już wieki,zajrzę też do FC 3 choć na chwilę.Mam kilka zaproszeń na CBT.Po za tym Wiesiek 2 no i oczywiście BF 4.

  • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

    Sobota niestety upłynęła poz szyldem “przestawmy meble w kuchni, bo tak jak jest teraz to jest niewygodnie i niepraktycznie”… Cóż, 6h później ręce mi odpadają i portfel również bo oczywiście nie obyło się bez prewencyjnej wizyty w Castoramie (“nic nie pobije naszych cen” – faktycznie, takich cen nic nie pobije, za to sam bym ich za nie pobił). Oczywiście po drodze okazało się, iż niezwykle niezbędna okazała się natychmiastowa wymiana deski w sraczu… Pffffffffff. Ale co tam. Operacja zakończona, wszystko poustawiane, deska dumnie leży na porcelance, więc można zabrać się za granie. Niedługo oczywiście bo zaraz będzie trzeba iść zemdleć ze zmęczenia…

    W co będę więc grał? Ostatnio powróciłem do Tamriel i radośnie hasam z obnażonym, ehmm, mieczem. Tak, Skyrim znowu zawitał u mnie na dysku. Co jeszcze? Chciałem skończyć zabawę w Tiny Tina, ale niestety Jolo poczuł nieodpartą chęć obcowania z rodziną i wyjechała gdzieś szuja na weekend więc z planu nici.

    Książkowo zabrałem się w końcu w kupę i skończyłem “Księcia Cierni”. Takie sobie toto, za kontynuację raczej się nie wezmę. Zacząłem za to czytać “Achaję” Andrzeja Ziemiańskiego i powiem że zaczyna się bardzo fajnie a i warsztat facet ma świetny. Jednym słowem czyta się doskonale i mam nadzieję że dalej będzie tylko lepiej.

    To chyba wszystko. Weekendowe pozdrowienia jak zwykle.

    • Jolo

      Przepraszam – nie ja, lecz moja małżonka. Ja nie miałem z tym nic wspólnego. Dla mnie najlepszy weekend to kompletna bezczynność w domowych pieleszach. Niestety nie podziela tego poglądu moja druga połowa. Ale w sumie nie mogę narzekać – przez dwa dni graliśmy… w klasyczną Magię i miecz, w oryginalne wydanie z 1989 r,. Oczywiście pomimo usilnych starań nikomu nie udało się wygrać, choć szwagierka była naprawdę blisko, wlazła już do Korony Władzy… ale musieliśmy wracać do Łodzi więc się nie liczy :D

      • kornick

        Kim grałeś w MiMa? Czarownikiem Uosiem? :)

  • Siergiej

    Skończylem główny wątek w GTA V (w końcu – genialna gra!) i jakoś w nic mi się nie chce. Choć zastanawiam się nad tym, czy Payday nie kupić. Grał ktoś?

  • polo_tuc

    Ponieważ coś nie możemy się zgrać z graniem w grę “Tiny Tinę” wyzywam się Battlefieldzie3. Ba, nawet kupiłem z cenę zestawu w KFC dodatek “pancerne coś tam” z jakimiś rozległymi na pół powiatu mapami, po których nie da się już poruszać na piechotę, ale są quady, sam fan.
    Naprawdę, powinniśmy wrócić do grupowego grania w B3 nie można być miętkim, żołnierze!

    A dla uspokojenia (?) Alice Madness Returns, co za mapy, co za projekty, co za animacja Alicji, milion zajebistych szczegółów!

    Breaking Bad s05 kończę oglądać, wiecie że będzie spin-off o mojej ulubionej postaci z tego serialu?: http://uk.ign.com/articles/2013/09/11/breaking-bad-spinoff-better-call-saul-confirmed.