web analytics

«

»

Obchód tygodnia #89

Sniper dogPowoli zbliżamy się do setnego wydania naszego piątkowego cyklu. Na razie jednak gramy. W co?  W ścierwo, czyli Call of Duty: Ghosts i Battlefield 4. W końcu człowiek ma dwie półkule mózgowe, a każda z tych gier zabija swoją głupotą tylko jedną… Na deser przygody psa Rileya.

Ścierwo. To słowo klucz, które towarzyszy mi od ponad tygodnia. Ścierwo? Dlaczego ścierwo zapytacie? Pierwszy raz użyłem tego określenia kiedy po jakichś pięciu godzinach zabawy(?) ukończyłem singlową kampanię w Battlefield 4. ŚCIERWOOO krzyknąłem rzucając gamepada od Xboksa 360 na dywan i wybudzając kolegę z drzemki – kampania w BF 4 była tak fascynująca, że kumpel zamiast śledzić wydarzenia dziejące się na ekranie telewizora wolał ciąć komara. Potem… potem było już tylko gorzej ponieważ w moje łapy dostało się drugie „ścierwo”, czyli nowe Call of Duty. Nawet pies o imieniu Riley nie przekonał mnie do „Dog of Duty”. Tak, tak, wiem! Zarówno BF4 jak i nowy CoD to bla bla bla gry dla fanów sieciowej rozgrywki. Okay, ale ja chcę pograć w singla na litość boską! A po dwóch godzinach w CoD’a miałem refluks, czyli mówiąc bez ogródek – rzygać mi się chciało po prostu… Głupia fabuła, głupie dialogi. Nie, żebym oczekiwał czegoś więcej po tej marce, ale jeśli tak ma wyglądać przyszłość gier z gatunku FPS to ja się wypisuję.

No, ale „dwie najważniejsze premiery tego roku” (TFU!) mam już za sobą i mogę w spokoju powrócić do Grand Theft Auto V. Tak jest! Nadal gram w produkcję od Rockstara i bawię się wyśmienicie.

Tradycyjnie sięgam też na półeczkę z książkami. Moim weekendowym wyborem jest Z kwiecia powstaniesz Clifforda Simaka.

 

A wy? Co będziecie robić w ten długi weekend? Na Deser Dog of Duty infiltruje piąte Grand Theft Auto!

UPDATE: Lubicie inicjatywę Steam Greenlight? Jeśli tak to zerknijcie pod ten adres i wesprzyjcie rodzimą produkcję.

  • kornick

    Hehehe pies snajper :P w co gram w weekend? uwaga uwaga w Asasyn Krid 3 na X360 :) Zagramy tym no Ratotatohankoke coś tam.

  • Khedron68

    U mnie RPG-owo czyli BF 4,DC Universe Online,Wiedźmin 2.Po za tym chcę wypróbować Might and Magic:Duel of Champions,nigdy w karcianki nie grałem więc jest okazja żeby sprawdzić czy mi podejdzie.
    Zgadzam się że singiel w nowym BF-ie to tragedia.Grając w kampanię w BF 3 myślałem,że nic gorszego już w tej serii nie zobaczę.Jakże okrutnie się myliłem.A co do nowego CODleta to mam to szczęście że nie jestem recenzentem,bo pewnie po tym co o nim czytałem też bym puścił pawia.

  • dewson

    OOO jakaś psychodelka gierka na tym greenlight. To polskie?

  • ash_22

    Dalej Arcanum. Doszedłem do Hardin’s Pass, i pewnie bym był tam wcześniej, ale przez ciągle psujące się zapisy gry musiałem powtarzać pewne momenty. Okazuje się że najlepiej zapisywać kolejne, nowe save’y i nie nadpisywać starych. Oprócz tego zgrzytu jest doskonale. Samo zwiedzanie Tarant to jeden wielki quest, a ilu ludzi do obgadania, i prostytutek do… Ups, zapędziłem się. Swoim wojownikiem wraz z Virgilem, Soggiem i wiernym czworonożnym przyjacielem którego chciał skopać jakiś wredny niziołek latamy po całym kontynencie.

    Oprócz tego Serious Sam HD w co-opie, ta gra nigdy mi się nie znudzi.

    Z lektur skończone “Zwierciadło Piekieł” Mastertona, tak żeby wreszcie spróbować tego brytyjskiego pisarza. Spodobało mi się. Teraz będzie na ruszcie “Wyklęty”.

    Obejrzałem też wreszcie “Threads”. Miażdżący film, naprawdę mną sponiewierał. Zamknąłem też wreszcie szufladkę ze starymi filmami Lyncha i obejrzałem “Elephant Man”. Anthony Hopkins, i przede wszystkim John Hurt pokazali prawdziwą klasę. Podobał mi się też industrialny klimat, podobny do “Eraserheada”. Oprócz tego ostatni Batman, który okazał się całkiem niezły, a najważniejsze w ogóle nie przynudzał. Za to “Pacific Rim” był taki sobie, efekty specjalne świetne, ale mnie jakoś nie wciągnęło.

    • obimas

      Ostatni batman niezly?

      • ash_22

        Dark Knight Rises, nie wiem jak ostatnia gra. Ciekawa postać Bane’a, przynajmniej nie zrobiono z niego przerośnietęgo goryla z klubu Błękitna Ostryga. No i mniej charczenia Batmana ;).

        • obimas

          Ja mialem problem z dlugoscia tej czesci. Szczegolnie w srodkowej czesci filmu, wydawala sie taka na sile przedluzona.

  • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

    U mnie weekend pracujący, mapy do Euro Truck Simulator 2 nie zrobią się same, a tu wielkimi krokami zbliża się kolejny dodatek… Oprócz ciężkiej pracy przy laniu asfaltu na Węgrzech poszpilam troszkę w Prototypa2. Gierka w sumie zaczyna się wydawać w miarę ciekawa, choć nie wiem czy na tyle żeby ją skończyć. Jakieś to takie dziwne troszkę.

    Dodatkowo może uda się skończyć dodatek do Borderów2, czyli Tiny Tinę. Nie będę ściemniał, końcówka jest dość nudna niestety, zero humoru, jeden quest ciągnie się w nieskończoność, ciągła, drastyczna nawalanka wyśrubowana poziomem trudności do maksimum…niefajnie. Początek i cały środek dodatku był zajebisty, na końcówkę chyba brakło chłopakom pomysłu.

    Książkowo zabrałem się w końcu za “Księcia cierni”. Jak na razie jest średnio. Warsztat taki sobie, troszkę błędów wynikających z zawiłości fabuły itd, ale czyta się w miarę dobrze. Zobaczymy jak będzie dalej.

    To chyba wszystko. Weekendowe pozdrowienia dla wszystkich.

    • kornick

      o Kurcze koń kiedy coś napiszesz na GR o tym jak się robi takie mapy czy coś :)

  • JakupW_Quatrix

    Spróbuję zrobić kolejne podejście do Far Cry 3 – i z gier to raczej tyle.
    Seriale – standard. Mentalista, Boardwalk Empire (świetny 4 sezon), i Walking Dead. Oprócz tego, zobaczyłem w kinie Grę Endera – od razu po seansie zakupiłem książkę i nadrabiam te braki.

  • Kaplus

    Dawno się nie wpisywałem, więc uzupełniam zaległości. Weekend mi minął pod znakiem Deus Ex: Human Revolution Director’s Cut (przydługawa nazwa). Na razie bawię się nieźle. Może dlatego, że to prawie ten sam Deus Ex: Human Revolution, ale z kilkoma bajerami i nowymi błędami. Resztę wypełniłem kilkoma luźnymi meczykami w LoLa. To by było na tyle, dobranoc :)

  • polo_tuc

    Mój długi weekend zakończył się dziś w nocy wielki zwycięstwem Aleksandra Wielkiego Macedońskiego (czyli mnie, uważacie) nad bandą wanna-be-cywilizacji, które przyniósł dodatek GaK. Chińczyki-gnojki, jak tylko zbudowałem ONZ wysłali pół miliarda szpiegów do mocno już zaprzyjaźnionych niezależnych miast i zamiast dyplomatycznie musiałem ich pokonać technologicznie. Próbowali mnie i tu dogonić, ciekawe czy wiedzieli, że mam gotowych 12 atomówek, gdyby im za dobrze szło z programem Apollo :)
    Wiadomośc dla dra Jola: oczekuję pochlebnego komentarza pod moim adresem w ciągu 24h w przeciwym przypadku ujawnię na jakim poziomie trudności odbyło sie twoje zwycięstwo Rosją, którym się tu chwaliłeś. Ja grałem na “4″ czyli “Księciunio”

    • polo_tuc

      Termin mminął doktorze Jolo….
      Wygrywanie w CIV5 na poziomie trudności 2 to jak pacyfikowanie nielegalnego zgromadzenia przeszkolaków przed zoo :P

      • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

        aaaaaaaaaa wydało się! I taki niby z niego hardkor….. :D

      • Jolo

        a skąd Ty to wiesz na jakim poziomie trudności grałem – skoro ja tego nawet nie wiem, tzn. gdzieś to tam kiedyś znalazłem, ale niewiele mi to mówiło bo właśnie nie mogłem się doszukać który to z kolei poziom. A co do wygranej gratulejszyn :) (zupełnie przegapiłem wpisy z tego obchodu)

        • polo_tuc

          Kliku, kliku: w CIV5 jest teraz porównywarka wyników znajomych, też się zdziwiłem. Za gratulację dziękuję, ale dziś przeczytałem w jakiejś starej recenzji, ze “wszystkie poziomy poniżej 5 są dziecinnie łatwe..” No to jesteśmy w tym samym przedszkolu, ale ja już jestem w starszakach [ wypięta pierś cherlawa ]