web analytics

«

»

Obchód tygodnia #71

Lara i... Supergirl?

Lara i… Supergirl?

No i mamy piąteczek! W końcu możemy odpocząć po ciężkim tygodniu. Czas zatem odpalić peceta, albo ulubioną konsolę. My gramy w Borderlands 2, a także zmuszamy się do przejścia pewnej produkcji. Sprawdźcie o co chodzi.

Lubimy sobie pograć to fakt, ale są takie tytuły, które w pewnym momencie sprawiają, że odchodzę od nich na dłuższy czas. Tak było ot choćby z trzecią odsłoną Max Payne. Przygody brodatego Maksia w gorącej Brazylii ukończyłem dopiero… w ubiegłym miesiącu, a więc rok po zakupie tego tytułu. Po prostu COŚ mnie zniechęciło do tej gry i przestałem grać. Co ciekawe jest to dla mnie symptomatyczne. Jak się zorientowałem do końca gry zostało mi jakieś 2 godziny rozgrywki, ale przez wiele miesięcy nie miałem siły odpalić tego tytułu. Podobnie było z Battlefield 3. Teraz za namową znajomego, który ostatnimi czasy zamęcza mnie cytuję: jaki ten Tomb Raider to świetna giera. Tak wiem! Tomb Raider to bardzo dobra gra, ale podoba mi się dość średnio (wiem, to dziwne). Mam ten tytuł od dnia premiery, pograłem dobrych kilka godzin i… przestałem. Wczoraj w nocy postanowiłem dokończyć ten tytuł. Jeśli będę dzielny to w ten weekend skończę kierować krokami tego kobietona, morderczyni… tego Rambo zmiksowanego z Kazimierą Szczuką, czyli Larą Croft. Skończę i wywalę TR’a z dysku na wieki.

Na razie jednak z niecierpliwością czekam na sesję z kolegami w Borderlands 2. Kończę też The Last of Us – i nadal jestem zachwycony tym tytułem.

Tradycyjnie sięgam też na półeczkę z książkami. W końcu nie samymi grami człowiek żyje. Moim weekendowym wyborem jest Nocny Burmistrz autorstwa Kate Griffin.

 

A Wy? Co będziecie robić w ten weekend?

  • macioh

    To co w każdy weekend ostatnio – pracować :-

  • Jolo

    U mnie w weekend na pewno XCOM którym jestem zachwycony i może trochę War Thunder którego zainstalowałem wczoraj. Kurde, celowanie i skuteczne strzelanie samolotem idzie mi opornie, ale zabawa przednia. Najlepiej jak uciekasz przed graczem ocierając się o wierzchołki drzew albo o skaliste zbocza wielkiej góry i nagle słyszysz z tyłu bum – to znak, że goniący cię nie był tak sprawny jak ty :D

    No i pewnie jakas sesja w Bordery, jak tylko u cormaca naprawia awarie netu…

    Milego weekendu!

  • kornick

    Gram w Batmana Arkham City na X360

    aaa w XBox Live jest promocja dziś na Tomb Raidera końska! Kupujcie!!!!

  • Stobek

    z MAXEM3 miałem to samo.

    Nudny combat jak flaki z olejem ( slow motion 3 headshoty, schować się – repeat). Co 2 minuty cutscenka. W kólko te same użalanie się nad sobą jakim to nie jest zapijaczonym loserem. Męczarnia.

    Szkoda, że nie palnął sobie w łeb w połowie gry. Przynajmniej byłby niezły twist.

  • kapucyn

    A ja pierwszy raz gram w Dragon Age Origins bo tanio się kupiło :)

  • hall41

    I po pierwszym wolnym tygodniu.

    Tak jak pisałem w poprzednim tygodniu, tak też zrobiłem – zabrałem się za dodatek do Dishonored. Pomimo tego, że zawiera tylko trzy poziomy, to grałem w niego przeszło 10 godzin. Prawie połowę z tego przypadło na pierwsze zadanie, w trakcie którego staje się np. oko w oko z wielorybem. Gdy nie graliście, to błąd – dodatek trzyma poziom podstawki a w pewnych rzeczach nawet go przewyższa i każdy komu podał się Dishonored powinien w niego zagrać.

    Przeczytałem też “Fundację”. Nie jest to “Diuna”, tym niemniej czytało się ją szybko i przyjemnie. Na tyle, że od razu zacząłem “Fundację i Imperium”.

    Ponieważ miałem prawie 3-4 miesięcy przerwy od poważnych gier, dopiero teraz biorę się za nowego Far Cry’a. Pograłem tylko parę godzin i na teraz nie jestem w stanie nic na jego temat powiedzieć, ewentualnie tylko tyle, że podane przez producenta wymagania sprzętowe poważnie mijają się z prawdą – gram na średnio-wysokich ustawieniach na komputerze, na którym w teorii gra w ogóle nie powinna działać.

    Spokojnego wolnego wszystkim.

  • Khedron68

    U mnie From Dust z CDA,nieustająco Śpiące Pieski.Do tego jakieś MMO.To tak mniej więcej.

  • JakupW_Quatrix

    Przeszedłem dziś grę, która mnie w sumie nie interesowała wcześniej – Injustice: Gods Among Us. Nigdy nie lubiłem bijatyk, byłem słaby, bardzo słaby. Tutaj załapałem kombinacje klawiszy i jakoś idzie – większość grałem z kumplem, więc duch tego typu gier zachowany, ale… ta pozycja ma bardzo ciekawy singleplayer. Fajna fabuła, dużo postaci z DC – warto sprawdzić.

    Oprócz tego sprawdzam Gran Turismo 6 (GT Academy) – zmian mało, ale fizyka na zdecydowany plus.

    No i seriale – wraca Dexter i Luther, więc trzeba nadrabiać. Byłem też w kinie na Man of Steel i jestem raczej zawiedziony. Warstwa wizualna świetna, wręcz genialna, ale cała reszta zawodzi. Za 2/3 godziny lecę na World War Z.

  • ash_22

    Po skończeniu Remember Me, wziąłem się za Resident Evil – Code Veronica X. Wersja poprawiona/rozszerzona starego portu z Dreamcasta. Znakomita pozycja, dla tych którzy lubili starą trylogię, trzeba oszczędzać amunicję na każdym kroku i zostawiać mocniejszy sprzęt na bossów. Na początku najlepiej sobie robić ścieżki za pomocą noża, albo szybko uciekać. Walka z Tyrantem na pokładzie samolotu to istny koszmar, i test na cierpliwość gracza. Ciekawy patent z osobnymi ścieżkami dla Claire/Chrisa, które na końcu łączą się ze sobą.

    Następnie pękł Terminator – Future Shock, czyli najlepsza elektroniczna wersja filmowej legendy. Engine z Dagerfalla użyty do stworzenia postnuklearnego Los Angeles daje nam możliwość “zwiedzania” otwartych przestrzeni oraz wchodzenia do opuszczonych sklepów/magazynów w celu uzupełnienia ekwipunku. Ostatnia misja w sercu Skyneta to masakra, istny labirynt Minotaura. Zakończenie słodko-gorzkie, ale to w końcu Terminator.

    Teraz się wziąłem za kolejnego, nieodkrytego jeszcze Residenta – Dead Aim. Miszmasz starych gier razem ze strzelankowymi spin-offami spod znaku Survivor. Widać także inspiracje Silent Hillem. Bohater nosi przy sobie latarkę, którymi rozświetla sobie ciemności. Mapa również uległa zmianie. Są zagadki i oczywiście zombiaki na każdym kroku przypominają nam o tym, żeby uważać. Muzyka również jest znakomita.

    http://www.youtube.com/watch?v=PO28Ff-1CLs

    Oprócz tego oczywiście Borderlands 2 z kaplusem, jak zwykle idzie nam bez zarzutu ;).

    • wujo444

      ash ma 2 głowy i 3 pary rąk, więc zalicza 3 gry w czasie potrzebnym reszcie na 1 :)

  • wujo444

    Skończyłem The Book of Unwritten Tales. 9h na liczniku + coś można dodać z tytułu ukończenia dema. Zła nie była, ale ilość bugów i niedoróbek potrafiła zirytować. Napiszę choćby to, że gra widziała jedynie najnowszy zapis + automatyczny, reszta ginęła w limbo, a granie na raz dwoma bohaterami przypominał tango, bo każda z postaci musiała wykonać kilka kroków przed oddaniem się we władzę gracza. Finał był rozczarowujący, zupełnie nie czułem że to koniec i ze zdziwieniem obejrzałem napis The End. W dwóch momentach gra sugeruje wręcz wycięty fragment – po co? Rozumiem po co wycięto, bo gra i tak jest rozciągnięta, ale po co o tym mówić…

    Serialowo – skończyłem Cowboya Bebopa, absolutnie genialne anime. Zacząłem Durarara!! dość dziwne (jak na kraj pochodzenia mało dziwne) ale interesujące.

    Książkowo – wygrzebałem u kumpla jakiś średnio-PRLowski tom opowiadań Poego. Będę go tłukł pewnie z miesiąc.