web analytics

«

»

Obchód tygodnia #64

Zacny smok!

Zacny smok!

No nareszcie łiiikend! Można rzucić wszystko w kąt i zająć się czymś przyjemnym. Ot choćby piciem piwa, oglądaniem Iron Mana 3 w kinie, albo grillowaniem na świeżym powietrzu. O czymś zapomniałem? No oczywiście – można też w coś pograć.

Żyjecie? Bo my jakoś doczłapaliśmy do końca tygodnia. Teraz może być tylko lepiej. Weekend to oczywiście wolność i swoboda. Niestety za oknem temperatury ciutes za wysokie dochodzące do 30 stopni C. Stanowczo za dużo. Aura nie powstrzymała mnie jednak od wycieczki do kina. Kolejny raz stwierdziłem, że chyba jestem jakimś aspołecznym bydlakiem, któremu przeszkadza towarzystwo obcych „kinomaniaków”. Nie wiem, ale chyba tylko mnie przeszkadzała banda chamów zachowująca się podczas seansu – mówiąc bardzo oględnie – jak bydło. Pal licho rzucanie popcornem, ale rozmowy przez komórkę, jakieś śmichy-chichy i wulgarne komentowanie tego co dzieje się na ekranie to już dla mnie zbyt wiele. Zdaje się, że zrezygnuję z wypraw do kina. Swoją drogą trzeci Iron Man jest całkiem niezły, ale szału nie robi. Czekam na premierę drugiego Star Treka ;).

Skoro już jesteśmy przy temacie kina to z przykrością doszła mnie wczoraj informacja, że z rynku znika po 67 latach nobliwe pismo „Film”. Wielka szkoda. Widać nie ma na rynku miejsca na tego typu przedsięwzięcia. Wielka szkoda. No, ale wróćmy do świata elektronicznej rozrywki. Moim wyborem na gorący weekend jest… świeżutki pecetowy Star Trek. Dlaczego świeżutki? Odsłona gry na PC pojawiła się całkiem niedawno (na kilka tygodni po konsolowej premierze). Tak wiem… tytuł ten nie zdobył sobie przychylności recenzentów i graczy, ale nic nie poradzę – jestem fanem ST i po prostu musiałem zagrać. Co jeszcze? Jako, że uwielbiam retro-klimaty czeka mnie wycieczka do kiczowatego uniwersum Far Cry 3: Blood Dragon. Jako Rex Colt powybijam wszystkie wrogie cyborgi!

Tradycyjnie jak co weekend sięgam na półeczkę z książkami. Moim wyborem tym razem jest „Obca pamięć” Dana Krokosa.

A wy? W co zamierzacie zagrać w ten weekend? A może wybieracie się do kina? Na deser introdukcja z Blood Dragon.

  • resa

    Blood Dragon jest super polecam!

  • Khedron68

    Mnie jutro czeka lekki stresik bo przychodzi pan z kablówki i będzie mi przemieniał urządzonka od TV i internetu.Jak czegoś nie zwali to będzie git.A growo?Wczoraj ściągnąłem trial Rifta więc to jako danie główne.Po za tym GRO i oczywiście wpadnę zobaczyć co od ostatniej wizyty porabiają moje Krwawe Smoczyska.Swoją drogą sountrack w kółko się kręci w odtwarzaczu.Neverwinter ostatnio sobie odpuściłem bo lagi takie że głowa boli.I bynajmniej nie jest to zasługą mojego netu.Miłego weekendu wszystkim.

  • disqus_fuFHUhXsA0

    Ja ostatnio tylko kupuje gry. Kupiłem nowe UFO pograłem 3-4h, kupiłem Mafie 2 ze wszystkimi dodatkami pograłem chwile. Kupiłem Blood Dragon – na razie przeszedłem tutorial, ubaw po pachy. Temat jest taki, że na granie mam 3-4h czasu w tygodniu – niestety(a może stety) poważne życie się zaczeło.

  • JakupW_Quatrix

    Jako, że w ostatnich obchodzie zostałem olany, to dziś ja olewam Was, koledzy i nie napiszę, że Luther to zajebista seria ;)

  • kornick

    My na wsi nie mamy kina więc sobie na Iron Mana musiałbym pojechać daleko do miasta :(
    Blood Dragona zazdroszczę, ale bym sobie pograł końska kurka, a tak będę kończył Gears of War Judgment. Gra całkiem ok, ale daleko jej do oryginalnej trylogii.

  • Jolo

    no cóż, ja w weekend może trochę popchnę TWD (choć w dzień to trudne kiedy młoda się kręci), a poza tym pewnie znów popykam trochę w NBA 2k w ramach relaksu. No i pewnie wieczorami w PoE, nie mylę się? :)

    książkowo – “Pochodnie nad Atlantykiem” czyli wspomnienia Ericha Toppa z czasów jego służby na ubootach i później

    • kornick

      ja kończę tekst na grastroSa a WY towarzyszu?

      Siedzę na koniu z batem!

      • Jolo

        ja juz skonczylem lezy w drafcie i czeka na publikacje :)

  • Andrzej Macioszek

    Nareszcie trochę wolnego :-)

    Od wczoraj katuję Anomaly 2 na najwyższym poziomie trudności i bawię się zacnie. Na początku było lekko i przyjemnie ale bardzo szybko zostałem zmuszony do kombinowania. Jak na razie boli mnie trochę brak możliwości wznowienia gry od ostatniego punktu kontrolnego (czasami trzeba wyłączyć piecyk w środku rozgrywki).

    W przerwach aplikuję sobie Luthera (Quatrix – zgiń, przepadnij, miałem już nie oglądać seriali) i Poziom śmierci, pierwszy tom cyklu z Jackiem Reacherem w roli głównej.

  • polo_tuc

    Path of Exile zżera mi weekend. Nie mogę przez to skończyć Bioshocka II czy zaczać King’s Bounty Crossroads. Trzeba przejść to MMO.

    Kończe czytać “Bartleby i spółka”, wiem, że dominuja tu miłośnicy sf &fantasy, ale ta ksiażka o pisarzach, którzy napisali coś genialnego, żeby zaraz potem zamilknać na 35 albo 50 lat, “bo tak” jest po prostu zajebista.