web analytics

«

»

Obchód tygodnia #61

2x2 browce poprosimy...

2×2 browce poprosimy…

Witajcie w kolejnym Obchodziku. Wiosna w pełni, a więc oznacza to zmęczenie i depresję. Zła aura dopadła też nasz mały szpitalik. Mimo to jakoś zbieramy siły i gramy. W końcu mamy przecież weekend!

Dopadła mnie wiosenna depresja. Z tego co widzę na Grastro-shoucie nie tylko mnie! Dziś ledwo doczłapałem do domu. Na szczęście mamy już weekend, a w perspektywie długi, majowy weekend. Oznacza to… granie? Na pewno tak, ale przede wszystkim przygotowuję się do sezonu grillowego. Kiełbaski, marynowany karczek, kaszanka oraz morze, naprawdę MORZE zimnego piwska.

No, ale to dopiero za kilka dni. Teraz czas odpocząć po okropnie wykańczającym tygodniu. W co zatem będę grał? Jestem pod koniec Bioshocka Infinite, a przynajmniej mam taką nadzieję. Bardzo chcę już skończyć ten tytuł. Co jeszcze? Odpalę szóstego Resident Evil i poznęcam się nad paskudnymi zombiakami. Być może pogram godzinkę, albo dwie w Hotline Miami.

Czekam też z niecierpliwością na premierę gry Star Trek. Jeśli dobrze pamiętam to premiera tego tytułu w naszym kraju miała się odbyć… dziś. Teraz widzę, że około 10 maja. No chyba, że coś mi się pomieszało. Tak, czy inaczej mimo niezbyt pochlebnych opinii nie mogę się doczekać ST.

Jak zwykle sięgam też na półeczkę z książkami. Moim weekendowym wyborem jest Wybór broni, czyli drugi tom trylogii „Oś czasu”.

A wy? Co będziecie robić w weekend? Odpalacie grilla czy jakieś gierki?

  • henio

    Jedno nie wyklucza drugiego! Jadę jutro odwiedzić rodzinę a w niedzielę pogram sobie. Będę pewnie dalej męczył Rage’a.

    W tygodniu przeszedłem z kolei ostatnie DLC do AssCreeda 3. Krótka recenzja – nie kupujcie, jest nudno, historia ciągnie się jeszcze bardziej niż podstawka a wprowadzenie nowych umiejętności sprawia że jest łatwo. Do tego wprowadzenie lotu ptakiem sprawiło, że już nawet nie ma sensu się wspinać na budynki. Niewiele zostało tam z pierwotnego AssCreeda, kolejną część na pewno sobie odpuszczę.

    Miłego grillowania wszystkim!

  • polo_tuc

    Weekend pod znakiem Bioshocka. Dwójki! Całkiem dobrze się w to gra, kombinowany gameplay, urządzanie zasadzek, robienie zdjęć splicerom dobrze maskują korytkowość. Co do historii się nie wypowiadam, to nie jest żadna historia, no sory. Trzeba przynać, że włożyli w to wielkpolo_tuc

  • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

    Ja z całą pewnością pogram troszkę w Dark Souls. Gra, co mnie niezmiernie dziwi, bardzo mi się podoba. System walki jest świetny, na każdym kroku, dosłownie w każdej sekundzie trzeba uważać jak diabli, szacować każde uderzenie, blok, czy unik. Nie ma tu miejsca na bezmyślną siekankę żelastwem, bo praktycznie zawsze prowadzi ona do…”You Died” :D

    Poza DS szykuje się dziś wieczorny grupen sex, czyli drużynowa podróż po krainie Path of Exile. Wszystkich chętnych zapraszamy – zobaczymy czy gra jest warta zachodu.

    Pomiędzy giercowymi sesjami planuję również upiec coś dobrego na grillu i zalać oceanem pysznego piwska. Mam tylko nadzieję, że nie odbije się to negatywnie na naszej wieczornej sesji. :)

    To chyba wszystko. A właśnie, zapomniałbym – zabieram się po latach za odświeżenie Terrego Pratcheta. Na dzień dobry leci oczywiście “Kolor Magii”.

    Miłego weekendowego odpoczynku wszystkim życzę.

  • Khedron68

    Wiosna powiadasz?Zważywszy na temperatury to bardziej na lato mi to wygląda.Ja drugiego do roboty,zapowiadają się nudy.Tylko szaleniec by do nas przyszedł w ten dzień.
    A co do tematu,też się zbliżam do końca Bioshocka Infinite.Zostało mi jeszcze 6 czy 7 rozdziałów.Ostatnio wróciłem do GRO,więc i przy niej spędzę trochę czasu.

  • kornick

    Internet mi działa jakby nie chciał od wczoraj. Nie żeby w ogóle działala jakoś dobrze, ale jest coraz gorzej kurka końska :(

    Gram nadal w Bajoszokusa 2 i jest końsko

    Siedzę na koniu.

    Hej kormaki i Jolasy piszcie coś :)

  • obimas

    Powrot do mojego przepoteznego kompa. Przynajmniej po uzywaniu przez 2 tygodnie lapka z i3 17″ i rozdzielczoscia 1600×900. A teraz 1920×1200 to jest jak jakis luksus. Na tapecie kupe gier . Cos trza pomeczyc. Moze skoncze assassin creed 3 z malej bo na duze literki nie zasluguje obaczymy.

  • Jolo

    Ja kompletnie w nic ostatnio nie gram – wynika to z braku czasu i jakoś kompletnie braku weny. Za to zacząłem biegać i co dwa dni walczę sam ze sobą i swoimi czasami – zaczynając nie przypuszczałem że daje to tyle frajdy. Teraz, po 3 tygodniach właściwie budzę się myśląc o wieczornym bieganiu i połknięciu kolejnych kilku kilometrów. Zacząłem od 2km, błyskawicznie przeskoczyłem na 3, potem zrobiłem 4, a od kilku dni wskoczyłem na 5km i staram się utrzymywać ten dystans. Dziś wieczór wpadnie kolejna 4-ka bądź 5-ka (zobaczymy w jakiej będę formie).

    Czytam – skonczyłem Grę o Tron (jeszcze nie kupiłem Starcia królów, choć zrobię to na dniach, bo strasznie mnie historia wciągnęła), ale teraz w ramach zmiany klimatu zacząłem czytać “Zew oceanu” – relację z rejsu dookoła świata Cichockiego. Kapitalnie się czyta.

    Oglądam sobie powolutku Breaking Bad – początek 3-ciego sezonu.

    DC namawiał mnie na Path of Exile, ale jakoś… cholera, nie mogę się przekonać. Sam nie wiem czemu. Boję się, że nie będę miał na to czasu po prostu. Kolejny pożeracz czasu?

    • CarnAge

      Dostałeś fejsbukowego bakcyla na bieganie? :D

      • Jolo

        nie fejsowego, mnie już to męczyło od zeszłego roku – mam kumpla który bardzo dużo biega – w tym roku postanowiłem sam spróbować i zaskoczyło :)

        • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

          Ja ostatnimi czasy tez sporo biegam. Pierwsze po piwo do sklepu, a jakiś czas potem raz za razem do kibla. :P

          • kornick

            a jakie pivo pijasz?

    • polo_tuc

      porzucić granie na rzecz biegania? nie wiem co powiedzieć… co za czasy przyszły, upadek, ruja i poróbstwo…..

  • kornick

    Odpalam dziś wieczorem grilla na podwórku

  • Kaplus

    Troszkę po czasie, ale co tam. Ostatnio brakowało mi weny (a nawet trochę czasu) na poważniejsze granie i udzielanie się w Internecie. Do tego od paru dni męczy mnie przeklęte uczulenie. No ale wiecznie depresji mieć nie można, więc czas powrócić, do życia.

    W ten weekend pograłem nieco w słynnego LoL’a. Miły zabijacz czasu, póki nie trafi się na płaczące przez każdą pierdołę dzieci. Powiem szczerze i z wielką przykrością, że czasami wstyd przyznać się do bycia Polakiem.

    Poza tym rozegrałem kilka partyjek w Duel of Champions. Dla niewtajemniczonych napiszę, że jest to karcianka w stylu Magic: The Gathering, ale umieszczona w uniwersum Heroes of Might and Magic. Darmowa, to trzeba koniecznie dodać.

    To chyba na tyle. Oczywiście życzyłem wszystkim miłego weekendu.

  • twilitekid

    Kończę Wind Wakera. Gierka cudna. Tyle crapów mi się przewinęło przez tych 10 lat… mogłem już dawno kupić GCN za jakąś stówkę czy dwie na allegro i ograć te Zeldy i Metroidy, które do dzisiaj miażdżą.

    • kornick

      WW to przedostatnia Zelda? eee nie chyba na Wii też coś wyszło

      • twilitekid

        Z “dużych” Zeld była TWW, potem Twilight Princess na GCN i Wii oraz 2 lata temu Skyward Sword.