web analytics

«

»

Obchód tygodnia #60

Oddawaj mini Ajpada!

Oddawaj mini Ajpada!

Nareszcie weekend! W dodatku nadeszło ochłodzenie, a zatem można grać do bólu. Co mamy na tapecie? Przygody w podniebnym mieście oraz atak paskudnych Zombie. Gryziemy też mini-Jabłuszko!

Na początek zagadka: co mają ostatnio ordynatorzy naszego małego Bortalu? Urwanie głowy i chroniczny brak czasu. Nie ma nawet kiedy pograć w nasze ulubione gry! To jakiś skandal po prostu. Na szczęście JA urwałem się z kieratu na kilka dni i chyba dziś w nocy „pęknie” u mnie Bioshock: Infinite. Najwyższy czas… to naprawdę wstyd tyle czasu grę mieć i jej NIE PRZEJŚĆ. Jeszcze gorzej jest z nową odsłoną Tomb Raider. Tak! Zgadliście jeszcze nie ukończyłem przygód Lary Croft. Jeżeli do jutrzejszego popołudnia nie skończę obydwu gier wymierzę sobie jakąś srogą karę. Ot na przykład przez weekend będę pił tylko „piwo” Carlsberg – cudzysłów zamierzony.

To jednak nie wszystko. Na kupce wstydu leży zamówiony kilka dni temu Resident Evil 6. Nawet nie rozpakowałem go jeszcze z folii. Czas to zmienić.

Tak więc jak tylko opublikuję dzisiejszy Obchodzik (uwaga 60 na liczniku!) rzucam się w wir giercowania. Muszę ukończyć obydwa tytuły ponieważ… w końcu chcę coś napisać o tych grach na łamach Grastro :). Oczywiście weekend to nie tylko gry. Tradycyjnie sięgam też na półeczkę z książkami. Moim wyborem jest Korona mieczy, czyli siódmy tom Koła Czasu Roberta Jordana.

A wy? W co zamierzacie zagrać w najbliższych dwóch dniach? I co ewentualnie przeczytać?

PS. bawię się od kilku godzin pewnym urządzeniem z „jabłczanym” logo i nie mogę się oderwać. Wskazówka na poniższym ekhem… teledysku? Ostrzegam jednak, że piosenka będzie za wami chodzić tak jak niechlubna “Zupa Romana”, która prześladowała ostatnio kolegę digital_cormaca.

  • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

    Ufffff, w końcu weekend. Ostatnimi czasu to jakaś masakra. Zero czasu na cokolwiek, tylko zafakana praca, praca, praca i praca. Jak pracuje myślę o pracy, po powrocie do domu myślę o pracy, nawet w nocy śni mi się praca. Nienawidzę pracy.

    Dość o tym. Co będę robił w weekend? Może pogram troszkę w Bioshocka, ale już teraz jestem praktycznie pewien że nie skończę tej gry. Nie porwała mnie. Najgorsze jest to, że poza BS nie mam w zasadzie nic innego do grania. Jest wprawdzie kilka przygodówek, ale jakoś nie mam ochoty…

    Co do Ipada to zasuwam jutro do MM po Nexusa7. Muszę niestety kupić to ustrojstwo, co oczywiście wiąże się z przesunięciem operacji “Wymiana Peceta” o jakiś czas. Jutrzejszy więc dzień upłynie pod znakiem macania.

    To chyba wszystko. Tradycyjnie spokojnego weekendu wszystkim. Takiego, w trakcie którego nie myśli się o pracy….

  • http://www.facebook.com/people/Martin-von-Maslaky/100001093103929 Martin von Maslaky

    daj znac jak tam nexus 7 sie sprawuje bo tez sie przymierzam do zakupu

    • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

      Jasne że dam.

      • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

        No więc daję. Obiecuję uroczyście i klnę się na fotel Hawkinga jednocześnie, że już nigdy, przenigdy nie pójdę kupić niczego (poza jedzeniem i fajkami) fizycznie do jakiegokolwiek sklepu. Poziom niekompetencji, indolencji i zwykłego debilizmu pracowników Media Markt osiągnął dziś “nową jakość”. Nie chce mi się rozprawiać o tych kretynach w mediamarktowskich uniformikach, bo szkoda mi na to czasu. Suma sumarum nie kupiłem Nexusa w tym wspaniałym przybytku. Straciłem jedynie kupę cennego czasu. Kupię sobie spokojnie przez internet, poczekam parę dni na dowóz do domciu i niech mnie sklepy stacjonarne, z MM na czele, cmokną tam gdzie światło nie dochodzi. Amen.

        • Jolo

          Aż z ciekawości spytam co Cię tak rozjuszyło? :)

          • polo_tuc

            obstawiam gimbusiarstwo w połączeniu z nieudolnym zgrywaniem znawcy :)

          • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

            Nie nie. Nie było żadnego udawania znawcy. Wręcz przeciwnie. Pan Pracownik nie miał kompletnie zielonego pojęcia co sprzedaje i nawet specjalnie tego nie ukrywał. Nie widział różnicy pomiędzy Nexusem w wersji okrojonej od pełnej, nie miał pojęcia o długości i rodzaju gwarancji, nie potrafił nawet znaleźć urządzenia w swoim komputerku. Zaraz po tym starał się mi wcisnąć jakieś chińskie guano za 300 zeta, a jak się nie udało to na sam koniec oznajmił mi, że mają ostatnią sztukę ale jest zarezerwowana bo coś tam. Na dobitkę nie był w stanie powiedzieć mi nawet kiedy spodziewają się kolejnej dostawy. Profeska pełną gębą.

          • kornick

            Trzeba było brać biedatableta :D skoro spec polecał :P:P
            Siedzę na koniu

          • polo_tuc

            masz racje kornick, trzeba było go wziąć i ryze papieru do drukarki. I po weekendzie zasypywać ich reklamacjami, żądaniami i pozwami, tak dla sportu. Zeżarłoby by im marżę przy 1-2 piśmie.

  • henio

    Ja dzisiaj skończyłem DLC do Dishonored, Knife of Dunwall. Po początkowych problemach w dniu premiery dodatek jest już dostępny na Steamie także w naszym, Europo-wschodnim getcie.

    W praktyce dostajemy jeszcze więcej tego samego, tzn. kolejne 3 misje w Dunwall składające się na taką mini-kampanię. Tym razem sterujemy zabójcą Daudem z którym jako Corvo spotkaliśmy się w podstawce. Nowy bohater ma zbliżone do poprzedniego umiejętności, najważniejszą nową jest możliwość wezwania pomocnika, jednego z zabójców. Są dwie nowe lokacje (3. misja rozgrywa się na obszarze już znanym), jedna to rzeźnia dla wielorybów a druga to rezydencja prawnika. Zwłaszcza rzeźnia jest klimatyczna. DLC niczym właściwie nie zaskakuje, a raczej przypomina dlaczego Dishonored to jedna z najlepszych gier zeszłego roku. Ponownie mamy znaczną swobodę grania, jest kilka przejść między lokacjami, misje można też ukończyć nie zabijając nikogo. Dodatek kosztuje 10 euro, jeśli podobało się Dishonored to to też się powinno spodobać.

    Teraz ogrywam Rage’a, któego chciałbym skończyć przez weekend. Chcę też ściągnąć War Thunder, czyli byłe World of Planes, zobaczę czy warto.

    Dołączam się do życzeń Cormaca, miłego weekendu.

  • kornick

    Skończyłem Bioszoka 1 i zaczynam dziś grać w dwójeczkę. Miłego weekendu. Do czytania mam Cienką CZerwoną Linię :)

  • JakupW_Quatrix

    Gry raczej odpadają, ale może wymęczę Killzone 3. Ale ta gra jest nudna i bezpłciowa. Szkoda, bo dwójka mi się podobała.

    Z seriali oczywiście Gra o Tron i pozostałe odcinki Mentalisty.

    Nadrobiłem też dwie pozycje filmowe – Jagten (Polowanie) i Shutter Island. SI pewnie większość zna, ale Polowanie to raczej “niszowy” tytuł. Polecam, całkiem ciekawa fabuła i realizacja. Nauczyciel w małym miasteczku zostaje oskarżony o pedofilię, można zobaczyć jak zostaje wykluczony ze społeczeństwa.

    Oprócz tego studia i przygotowania do wyjazdu, gdyż wybieram się do Paryża w poniedziałek, zrobić ciekawą relację dotyczącą Injustice. To chyba tyle…

  • Jolo

    W weekend zamierzam pograć, ale… nie wiem w co bo kupa gier rozgrzebana. Pewnie wieczorkiem w sobotę siądę do TWD, a w dzień może Civ 5, albo… Ass Creed Brotherhood, albo sam już nie wiem co.

    Czytam sobie Grę o tron (świetne) i oglądam Breaking Bad.

    A dziś jakoś kompletnie nie mam weny na nic – siedzę i palę czas. Bez sensu. Chyba ze zmęczenia bo ten tydzien jakos skopał mi tyłek

    Mimo wszystko – miłego weekendu!

    • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

      Jolo, graj w TWD. Sam już zorientowałeś się, że gra wciąga jak bagno. Ja połykałem każdy epizod praktycznie na raz. Świetna historia opowiedziana przy pomocy prostej grafiki i jeszcze prostszej mechaniki. Dla mnie TWD jest kwintesencją dobrej przygodówki.

      • Jolo

        tak tak, w pełni się zgadzam – nie trzeba mnie przekonywać.Problem w tym, że za dnia nie mogę w to grac bo młoda biega po domu a jakoś nie chciałbym żeby zobaczyła jak odrąbują komuś głowę czy coś w ten deseń… Z tego samego powodu nie gram w New Vegas.

  • Khedron68

    W końcu kupiłem Bioshock Infinite i to był “błąd” bo nie mogę się od cholerstwa oderwać.I tak chyba będzie jeszcze przez jakiś czas.