web analytics

«

»

Obchód tygodnia #49

Co robisz Edgarze?

Co robisz Edgarze?

Witajcie w naszym piątkowym „Obchodzie…”. Mamy za sobą ciężki tydzień, ale na szczęście teraz sobie odpoczniemy. W jaki sposób? Oczywiście odpalimy nasze ukochane komputery i konsole! Pośpiewamy też sobie w pięknym(?) języku Goethego.

Nareszcie weekend. Oznacza to, że skończył się dla mnie dość fatalny tydzień. Od niemal siedmiu dni leżę w łóżeczku zwalony paskudnym choróbskiem. Kaszlę, wyję, biorę leki. Jak tu żyć? Szczególnie, że w telewizji same powtórki, albo cholerna polityka. Nie miałem nawet siły grać w Devil May Cry, choć usilnie próbowałem. Na szczęście już czuję się znacznie lepiej. Oznacza to, że w końcu na poważnie przysiądę do pecetowego DmC, a także pozabijam wielgaśne ślimaki w Legend of Grimrock. Tak jest! Kolega Jolo w końcu namówił mnie i wydałem kilka „ojro” w STEAMie. Czas zwiedzić lochy w stylu retro. Choroba zepsuła mi też inne plany. Miałem się wybrać do kina na Nędzników, ale nie byłem w stanie. Może w sobotę, albo niedzielę poczłapię do Cinema City? Choć niektórzy mówią, że nie warto tego oglądać.

Z ogłoszeń parafialnych. Możemy zdradzić, że mimo kłopotów z serwerem styczeń był dla naszego małego szpitala rekordowy pod względem oglądalności. Tak! Ktoś nas czyta. Naprawdę. Nie tylko kolega kornick i jego stara szkapa. Skok zawdzęczamy kolaboracji z Antywebem i serwisem Niezgrani.pl (patrz link). Natomiast niewiele dała nam jednodniowa reklama na… Polygamii. Mówiąc krótko: wyrzuciłem trzynaście złoty w błoto. Mogłem za to kupić małą pizzę, albo czekoladę. Ewentualnie kilka smakowitych browców i słone paluszki na zagrychę.

Tak więc ja będę grał w nowego Devil May Cry i Grimrocka. Być może uda mi się w końcu skończyć Far Cry 3 i AC III. Tradycyjnie sięgam też po jakąś zacną lekturę. Moim wyborem w ten weekend jest Tron półksiężyca autorstwa Ahmeda Saladina.

Na koniec zwiastun z gry The Elder Scrolls Online, a także hmm… germańska piosenka NSFW.

  • Khedron68

    Przede wszystkim zdrówka dla Lekarza Dyżurnego.Mnie na szczęście choróbska omijają.
    Filmik z The Elder Scrolls Online to cudeńko.Było by jeszcze cudniej załapać się na betę.
    A co do tematu przewodniego,to na pewno Path of Exile tym bardziej że gra działa coraz bardziej stabilnie.Dotychczas pięć minut grania i wywalało na koniec kolejki gdzie 10 tyś. luda chętnych do zalogowania.Dziś dopiero po półtorej godzinie gra padła.Na pewno też nie obejdzie się bez jakiejś strzelanki.Mam jeszcze ochotę popykać w Riddika ale chyba na chęci się tym razem skończy i pogram w niego kiedy indziej.
              

  • Gazer

    Trailer TES Online epicki tylko co z tego będzie w samej grze? 1% :D?

    Gram w Street Fighter IV na X360 pożyczonym od brata

  • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

    No faktycznie, trailer urywa łeb wraz z połową dupska. Ile z tego będzie w grze? Odpowiedź jest prosta – 0%. Na betę zapisałem się już dawno temu i jak na razie nic. W sumie to nawet nie wiem kiedy się zaczyna. 

    Co będę robił w ten weekend? Na pewno muszę podnieść swoje kwalifikacje w jednym sofcie, więc nauki będzie co nie miara. Zacząłem jednak wczoraj grać w Darksiders i podobnie jak w przypadku części drugiej wessało mnie z silą bagna w Luisianie. Ta seria ma w sobie coś, co porusza we mnie chęć “pogrania jeszcze 15 minut”. Wczoraj odpaliłem dosłownie na chwilkę, a skończyło się na trzech godzinach. Dziś pewnie będzie podobnie.

    To chyba wszystko, miłego weekendu wszystkim. 

  • kornick

    A ten TESO to się chyba dzieje przed TES Arena bo są krasnoludy tzn Dwemerowie. Oooo piszą o mnie w Obchodziku!

    Ja pogram sobie sam nie wiem w co. Siostra non stop bawi się MInecraftem może i ja tak zrobie? Z lektur czytam sobie Neuromancera Gibsona.

    Miłego weekendu.

  • Pasaran

    Cześć. Czy to drugie wideo to dla fanów LGBT? Akurat gram w Obliviona od dwóch tygodni tzn w ten dodatek z Sheogarathem

    • kornick

      co to jest LGBT? Piosenka jest na maxxa :) LALAL LAALLAAL LAALA LALAAL :P

  • Jolo

    Do mnie zaczęło się dobierać jakieś choróbsko… bronię się za pomocą mojej magicznej mikstury Błękitnego Łosia czyli mleka z masłem czosnkiem i miodem, ale co z tego będzie? Nie wiem. Najgorzej że zaatakowało gardło więc wokal mi siada i kaszlę więc jak tak dalej pójdzie to nie mam po co iść do roboty w poniedziałek, bo uczyć bez głosu się nie da niestety.

    Growo w weekend planuję popchnąć trochę Sheparda i spółkę. Chciałbym już skonczyć bo zaczyna mi doskwierac klasyczny problem gracza weekendowego – gram w to od 2 miesięcy… i chciałby czegoś innego już. Tym bardziej ze na kupce wstydu czekają takie perełki jak The Walking Dead. A znając życie z moich ambitnych planów wyjdzie wielkie g…

    Kończę czytać 1000 lat wkurzania Francuzów i zabieram się zaraz za Clarksona w ramach odstresowywacza po tygodniu ciężkich stresów w robocie.

    Życzę miłego weekendu wszystkim

    • kornick

      Cały szpital choruje? Niedobrze. Trzeba się wygrzać pod kocem bo w tym roku jakaś okropna grypa jest. Herbatki z sokiem malinowym chlapnąć. Koń twierdzi, że Łoś powinien zrobić sobie chorobowe. Odpocząć, pograć coś napisać ;)

  • hall41

    Na razie, nie powiem, jestem zdrowy. Przeziębieniu opierałem się od grudnia i przegrałem dopiero na początku stycznia – trzymało mnie przez trzy tygodnie (leczone bardzo “nieinwazyjnie”, ponieważ nie było za bardzo opcji, aby pozostać w łóżku i odchorować) i odpuściło. Także chorym życzę szybkiego powrotu do zdrowia i proponuję, żeby od razu rozpocząć poważne leczenie a nie czekać aż samo sobie przejdzie.

    Gdy idzie o gry, to przeszedłem Dishonored – naprawdę bardzo dobra gra, trudno znaleźć rzeczy, które by mi się w niej nie podobały – opowieść (przewidywalna, to prawda, za to dobrze poprowadzona, logiczna, nie tak jednoznaczna), bohaterowie (Anton Sokołow, ochroniarze pewnego arystokraty towarzyszący mu przy pojedynku), grafika (poruszający się pastelowy obraz), wolność (przejście tej gry pozwala zobaczyć, jak bardzo “proste” są inne gry, jak na niewiele pozwalają) i tysiąc innych rzeczy. 

    Teraz gram w nowego Sheparda i naprawdę w głowę zachodzę, czy ta gra jest tak słaba, czy też to ja popełniłem błąd, zaczynając grę tuż po pożegnaniu się z Dishonored. Na razie pograłem tylko z 3-4 godziny, tym niemniej początek niezbyt mi się spodobał. Do tego doszły duże problemy z instalacją, gdyż jednej z płyt napęd w ogóle nie potrafi zobaczyć i z tego powodu niezbędne było pobieranie gry przez internet. Potem – po prawie 4 godzinach “zabawy” z pobieraniem i instalacją oraz pograniu przez pół godziny – zobaczyłem BSOD-a przy próbie wyjścia z gry. 

    Poza tym zacząłem też czytać “451 stopni Fahrenheita” Bradbury’ego. Przeczytałem połowię (powieść jest bardzo krótka, gdyby się uprzeć to przeczytałoby się ją na jeden raz) i na razie nie jest źle. Interesujący jest przede wszystkich prezentowany obraz świata, w którym budynki są ogniotrwałe i z tego powodu strażacy nie zajmują się gaszeniem tylko rozniecaniem pożarów, ludzie są manipulowani i ogłupiani za pomocą telewizji, radia itp., a literatura jest zakazana i wszystkie książki są palone przez strażaków (tytułowe 451 stopni Fahrenheita to temperatura, w której płonie papier). 

    Spokojnego wolnego wszystkim.

  • JakupW_Quatrix

    Mnie też coś dopadło, ale nie będę płakał jak ordynatorzy-baby! Nie ma czasu, czołgi same się nie zagrają :) 
    Filmy – Django zaliczone, kapitalny film, kapitalny humor, kapitalna ścieżka dźwiękowa. Lecieć do kina, póki jest taka możliwość :)

    Seriale – dalej Boardwalk Empire, została mi połowa 3 sezon. Z gier, jak wspominałem. Czołgi. Ale może jakiś meczyk w NBA wpadnie :)