web analytics

«

»

Obchód tygodnia #36

No i wreszcie mamy upragniony weekend. Jak zwykle sięgamy po nasze ulubione gry, a także pytamy w co Wy zamierzacie się bawić w najbliższych dwóch dniach. Mamy też dylemat związany z naszymi kochanymi konsolami, a raczej konsolą.

Piątek! Nareszcie wolne. Niektórzy odpoczywają ponoć już od środy, ale ja jakoś nie czuję, aby wczorajszy dzień był „wolny”. No, ale w końcu znalazłem chwilę wolnego czasu i postanowiłem skrobnąć coś więcej na temat Medal of Honor Warfighter. Przeszedłem kampanię w trybie dla pojedynczego gracza, pograłem odrobinę w sieci. Postanowiłem więc napisać recenzję. Siedząc na edytorem tekstu zorientowałem się, że fabuła MoH’a zupełnie wyleciała mi z głowy. Z całej gry pamiętam tylko, że biegałem po różnych miejscówkach i strzelałem. Strzelanie przerywało moje ziewanie. Po dwóch godzinach wiedziałem tylko, że ganiam za jakimś terrorystą i generalnie w grze  dzieje się cytując klasyka: coś tam, coś tam. Nieważne.

Wróćmy do weekendu. Ja będę kończył Dishonored. Bardzo podobają mi się przygody Corvo i będzie mi z pewnością żal zakończyć wojaże w niesamowitym uniwersum hmm… Wielorybopunka :). Mam też dylemat, czy kupić nowego Xboksa 360. Kusi mnie Forza Horizon i czwarte Halo (a jednak!). Niestety próby naprawy starej konsoli spełzły na niczym. Kolejny raz przekonałem się, zę “dobre rady” z Internetu są nic nie warte.

No, ale przecież nie samymi grami człowiek żyje. Sięgam więc na półeczkę z książkami. Moją lekturą na weekend będzie Trucizna Andrzeja Pilipiuka.

A wy? W co zamierzacie zagrać i co ewentualnie przeczytać w ten weekend?

Na deser teledysk.

  • ash_22

    Thief 2 skończone, pora zakończyć trylogię. Na razie zrobię sobie jednak przerwę bo końcówka była dla mnie naprawdę mordercza. Dla relaksu spróbuję więc Deadlight które wyglądało obiecująco na trailerach, po Mark of The Ninja mam nadzieję na kolejny mały diament który sprawia o wiele lepsze wrażenie niż “duże” tytuły.

    Z filmów obejrzane Avengers, Killer Elite, Hanna i wiele innych. Nadrabiam zaległości filmowe, dużo pozycji które czekały na seans.

    Z książek “Opiekunowie” D.Koontza.

    A na deser historia Pacmana.

    http://www.smbc-comics.com/?id=2736

  • historyk_76

    Witam wszystkich serdecznie
    Czytałem od bardzo dawna niezliczone inkarnacje wiadomego vortalu, nigdy nie pisałem ale nadszedł ten czas.
    Przez weekend  czytam biografię Mansteina autorstwa Mungo Melvina, zagram trochę w Battlefielda, ale tylko trochę żeby się za bardzo nie sfrustrować tym, że na starość  refleks jakby już nie ten (ach gdzie te czasy Quaka).

    Pozdrawiam

    • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

      Tedy witaj na pokła…eeee no, na oddziale. :)

    • polo_tuc

      Też sobie kupiłem “Mansteina” ale zepchnęła go Historia Dolnego Śląska. Ciekawe która  jest cięższa.

    • Jolo

      Witamy na oddziale – tym radośniej, że widzę po ksywce, że liczba entuzjastów historii w naszym szpitalu rośnie :D

      Zaintrygowałeś mnie tym Mansteinem – dobre? Warto kupić?

      • historyk_76

        Witam dzięki za radosne powitanie

        Co do Mansteina to po 300 stronach twierdzę, że warto ale też lektura nie należy do lekkich. Z drugiej strony recenzje, które czytałem nie odzwierciedlają chyba intencji autora. Bywa tak, że zachodni historycy popadają od fascynacji machiną wojenną nazistów po totalne potępienie i odrzucenie strony przeciwnej. Melvin zdaję się próbuje wypośrodkować, nie neguje niewątpliwego geniuszu operacyjnego Mansteina, ale też jasno pisze, że z punktu strategicznego tej wojny nie można było wygrać. Cenne jest też zestawienie kampanii w Posce i Francji z wojną przeciwko bolszewikom. Trochę to inaczej wygląda niż w naszych opracowaniach. Za to trochę boli skrótowe przedstawienie kampanii w Polsce, ale za to  Melvin pisze o dzielnych Polakach… Francuzi są już przez niego potraktowani zgoła inaczej…

        Na półce czeka jeszcze biografia Chruszczowa, ale to już jest niezła cegła 912 stron, przeczytałem kilka stron i już się nie mogę doczekać :)

        Jeszcze raz wszystkich pozdrawiam

    • Khedron68

      Ciekawe tylko czy NFZ będzie chciał wyłożyć kasę za ciebie ;-).Witaj na oddziale.

  • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

    Ach, cóż za przecudowny kadr na tym filmiku w tekście. Jako żonaty przedstawiciel naszej małej społeczności normalnie…no rozmarzyłem się :)

    Co będzie grane u mnie w weekend? Ano będę z całą pewnością “wieśmaczył” i to wieśmaczył w drugiego wieśmaka. Wiem wiem, ale dopiero teraz nadeszła na niego pora. Problem polega na tym, że język użyty we wspomnianej grze jest, co by tu nie mówić, niespecjalnie przeznaczony dla uszu ośmiolatka…Cóż, będzie trzeba szpilać nocami.

    Serialowo zabrałem się za Dextera. Choć z początku wydawał się taki sobie, to pd koniec pierwszego sezonu robi się coraz ciekawszy. Podoba mi się, choć zazwyczaj seriali tego typu raczej nie oglądam.

    To chyba wszystko. Miłego weekendu wszystkim pensjonariuszom.

  • MaxGolonko

    A Ferrari żeś zatankował???

    Ja w weekend gram w Deus Ex Bunt ludzkości i chyba nic więcej do szczęścia nie potrzebuję. Wędrowycza czytałem wszystkie dotychczasowe fajne

    Ps. chyba idę się napić mleczka!!

  • hall41

    Paradoks, paradoks, paradoks.

    Pomimo tego, że w tym tygodniu wolne zaczęło się we wtorek wieczorem, trudno było mi znaleźć nawet tę przysłowiową godzinę wolnego. Doszedłem do tego, że tracę bardzo dużo czasu – na przejazdy, na czekanie, na robienie rzeczy, które nic nie znaczą tylko zabierają tę parę minut. Gdy tak to złożyć razem, to będzie i parę godzin każdego dnia. To pewnie przez tę zimę w październiku naszły mnie takie myśli.

    Parę dni temu przeczytałem „Boga Imperatora Diuny” F. Herberta i bardzo mi się on podobał. Pewnie dużo z tego nie zrozumiałem, ponieważ niektóre fragmenty były naprawdę trudne (to nie znaczy nudne) do przejścia i prezentowane w nich myśli to prawdziwe szarady. Teraz zaczynam
    powoli czytać „Chłopca z latawcem” K. Hosseiniego.

    Spokojnego wolnego wszystkim.

    • Jolo

       Bóg Imperator to moja ulubiona część cyklu :) Ale po Bogu Imperatorze trzeba się brać za następny tom!

      • hall41

        Trzeba – problem w tym, że nie mogę go nigdzie znaleźć. Z łatwością trafiłem na “Kapitularz Diuną” i pozostałe, natomiast “Heretyków Diuny” nigdzie nie ma. Wydanie elektroniczne mnie nie interesuje – wydanie papierowe z Rebisa prezentuje się zbyt dobrze i naprawdę uprzyjemnia czytanie.

  • Sasan

    Dobry ten wiesmak2 bo nie gralem moze kupie na konsole. Nie zastanawiać się kupować nowego xa.

    • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

      Jedynka była fantastyczna. Dwójka zapowiada się arcyciekawie, choć uważam, że zmieniony mechanizm walki jest zbyt arcadowy, ale co tam, klimat jest, wygląd powala, a same dialogi…cóż, są wprost genialne. Tylko pewnie będę w nią grał pół roku, bo to z całą pewnością nie jest gra, która powinien oglądać a tym bardziej słuchać ośmiolatek, który mi się tu po domu kręci, więc na zabawę pozostają jedynie nocki.

    • Jolo

       Zdecydowanie brać! Jak pisze Cormac – gra wyśmienita – fajna historia, genialne teksty, jeszcze fajniej niż w 1-ce zrobione podejście wieśmiaka do potworków, a walka też nie taka zła, trzeba trochę taktyki przy niektórych potworach no i więcej sprzętu niż w jedynce. Naprawdę warto.

  • Jolo

    U mnie NBA 2k13 – wciąż się uczę choć za mną już 50 meczy w trybie kariery. Im więcej gram i im więcej wprawy nabieram tym większą radość mam z gry. Specjalizacja w trójkach robi furorę. No a ostatnio poluję na dobre steale i passy. Gra wyśmienita, a po rozpoczęciu sezonu w NBA codziennie aktualizowane staty, newsy, możliwość obstawiania wyników itp. robią naprawdę spore wrażenie.

    Wczoraj zaś popełniłem błąd i odpaliłem pierwszy raz Civ 5 (gdzieś tak przed południem). A potem przyszła noc… :D

    Pogrywam też trochę w WoT bo patch 8.1 dodał brytyjskie czołgi więc sobie trochę nimi gram.

    Chwilowo ostawiłem Fallout New Vegas, ale pewnie nie na długo, ale problem w tym, ze w dzień nie za bardzo mogę grać bo odpadające głowy i kończyny to nie najlepszy widok dla 4-latka (podobny problem jak u Cormaca z Wieśkiem)

    Miłego weekendu!

    • JakupW_Quatrix

      Ja bym musiał chyba nowego zawodnika w karierze zrobić. Źle dobrałem staty, i mam zbyt niskiego i za mało masy na SF :(

      • Jolo

        ja gram jako SG/SF i mam raptem 190 i daję radę :)

        A nowego gracza mozesz zorbić z poziomu edycji starego z tego co się orientuję – bo widziałem, że tam coś takiego jest…

    • hall41

      Do Fallout New Vegas trzeba będzie powrócić. Gdy grałem pierwszy raz, to było tak dużo błędów, że zatrzymałem się w jednym z głównych zadań – brakowało mi pewnego przedmiotu (tak, żetonu), który zwyczajnie zniknął. I tak była to bardzo dobra pozycja: Nipton, Freeside, krypta nr 11, pan Tak i zakończenie, w którym byłem sam przeciwko wszystkim – to było to.

    • ash_22

      A Fallout New Vegas masz wersję z wszystkimi dlc czy bez nich ?

      • Jolo

         bez, goły NW…

        • ash_22

           Mogłeś wziąść full opcję czyli ultimate edition, te dlc naprawdę dodają sporo nowych rzeczy i są kapitalnie zrobione. I co ciekawe, łączą się bez zgrzytów z podstawką. To tak w ramach dygresji.

          • Jolo

             Problem w tym ze NW kupiłem w sumie niedługo po premierze, tylko ze odleżało swoje na wirtualnej półce….

  • Khedron68

    W ten weekend,po torturach z zainstalowaniem,posiedzę trochę przy MFS MW,może trochę multi z nowego Medala.To raczej z chęci “odzyskania” odrobiny kasy.Chyba pierwszy raz zgadzam się z niejakim Michael Pachterem że seria powinna iść na emeryturę.No i jak się uda to chciał bym sprawdzić w akcji Ghost Recon Online.

    • JakupW_Quatrix

      MW jest całkiem dobrym kawałem gry. A mówi to maniak wyścigw i symulacji :)

      • Khedron68

        Nie mówię że jest zła tyko że miałem problemy z zainstalowaniem.Jak dla mnie to ta gra mogła by się nazywać Burnout Paradise part… .Bardzo lubiłem BP i miałem nadzieję że MW będzie do niego podobny.Gdyby jeszcze tyko nie te wszędobylskie gliny to było by idealnie.

        • JakupW_Quatrix

          Ja się cieszę, że MW jest całkowicie inny niż nowe Hot Pursuit i The Run które moim zdaniem były tragiczne

  • gooralesko

    A Wiesia jedyneczkę odkurzyłem tydzień temu i tak gram do dziś. Dobra to giera jest. To moje czwarte podejście, po dłuższej przerwie, i nadal można czerpać pokłady przyjemności z grania w pierwsze dziecko CDP. Co tam jeszcze? Stalkera Czyste Niebo kupiłem (Po SOC, który mi się nawet podobał) i tak nieśmiale wkraczam po raz drgui do Zony.

    Ponadto na pulpicie nadal widnieje ikonka Black Mesy, które to okazało się dziełem przez duże D. I malkontentów internetowych, mowiących o niespójności lokacji w kilku mejscach wyśmiewam głośno i wyraziście. Liczy się ogólny feeling ogrywanej produkcji. A ten przy Black Mesa jest bardzo pozytywny (Oprócz super celności MP5 i dzięki temu trudności walk z żołnierzami nawet na normalu – są to jedyne wkurzające błędy). Pewnie jakbym zagrał teraz w oryginał to wychwyciłbym te same “problemy”, które kilku luda odważyło się w necie uwypuklić ale nie mają one szans przyćmić kilogramów miodu jakie się wylewają z odświeżonego, niestety niekompletnego, Half Life’a.

  • kornick

    Gram w Dishonored i jest naprawdę świetnie.

    A ten teledysk słaby bo nie ma tam żadnego konia! NIE MA KONIA na wsi!!!!! Wstyd. Tylko wypożyczone auta :P