web analytics

«

»

Obchód tygodnia #32

Witajcie w kolejnym wydaniu naszego piątkowego cyklu. Znowu pytamy Was w co zamierzacie zagrać w ten weekend. My zagłębimy się w brutalny świat Zenozoiku, a także próbujemy pokonać paskudne stwory z Dark Souls. Raczej bez powodzenia.

Nareszcie nadeszła upragniona jesień. Dlaczego cieszy mnie najbardziej „depresyjna” pora roku? Ponieważ primo: pogoda jest idealna dla graczy. Miły chłodek to czysty komfort grania. Nie to co w przeklęte lato. Secundo: mamy wysyp nowych gier – ja już nie mogę się doczekać premiery Dishonored, a także nowego Medal of Honor. Tymczasem bawię się, a raczej bardzo staram się NIE ZGINĄĆ w Dark Souls. Ta gra, jak już pisałem  dwa tygodnie temu doprowadza mnie do szewskiej pasji. Na szczęście w odwodzie mam grę za całe 3,99 pln. O czym mowa? O Zeno Clash. Tytuł ten znalazłem w koszyku w hipermarkecie Carrefour i za taką cenę nie mogłem sobie odmówić.

Tradycyjnie sięgam też na półeczkę z książkami. W ten piątek moim wyborem są Ruchome obrazki Pratchetta.

A wy? W co zamierzacie zagrać i co ewentualnie przeczytać w ten weekend? Na deser Powrót do przyszłości GTA IV style!

  • hall41

    Po ponad trzech tygodniach prób znalazłem “Boga Imperatora Diuny”. Był z tym poważny problem, ponieważ w pobliżu nigdzie nie było tego tomu, za to pozostałych nie brakowało. Także przez te parę dni będę się zapoznawał z opisem panowania Pana Leto. Dobrze się złożyło, że znalazłem ten tom właśnie teraz, ponieważ przed bodajże trzema dniami zakończyłem “Elantris”, które nawet mi się spodobało. Przez trzy czwarte opowieści irytuje irracjonalizm i pogodne podejście do życia bohaterów – tym niemniej bez tego tuż przed końcem nie byłoby tak bardzo dołująco, autor dobrze oddał brak nadziei towarzyszący bohaterom. Gdyby tak prezentował się rzeczywisty finał, byłoby bardzo dobrze – szkoda, że na koniec zrobiono z tego baśń. 
    Będę też próbował przypomnieć sobie “Łowcę androidów”, ponieważ przez przypadek płyta z filmem trafiła w moje ręce. Przyznam, że nigdy nie przeczytałem “Blade Runnera” i będzie to trzeba zrobić, tym bardziej, że podobno film nie oddaje w pełni treści książki. 

  • Jolo

    U mnie na tapecie wciąż Psychoanuci (sama końcóweczka więc może nawet dziś uda się skończyć). Po Psychonautach w oczekiwaniu na dostawę NBA 2k13 zapewne odwiedzę świat czołgów, choć spędzam tam ostatnio zdecydowanie mniej czasu niż kiedyś. 600h widać mnie nasyciło :D W planach jest zabranie się wreszcie za New Vegas, które wieki temu ledwo zacząłem (nic już nie pamiętam więc nie wiem czy nie zacznę od początku). Ewentualnie na horyzoncie wciąż niezainstalowana nawet Civ 5…

    Książkowo – kończę “Sługę reliktu” Salvatora i cały czas powolutku zaczynam “Boże Igrzysko” Daviesa, ale to cegła którą będę sobie czytał do poduchy pewnie przez najbliższy rok :D

    Z seriali muszę wreszcie skończyć Borgiów i zabrać się za 3 sezon Zakazanego Imperium

    Miłego weekendu wszystkim pacjentom szpitala!

    • Jolo

       FUCK FUCK FUCK! koncówka Psychonautów jest tak hardcorowa że mnie zaraz szlag trafi. Wyzwanie ojca w cyrku i skakanie po tych plonacych siatkach – to jest kurna NIE DO PRZEJSCIA. Od godziny próbuję i dupa! Jestem bliski wypieprzenia tego tytułu z dysku choć wiem, że właściwie została mi ostatnia walka. F U C K !!!!!

      • kornick

        a widzisz za trudne :D

      • obimas

        A przypomnialem sobie ze ja tam zakonczylem rozgrywke szczegolnie ze  wczasach jak w to gralem. Komp nie dawal rady .

  • polo_tuc

    A ja gram w Zeno Clash – poryte modele postaci udatnie zasłaniają taką trochę ąkłość sterowania, będzie fajnie chyba.
    Dłubię sobie też w Patricianie III – całkiem zmyślnie opracowana gierka, szkoda, że tylko Bałtyk…

    Ha! i kupiłem sobie dziś “Dolny Śląsk. Monografia historyczna” bo ostatnio, kłóciłem się z takim gościem i przy okazji jeszcze z własną żoną, czy DŚ powinien być w Polsce i dlaczego i nagle ocknąłem się, że mieszkam we Wro kilkadziesiąt lat i gówno wiem.
    Prawie mi wpierali mi, kurde, że pierwszym Słowianinem we Wrocławiu był Gucwiński.
    No to sobie czytam.

    Ah i wróciłem do Quake Live, są nowe mapy i nowe nooby do docierania.

  • Kaplus

    Ja mam nadzieję na sesję Borderlands 2 w niedzielę wieczorem, ale zobaczymy czy się uda.

    W pozostałych wolnych chwilach pewnie Torchlight II. Dzięki “kochanej” Cenedze muszę męczyć się ze Steamem. Już cieszyłem się, że przynajmniej przy tej grze uda mi się uciec od tej platformy (jeśli dobrze pamiętam to oryginalne pudełkowe wydanie miało być pozbawione tego bajeru), ale niestety wyszło jak wyszło.

    Oczywiście oba tytuły od tego samego wydawcy i oba po angielsku – tak gdyby ktoś pytał.

    Pozdrawiam i miłego weekendu życzę wszystkim.

    • JakupW_Quatrix

      Kupowałeś w muve.pl? Jeśli tak to jest tam informacja że gra wymaga steama. Ja np gry na PC bez steama już nie kupię – raz, lubię tę platformę, dwa nie mam napędu DVD :D

      • Kaplus

        Tak, na muve. Informacja jest (DRM: Steam), ale przy wersji elektronicznej. Przynajmniej w mojej przeglądarce nie widzę takiej informacji przy pudełkowej. Chyba, że opcja kupienia elektronicznej pod normalną to taki niejasny przekaz. Wtedy będzie mi smutno.

        Steam ma swoje zalety, ale osobiście preferuję wersje non-steam. Najlepiej jeszcze bez DRM, wtedy życie jest piękne i można grać.

  • kornick

    Ja też się cieszę z jesieni bo mam w końcu trochę wolnego bez letników. Siedzę sobie teraz przy ognisku blisko stajni a obok się pasie kuc :P W weekend pogram w nie wiem co. Też czekam na Dishonored!

    Fajne to Zeno Clash? Wideo z GTA4 boskie kurka

    Siedzę na koniu

    • polo_tuc

       Zeno Clash jest słabe bo to krótki (w 3h przeszedłem 1/3 gry) tunel (możesz skręcić jakieś 10 kroków w każdą stronę) a walka jest dość “intuicyjna” czyli łatwo ją opanować ale i tak nie wiadomo kiedy co zadziała.

      Zeno Clash jest dobre bo to wycieczka w dziwaczny, pełen śmieszno-strasznych postaci  świat, w który się wciągasz  wraz z z prostą ale fajnie opowiedzianą historią, skacząc od retrospekcji do teraźniejszości. Walki są krótkie, dają radochę, mięso armatnie jest różnorodne a bosowie pomysłowi ale nie przegięci. Kalejdoskop taki.

      Ja się bawię dobrze. Kiedy to wydali…eee….w 2009 …. ciekawe, ZC sprawa wrażenie gry znacznie starszej, w tym dobrym znaczeniu

      • kornick

        dzięki polo :)

  • JakupW_Quatrix

    W czwartek już dostałem NBA 2K13. Jest boskie. 2K12 pominąłem i się cieszę. Dużo lepsza grafika, niesamowite animacje i sporo innych usprawnień. Co roku mówię że ta gra nie może być lepsza, i co roku mnie zaskakują. Jak ktoś lubi kosza to jest must have. Fajnie też usprawnione jest multi, wszystkie tryby pod ręką.

    Oprócz tego pewnie zbiję mnożniki w WoT. Bardzo mi się podoba patch 8.0, a do tego wchodzi niedługo 8.1 z brytyjskimi czołgami. Może jakiś tekst ktokolwiek reflektuje?

    Seriale – Dexter, TBBT, Six Feet Under i Mentalista. Ten ostatni w pierwszym odcinku 5 serii jakby wraca do formy. Oby! No i wkrótce Walking Dead :)

    • Jolo

      A ja wciaż czekam na NBA – złożyłem zamówienie 4.X w Muve. Nie wiem czy to przez to że zamowienie złożyłem razem z Dishonored i dostarczą mi to razem (a zatem nie wczesniej niż 12.X), czy po prostu jakoś na początku przyszłego tygodnia przywiezie mi kurier NBA a potem Dishonored? Ktoś się może orientuje jak to wygląda z takimi zamowieniami (preorder + gra która już jest)?

      • JakupW_Quatrix

        Tez zamawiałem z Dishonored. Jak to sobie wyobrażasz że dojdzie razem z inną grą która premierę ma dopiero 12.10. Daj spokój :) jak zamawialeś w czwartek powinno przyjść w pon/wtorek. Ja zamawiałem w poniedziałek, grę dostałem 4.10 :)

        Btw, jednak Dishonored :)

        • Jolo

          nie nie – ja tylko NBA, Dishonored jest dla Coppera, który zadeklarował późniejsze użyczenie mi tego tytułu cobym sobie ograł, a on skorzystał po prostu z promo którą mam (40% taniej na PC)

  • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

    U mnie bankowo Darksiders. Muszę ich skończyć, choć doszukałem się własnie pierwszej wady w tej prawie idealnej grze – jest za długa. Patenty nadal są fajne, gra jest cały czas przyjemna, ale wszystko zaczyna się powoli przejadać i łapię się na tym, że z niecierpliwością spoglądam ku końcowi. Nie powinno się robić długich gier. Zbyt długa rozgrywka może zabić nawet najlepszy tytuł. Zobaczymy co będzie tym razem – może mnie jeszcze czymś zaskoczy.

    Serialowo skończyłem drugi sezon Falling Skies – niestety, jak się okazuje, nawet najlepszy pomysł może zostać zaprzepaszczony przez naiwne, hamerykańskie podejście do tematu. Cóż, powinienem się już chyba przyzwyczaić. 

    Przyjemnego weekendu wszystkim życzę.

    • Jolo

      Ostatnio mam dokladnie takie same przemyślenia nt długości gier… 10-12h to max, potem zaczynam się męczyć. No chyba, że mówimy o RPGu z naprawdę wciągającą fabułą lub strategii.

      • JakupW_Quatrix

        Mam tak samo. Oczuwiście sprawa nie dotyczy gier sportowych czy wyścigowych:) no i czekam na Company Of Heroes 2, mam ambitny plan że będzie to mój pierwszy skończony RTS

        • Kaplus

          Bluźnicie! Krótkie gry to jeszcze większe zło. 15-20h to bardziej optymalny czas.

          • Jolo

            Kaplus – z wiekiem i nabyciem dziecka się ten punkt widzenia zmienia i jest to dziwnie zbieżne z dramatycznie malejącym czasem wolnym jakim dysponujesz :P

          • Kaplus

            Nie można się poddawać. Trzeba być twardym :P
            Długie gry są fajne, bo nie kończą się za szybko i można delektować się rozgrywką (oczywiście pod warunkiem, że są dobre). 

            Dla niemających dużo czasu dobry patent był w Alanie – dobrze znany z seriali “previously on…”.

          • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

            A tak, tak, to świetne rozwiązanie. W Darksidersach też tak jest. 

  • japko

    Ten tydzień ponownie należał do Outcast, który zakupiłem na GOG w jakiejś promocji. Bardzo mnie wciągnął. 

    W tym tygodniu dwa dobre newsy się pojawiły – wychodzi wkrótce Retro City Rampage czyli GTA wykonane w technologii rodem z NESa, jednocześnie czerpiący z innych klasycznych tytułów. Zobaczcie trailer na stronie a zobaczycie o co chodzi. Rozważam preorder :)
    http://www.retrocityrampage.com/

    Poza tym ściągnąłem ciekawe demo – GAS GUZZLERS, czyli wyścigi z użycie broni palnej. Muszę przyznać, że gra pozytywnie zaskakuje. Ktoś napisał, że jest to duchowy spadkobierca Death Rally – w 100% się zgadzam. Poza grywalnością jest też całkiem niezła grafika. Polecam sprobować demo. Nie kupię pełnej wersji, bo niestety gra mi się płynnie tylko na minimalnych detalach. Ale w przyszłości na pewno się skuszę. 

    Poza tym w tym tygodniu oglądałem bardzo fajny blog o grach w edycjach kolekcjonerskich. Polecam także inne filmiki z serii NRGeek.
    http://www.youtube.com/watch?v=UwvyNXCRRwY

    • ash_22

       Dobrze że przypomniałeś o Retro City, wygląda rzeczywiście świetnie. Jeżeli lubisz takie klimaty to będzie jeszcze w tym roku premiera Hotline Miami. Połączenie pierwszego Gta z Manhuntem w odjechanych kolorach i mnóstwem krwi.

      http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Nv-XCM8sies

      • japko

        Hotline Miami też wypas, będzie w co grać :)

  • MaxGolonko

    Pożyczyłem od kolegi Saints Row 2 i siekam cały dzionek

    • Kaplus

      Jeśli masz możliwość to zaatakuj trójkę. Świetna zabawa, zwłaszcza w co-opie.