web analytics

«

»

Obchód tygodnia #29

Tytus idzie bić Orki...

Witajcie w kolejnym Obchodzie! Znowu mamy weekend i pytamy Was w co zamierzacie zagrać w najbliższych dwóch dniach. Ja zapewne wsiądę do czołgu i zamienię się w szpiega. Jeszcze nie zdecydowałem. Ech te wybory…

Za oknem jesień! Wykrzyknik być musi bo w końcu skończyły się upały i można w komfortowych warunkach zasiąść przed komputerem, albo konsolą i rozkoszować się grą nie ścierając co chwila potu z czoła. Mówiąc szczerze byłem już udręczony pogodą jaką zaserwowano nam tego lata i mam nadzieję, że teraz już będzie tylko coraz zimniej i zimniej. Na grudzień życzę sobie dwumetrowe zaspy śnieżne. No, ale wróćmy do tematu. Mamy piątek, a więc początek weekendu. Ja zamierzam spędzić go z moją „czarnulką”, czyli Playstation 3. Na tapecie Alpha Protocol. Grę kupiłem za kilka złotych już grubo ponad tydzień temu, ale dopiero teraz mam chwilę czasu aby rzucić na to cudo okiem. Dlaczego dopiero teraz? Cóż… wstyd się przyznać, ale byłem hmm… chory w ostatnich dniach. Wstyd się przyznać, ale powodem mojej niedyspozycji była oranżada z „Biedry”. Widocznie powoli się starzeję, a wątroba już nie ta. Mówiąc krótko – nie pijcie napojów kosztujących mniej niż złotówkę. Szczerzę radzę!

 Co jeszcze w ten weekend? Z pewnością spędzę trochę czasu nad World of Tanks. Jak widzicie kolega Jolo zaszczepił we mnie czołgowego bakcyla. Tradycyjnie sięgam też na półeczkę z książkami. Moim weekendowym wyborem jest Czas Horusa Dana Abnett’a. Grałem ostatnio w WH40K SpaceMarine więc lektura w sam raz! A wy?

W co zamierzacie zagrać i co ewentualnie przeczytać w ten weekend?

  • Jolo

    U mnie w weekend na pewno zagości Alan Wake – jestem blisko końca, więc mam nadzieję zakończyć szczęśliwie przygodę w Bright Falls – w sumie gra się całkiem przyjemnie – przede wszystkim wciągnęła mnie historia.

    Poza tym – zaraz odpalam demo F1 2012 które zassałem ze Steam – mam ostatnio jakiś głód gier sportowych, to pewnie objaw niecierpliwości przed NBA 2k13 :)

    Tak wiem wiem, pewnie dziwicie się, że jeszcze nie napisałem tradycyjnie o wizycie w WoT. I nie napiszę – mam przesyt. Od 4 czy 5 dni nie zaglądałem do czołgów i… nic – no właśnie, chyba osiągnąłem punkt nasycenia się tym tytułem. Niewykluczone, że zaglądnę tam dopiero po premierze patcha 8.0 który kompletnie zmieni fizykę gry i sprawi, że będzie to właściwie inna gra. Zresztą chcę trochę popchnąć gry singlowe których mam całe mnóstwo do ogrania, a czołgi skutecznie mnie od nich odciągały.

    Filmowo – kończę drugi sezon Borgiów, na bieżąco oglądam Paradoks z Lindą i Lekarzy na TVN. Ten ostatni traktuję jako bezmyślny pogodny relaks po dniu pracy, Paradoks pomimo pewnych dłużyzn i okresowo słabego tempa w sumie mi się podoba – ale ja w ogóle lubię polskie seriale kryminalne (Ekstradycja – ktoś to jeszcze pamięta?, Glina – świetny, Oficer).

    Lektura – dziś w EMPIKu trafiłem przypadkowo na “1000 lat wkurzania Francuzów” Clarke’a, którego poprzednie książki mam i baaaardzo lubię więc obawiam się, że niedługo się wybiorę po nią do sklepu… choć cena trochę bolesna, bo coś kolo 50 zeta…

    Milego weekendu wszystkich ordynatorom i pacjentom!

    BTW: a prpopos oglądania czegoś w TV – widzieliście nowy program Manna – “Kocham to co lubię” (czy jakoś tak) – zaskakująco, podobał mi się, choć bałem się, że Mann już nie ma tej ikry którą miał w świetnym MDMie czy Za chwilę dalszy ciąg programu. A jednak – bawiłem się naprawdę nieźle. Szczególnie jak Soyka śpiewał przerobioną wersję “Jesteś moją kokainą” :D

  • polo_tuc

    Jak zawsze nie można się po mnie spodziewać, że sięgnę po nowość. I nie sięgnę.

    Ale oprócz katowania Skyrima, chcę sobie pograć w Zeno Clash, które czeka na swój dzień już chyba kwartał. Kupiłem to – podobnie jak kiedyś Sacrifice – tylko na podstawie wściekle kolorowych i porządnie psychotycznych screenów. Może znów sie nie zawiodę.

    Poza tym odkopałem w garażu stertę starych Fantastyk, zdecydowana większość pójdzie do kominka, ale zostawię sobie parę numerów, z lat 90 z pierwszymi opowiadaniami Dukaja, Huberatha i Sapkowskiego. Tego ostatniego nie czytam, ale żona jest na tak. No i pamiętam jak mnie zmiażdżył “Absolutny powiernik Alfreda Dyjaka”, z tydzień chodziłem do tyłu.

    No i “Bolesław Chrobry”. Skończyłem drugi tom: Bezprym knuje ze stefanowymi, Bugaj pilnuje Wielkiej Drogi, a w stolicy Chrobacji wystawiono już sielny trzem na koronację, na którą Bolkowi przyjdzie czekać jeszcze jakieś 22 lata, czyli około 1800 stron.

    edit: Jolo mnie wyścignął! F1 ajt?

    • ash_22

       Zeno Clash jest chodzoną bijatyką z widokiem jak w FPS-ach jednak oprawa wizualna jest rzeczywiście dziwna i nieszablonowa. Bardzo miło ją wspominam, i co najważniejsze – wyjdzie jej druga część. Niektóre plenery przypominały mi kadry które produkuje demoscena.

      • Gazer

        Zawsze się zbierałem żeby zagrać w ZENO

        a weekend balowałem :)

  • hall41

    W poprzednim tygodniu zacząłem grać w Silent Storm 2 i dodatek Sentinels. Pamiętam, że pierwszy raz zobaczyłem ją u znajomego i – pomimo tego, że nie interesowały mnie gry turowe – to od razu mi się spodobała. Teraz do niej powracam po bodajże 3 latach, co mi się właściwie nie zdarza. 

    Poza tym pewnie będę czytał “Rosjanina” Andy’iego McNaba. Zwykle nawet nie patrzę na pozycje na podstawie gier komputerowych, bo są tak słabe, że nie ma co tracić czasu. W tym przypadku zrobiłem inaczej, ponieważ przekonały mnie przychylne opinie, które znalazłem w internecie, w którym zwykle dominują przecież negatywy. Zobaczymy, co będzie, na razie nie jest źle.

    Spokojnego wolnego wszystkim.

    • Jolo

       Silent Storm 2 było genialne dopóki nie pojawiły się wątki “kosmiczno-obce”, wtedy ta gra straciła dla mnie cały urok, niestety, bo bawiłem się przy niej genialnie.

      • hall41

        Gdy przechodziłem pierwszy raz, to naprawdę mi się podobało. Teraz, pamiętając dobrze początek gry, pierwsze 3-4 godziny, jest gorzej, ponieważ brakuje świeżości – to główny powód tego, że zwykle nie powracam do gier, które przeszedłem. 

        Za pierwszym razem było też znacznie trudniej, może z tego powodu, że rekrutowałem tylko 3 bohaterów, przy tym podejściu mam ich bodaj 5. I to jest prawdziwy ból, bo gdy pewne rzeczy przychodzą zbyt łatwo, to nie dają żadnej przyjemności. 

  • wujo444

    Ściągnąłem nowe MMO – Continent of the Ninth Seal – o tyle oryginalne, że w duże mierze przypomina slasher, ale nie udało mi się skłonić do rozsądnej obsługi pada :/ może powalczę jutro, na razie zrobiłem liniowy tutek. Od paru dni noszę się z powtórką Dear Esther, postaram się znaleźć pełne dwie godzinki spokoju. Przydałoby się o niej coś skrobnąć… :P Kupiłem Resonance, ale nie odpaliłem nic poza zabawami z grafiką.

    Serialowo – prawie skończyłem 4 sezon Przystanku Alaska i chyba przyda się trochę oddechu. Zresztą czeka Hollow Crown – adaptacja trzech kronik Shakespeara: Ryszarda II, Henryka IV i Henryka V.

    Książkowo – połykam cykl Autostopem przez Galaktykę, prawie skończyłem 3 część i pomimo niezłego zamotania nie mam dość. Bardzo przyjemna, absurdalna lektura. W ogóle od paru tygodni “ginie” mi czytnik – rodzicielka się wessała w książki Simona Becketta..

    Miłej zabawy :)

  • kornick

    No więc zacznę od tego, że i mnie cieszy że jest zimno bo nie ma tyle pracy a letników już ni ma! W końcu mam powiedzmy wakacje :D

    Rzecz druga za 2 godziny znowu na ryby juhu!!!

    W co będę grać? w Grę o Tron jak wrócę z wędkowania. Do czytania nie mam nic, ale przetrząsnę bibliotekę i coś znajdę.

    Oglądanko? Obejrzałem dziś w TVP1 2 część Walking Dead i niech ktoś mi powie co jest takiego super w tym serialu czego nie było w innych filmidłach o Zombie? Może, może?? Eee, może chodzi o puszczalską żonkę/kurwę biednego głównego bohatera pierdolącą się w lesie? O tego jeszcze w filmach o zombie nie było?

    Co będzie jak już biedny szeryf odnajdzie rodzinkę? Pewnie będzie wielka rodzinna drama? Zamiast kurwę stratować koniem(!) albo rzucić na pożarcie zombiakom pewnie będzie ojojojojojojoj wielki dramat :/

    Do dupy końskiej z takim serialem.

  • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

    U mnie cały czas Gra o Tron. Dzióbię toto po dwie godzinki dziennie, więc wolno idzie. Wczoraj już myślałem, że zbliżam się do końca, niestety nagły zwrot akcji przekreślił chyba moje domysły. Zobaczymy. Do tego dodatkowo Lego Batman z młodym i to chyba tyle, jeżeli chodzi o granie.

    Kornick, co do Łażących Trupów, to masz częściowo rację. Nie to, żebym miał coś przeciwko puszczalskim żonkom (sic!) ale wątki romantyczno-pseudopsychologiczne również mnie w tym serialu rozwalały. Na szczęście bardzo lubię wszystko co związane jest z włóczącymi się dookoła martwymi kawałami mięcha, więc serial i tak mi się bardzo podoba (szczególnie pierwszy sezon).

    Miłego weekendu wszystkim pacjentom.

  • Khedron68

    Black Mesa ściągnięta więc to w pierwszej kolejności.Bardzo jestem ciekaw jak im to wyszło.Po za tym WoW i może jakaś strzelanka.Ale najważniejszą rzeczą jaka muszę zrobić to przejrzeć ofertę monitorów bo obecny już długo mi nie pociągnie. 

  • ash_22

    Pograłem wczoraj w Black Blood, niby chodzona bijatyka z ekwipunkiem, do tego MMO ale jako że uwielbiam wszystkie klony i mutacje Final Fight to i gra się przyjemnie. Na razie ściągam Black Mesa i choć powtarzałem sobie że są ważniejsze pozycje do przejścia to zdecydowałem że po raz kolejny przejadę się z Gordonem kolejką podziemną.

    Z seriali skończone The Shield, kapitalny serial, naprawdę zgrabnie połączono wszystkie wątki które nazbierały się w ciągu tych 7 sezonów. Jeżeli ktoś lubi policyjne kino polecam. W kolejce czeka The Wire, ale w ramach nadrabiania zaległości zaznajomie się z paroma blockbusterami które można sobie obejrzeć bez włączania mózgu.

    Z książek “Inwazja” D. Koontza.

  • Kaplus

    Ja w ten weekend odpuszczam granie. Nie mam pomysłu na to w co grać, a i warunki do grania też średnie (jest ktoś może na imprezie 4×4 w Pile?). Może w końcu skończyłbym Divinity 2, gdyby nie to, że save’y zostały na innym komputerze. Pamięć i przezorność już nie ta co kiedyś…

    @wujo444:disqus , przyznaj się – jaką płeć wybrałeś 
    przy tworzeniu postaci
     i jak bardzo u kobiety przesunąłeś TEN suwak? :P

    • wujo444

      niestety nie można wybrać płci – fighter/hunter to faceci, a shaman/witchblade babki. Przesunąłem… odrobinkę w prawo ;D a gram ostatnią klasą.

  • JakupW_Quatrix

    Dorwałem Red Dead Redemption za 50 zł więc w końcu może tę grę ukończę. Oprócz tego może jakaś partyjka w WoT.
    Długo chodziła za mną konkretna pozycja którą miałem zobaczyć. Tylko nie byłem w stanie sobie przypomnieć co to było. I dzisiaj – DIIIIINNNNGG. Senna – zaraz biorę się za ten dokument, nie wiem jakim cudem go jeszcze nie widziałem.
    Dalej nie umiem się zabrać za książki, nie wiem co się zer mną dzieje. OD długiego czasu nie potrafię ruszyć Lśnienia :/

    • kornick

      za 50 zetów RDR? Jakim cudem