web analytics

«

»

Obchód tygodnia #19

Witajcie w kolejnym wydaniu naszego piątkowego cyklu. Weekend zaczął się dość paskudnie. Z nieba leje się żar godny jakiegoś afrykańskiego państwa. Trudno! Jakoś trzeba będzie wytrzymać do września, albo października.

Nie ma co ukrywać, że przy życiu trzymają mnie tylko bardzo zimne napoje (bez)alkoholowe, lody, sorbety i pyszny chłodnik. Taka pogoda ma się dopiero skończyć w przyszłym tygodniu i to dopiero pod jego koniec. Masakra. Jak żyć? A przede wszystkim jak tu grać w taki upał? Próbowałem nocami, ale mój monitor jest na tyle jasny, że przyciąga paskudne latające, nocne potwory. Zamykam zatem okna… duszno! Otwieram? Robactwo! Piekło i Szatani!!! No, ale przecież w coś trzeba pograć nawet jeśli komputer grzeje się niemiłosiernie, a z konsoli dochodzą dziwne piski.

Mimo wszystko dzielnie gram. W co?w dni robocze nie miałem za dużo czasu na elektroniczną rozrywkę i moje wojaże w Grze o Tron musiałem zawiesić na kołku po kilku godzinach grania, ale muszę przyznać, że dawno tak dobrze się nie bawiłem w cRPG’a. Już tworzenie postaci w tej produkcji urzekło mnie totalnie – mój Mors Westford, czyli jeden z bohaterów GoT ma podagrę, astmę i zapadnięte płuco. Więcej o tej grze napiszę przy innej okazji, ale od razu powiem, że naprawdę warto się z nią zapoznać. Co jeszcze? Kończę Spec Ops: The Line. Gra jest dość średnia, ma absurdalną fabułę, ale zagrać można. Być może posiekam też odrobinę paskudne stwory w Dungeons&Dragons Online.

Granie w Grę o Tron sprawiło, że kolejny raz sięgnąłem po książki Martina. Teraz jestem w połowie Starcia Królów.

A wy? W co zamierzacie zagrać i jaką lekturą będziecie się raczyć w te upalne dni? Poza tym podzielcie się jakimiś radami jak radzicie sobie z tą piekielną temperaturą.

  • polo_tuc

    Tadaaaam! Żyję!

    Żyję aby spędzić noc na zaśnieżonych zboczach gór Skyrimu. Gierka mnie trzyma, wkopałem się w mod “build your own house” chamski uzależniacz farmerów takich jak ja.

    Ba, znajdzie się czas na czytanie: wracam do “Bolesława Chrobrego” Gołubiewa. Zawsze rzucam tym tytułem w fanów sapkowskiej “śląskiej trylogii” z pogardliwym “this is hardcore”
    Genialnie i realistycznie wymyślony język,  chrześcijany  vs. pogany vs. germany, realizm historyczny nieosiągalny na razie nigdzie. Jakieś 1200 stron

    • Jolo

       Zaintrygowałeś mnie tym “Bolesławem Chrobrym” – w życiu o tym nie słyszałem, a Sapkowską “śląską trylogię” bardzo lubię – za umiejętne wymieszanie fantastyki i realiów historycznych :P

      • wujo444

        I to chyba tyle zalet, bo Narrenturm (jedyne które przeczytałem) brakuje sensu, a sama fabuła ogranicza się do “zabili go i ucieka”. 

      • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

        Ja również przeczytałem tylko Narrentrum i niestety kompletnie mi nie siadło. W porównaniu do Wieśka to bida przestraszliwa.Zarówno pod kątem historii jak i narracji, ale znam takich, którym podobało się bardziej niż Wiedźmin.

        • Henio

          Mnie sie wlasnie cala trylogia bardzo podobala, aczkolwiek… szybko wyleciala mi z glowy, nie pamietam juz co tam sie tak naprawde dzialo poza czlowiek zamieniajacym sie w ptaka oraz serii scen, w ktorych glownego bohateraz porywalo po kolei 5 czy 6 band.

          Ale ten klimat Śląska byl bardzo fajny, chcialbym zeby ktos erpega tam zrobil.

      • polo_tuc

        Kończąc wam tą reklamę “Bolesława Chrobrego” Świetna książka, nie aż tak intrygancko – historiozoficzna :P jak Parnickiego rzeczy: więcej się dzieje po prostu. Rzecz była pisana kilkadziesiat lat przez poważnego kolesia i to widać.
        Utkwiły mi w pamięci niektóre mocne sceny: oblężenie Jomsborga (czyli napierdzielanka wojsk Polan z Wikingami na Wolinie, mozolne wleczenie się drużyny przez puszczę do Kołobrzega.
        Wszystko albo na faktach albo b.wiarygodne, realistycznie odpisane, np bitwa na topory nad Odrą z germańcami. Żadnych bajek np. że potyczka drużyny książecej to z drużyną jakiegoś tam Helmuta to heroiczny pojedynek dwóch tysięcznych hufców na łące – nie, nie – krwawa szarpanina kilkudziesięciu, może stu facetów w  gęstym lesie i w błocie, w większości na noże, pałki i piki.

        Jedyny minus: kompletne wydanie jest trudne do dostania i kosztuje raczej trzycyfrowo. (Jaaasne, że mam:)
        Ale można za grosze kupić pojedyncze tomy z wcześniejszych wydań.

        No i jedyne czego mi brakuje do tzw. “realizmu” ; słabe podkreślenie roli handlem niewolnikami przez Chrobrego i jego tatkę, no ale…

        Zacząłem teraz googlać i okazuje się ze są jakieś nawet audiobooki fragmentów.

        Pozostaje mi dać wam google tip: ‘gołubiew’ ‘chrobry’ ‘małe zwierzatko domowe z  miękkim futerkiem’

  • Henio

    Kupilem w tygodniu The Darkness II, wiec na pewno w to pogram. Klimat wyglada na niezly, ciekawi mnie tez rozgrywka z udzialem macek. Gra jest jednak ponoc krotka, wiec potem zabiore sie za cos innego, mysle albo o Lanojre (tyle ze ta gra nudzi niemozebnie przy dluzszym posiedzeniu, poza tym nie umiem rozpoznac czy rozmowca klamie czy mowi prawde, wiec dosc szybko sie poddaje), ewentualnie o Stacking – kupilem to kiedys, ale nigdy nie zagralem.

    Ksiazki to raczej techniczne bede czytal, zwiazane z praca / kariera.

    Zainteresowales mnie ta Gra o Tron, moze tez kupie, lubie dobre erpegi.

    • CarnAge

      GoT jest naprawdę niezłe. Wszystkim dookoła się hmm jakoś tak nie podoba ale mnie urzekło… ach aktywna pauza itede. No i klimat naprawdę wyjątkowy

  • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

    U mnie chyba znowu, tak jak u Pola, zagości Skyrim. Pora odkurzyć mojego Arcymaga i znów udać się na poszukiwanie przygody. Kompletnie nic nie pamiętam z fabuły, poza tym, że mam zabijać jakieś smoki :) Cóż pierwsze 5h zleci chyba na czytaniu questów i przypominaniu sobie “a o szo chośiii”.

    W przerwach może w końcu zainstaluje zakupioną lata świetlne temu Cywilizację 5. Poklikam trochę i zobaczymy czy wciągnie mnie tak jak kiedyś.

    Serialowo dokonuję aktu destrukcyjno-masochistycznego i brnę przez Borgiów. Już dawno runęły moje wszelkie nadzieje na coś ciekawego w tym filmie. Bohaterowie snują się przez cały czas smętnie po Watykanie w tych swoich kieckach, ciągną między sobą rozwleczone na siłę, mega nudne dialogi, które można streścić w dwóch zdaniach, itd, itp. Koszmar jakiś. Poważnie, chyba nigdy w życiu nie oglądałem czegoś nudnego aż do tego stopnia. Nawet lasek ładnych nie ma. Jedyne co może się podobać to stroje i scenografia. Tu muszę oddać honor – to jest naprawdę solidnie zrobione. Cóż z tego. Podsumowując: ten serial został nakręcony chyba tylko i wyłącznie dla mega historycznych nerdów.

    To chyba wszystko. Miłego weekendu wszystkim życzę.

    • Jolo

       no to jestem mega historycznym nerdem – ale to akurat nikogo z tu zebranych chyba nie dziwi :)

      Cywilizacja i “chwilę poklikam” – kończyło się zawsze u mnie na 2 dobrach bez spania i jedzenia i wyjętym miesiącem z życia… podziwiam jeśli umiesz poklikać i odejść :P
      Może właśnie dlatego jak ostatnio była promo na Civ 5 na steam to się oparłem i nie kupiłem… ciekawe czy wytrzymam następnym razem :D

      • polo_tuc

        Jolo, powiedz mi jedną rzecz:
        Jeżeli nadal gram – z satysfakcją – w “czwórkę” to czy mam się przestawiać na “piątkę”?

  • Jolo

    U mnie na tapecie tradycyjnie czołgi (World of Tanks – dla tych co nie wiedzą :P), ale jako, że zamierzam wreszcie zacząć grać w tytuły które Da Się Skończyć… Kiedyś :) to zabrałem się porządnie za Gemini Rue – myślę, że minąłem już połowę rozgrywki – zabawa naprawdę przednia. A jak zobaczyłem numer z powiększaniem zdjęć rodem z Blade Runnera to mi się japa sama zaczęła śmiać.. Zresztą klimat BD jest w tej grze IMO wszechobecny – ten ciągły deszcz, dekadencja, swego rodzaju obojętność świata na ludzki los. Bardzo mi ten tytuł przypadł do gustu i bardzo się cieszę, że go kupiłem.

    Następne na celowniku (po Gemini) jest Trine 2, które też już czeka na mnie, choć mocno ostatnio ciągnie mnie do Frozen Synapse, które dawno temu kupiłem, pograłem chwilę i odstawiłem, a gra ma niesamowity potencjał.

    Poza tym dziś zacząłem grać w Branie Antybiotyku i Innych Prochów gdyż gardło odmówiło mi posłuszeństwa. Najgorsze jest to, ze wyklucza to regularne nasączanie się płynami chmielowymi – co w takich upałach jest równie istotne jak tlen. Bardzo mnie to martwi… Ale w ramach poprawy humoru  całą rodziną wybieramy się jutro do kina na Epokę Lodowcową 4 – przez co moja 4-letnia córka powtarza zasypiając mniej więcej co 2 min pytanie – “kiedy będzie rano?” – bo wie że wtedy jedziemy do kina… ech, było jej nie uprzedzać o nadchodzącej atrakcji?! – człowiek uczy się na błędach

    Miłego weekendu (może trochę chłodniejszego?!) wszystkim pacjentom i ordynatorom! :)

  • wujo444

    Terenówki – piwo u kumpla – jutro rano wyspać się a popołudniu do sklepu, bo w pon. jadę na 5 dni praktyk zawodowych w Goczałkowicach. Tak więc czasu na granie ekstremalnie mało. Dobrze, że wczoraj wreszcie skończyłem Bastion, teraz korci wrzucić NewGame+ :)

    Do czytania nadal Conan i pradawni bogowie, oraz zbiór opowiadań Arcydzieła pod redakcją Carda. Jak wrzucę jakiś odcinek serialu, to dalej Mad Mena (3 sezon). No i to tyle.

    Miłego i chłodnego weekendu wszystkim :)

  • kornick

    Doszła paczka z Grą o Tron wielkie dzięki chłopaki. Właśnie instaluję, ale dużo nie pogram masa robota przy letnikach :(

    • Jolo

      zastrzel letników i będziesz mógł grać spokojnie :)

      • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

        A co ty przy tych letnikach robisz takiego? Pilnujesz żeby ich kunie nie zadeptały, albo żeby nie połamali nóg na bezdrożach? Raz byłem u jednego chłopa na mazurach na polu agroturystycznym i muszę powiedzieć, że świetnie się z nim i jego rodziną pi… to znaczy spożywało agroturystyczne napoje wyskokowe :) Bardzo miło to wspominam. Pływaliśmy nawet razem na ryby łódką. A, no i fajną córkę miał jak diabli :D

        • Jolo

          żona zapewne była wniebowzięta, że ci się tak córka chłopa podoba :P

          • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

            A gdzie tam. To były czasy kiedy czerpałem z życia pełnymi garściami. Dopiero lata później doznałem chwilowego wstrząsu mózgu i obudziłem się nad ranem jako żonaty…

        • kornick

          Co robię? Wszystko. Od przynoszenia obiadu do oprowadzania po lesie. Uczę ich też jazdy kóńskiej jeśli sobie życzą, a na ogół sobie życzą. Chyba pisałem kiedyś, że należę do PZJ i mam uprawnienia instruktora jazdy konnej.

          Ci co teraz letnicy u nas są to w miarę, ale wszyscy chcą jeździć i mam masę roboty. Dzieci i dorośli są jeszcze okay ale spróbuj nastolatkę czegoś nauczyć. 16 letnie naburmuszone miastowe panny powinny na okres wakacji być zamykane w jakimś schronisku.  Cytat dnia z wczoraj głupiego dziewczęcia

          “”Mamo nie chcę jeździć na ośle bo śmierdzi”

          “To jest kuc Adziu”

          “Gówno, gówno, gówno i co z tego mamo i tak śmierdzi!! Nienawidzę tych wakacji”

          Ledwo się kur….. powstrzymałem od śmiechu.

          • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

            Pewnie chciała pojechać na wakacje do galerii handlowej; spędzić wspaniałe dwa tygodnie pomiędzy salonami Loreal i Diessel. To by było dopiero coś! Zamiast na śmierdzących osłach mogła by pojeździć na schodach ruchomych….

            btw. jak można nie rozpoznać osiołka od kuca to już inna sprawa. :/

          • Jolo

             jak się nie wie co to kuc i co to osioł to można nie rozróżnić, a gwarantuję ci cormac, ze takie 16-letnie miastowe pindzie dla których szczytem wysiłku jest przemarsz z salonu H&M do C&A  to gówno o świecie wiedzą, choć o życiu Justina Biebera (czy jak to sie nazywa) wszystko, o tym “jak zaspokoić swojego chłopaka” (wg Cosmo rzecz jasna) również…

          • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

            Tak słucham Twoich szkolnych opowieści Jolo od dłuższego już czasu (tych na gg też) i powiem Ci szczerze, że w większość z nich bym nie uwierzył, gdyby powiedział mi to ktoś inny.

            W pale mi się nie mieści, jak ktoś może dożyć 16 lat i nie wiedzieć jak wygląda osioł. Mój 8 letni syn potrafi bezbłędnie odróżnić np fokę od uchatki, nie mówiąc już, że wie o takich rzeczach, o których ja nie mam bladego pojęcia. Ale to kwestia nałogowego oglądania National Geografic, czy jakiegoś innego NatGeoWild i żeby nie było, nikt nie musi go do tego nawet zmuszać.

          • CarnAge

            Czasem obserwuję nastolatki z pobliskiej szkoły i jestem prawie zawsze przerażony. Szczególnie poziomem, a raczej jego brakiem wśród… dziewcząt przede wszystkim.