web analytics

«

»

Obchód tygodnia #185

!2644383-managing-mother-base-in-metal-gear-solid-5-the-phantom-pain-140248996832

Kolejny tydzień jak z bicza strzelił, większość lekarzy w naszym wesołym szpitalu walczy z przeciwnościami losu, w wolnych chwilach oddają się temu co najprzyjemniejsze. Weekend oficjalnie rozpoczęty więc chwytamy pady, myszki, klawiatury, Arcadesticki i ekrany dotykowe by pokatować i może coś dla Was napisać.

Osobiście zrobiłem sobie małą przerwę od bijatyk, ostatnie dni spędziłem przy  “dziele” Kojimy czyli Metal Gear Solid V The Phantom Pain. Muszę przyznać że zupełnie rozumiem zachwytu nad tą grą; “geniusz” Kojimy najwyraźniej oznacza w tym przypadku nudne misje, w jeszcze nudniejszym “otwartym świecie”. W kółko robimy to samo, a mechanika po kilkoma nowościami zatrzymała się praktycznie na etapie MGS`a z PlayStation

Zastanawiam się jeszcze nad zakupem MadMax`a ale chyba mam dość pustynnych widoków na jakiś czas.

Z ciekawostek warto wspomnieć że w tym tygodniu ruszyła zbiórka na grę ludzi, którzy dostarczyli Nam dwie części Darksiders, zanim THQ podało. Ekipa założyła nowe studio i po dość długiej ciszy zaatakowała grą na podstawie komiksu BattleChasers, która będzie jRPGiem w klasycznym stylu. Wyobraźcie sobie Final Fantasy VII w oprawie Darksiders, naprawdę nie mogę się doczekać.

Jeśli chcecie sypnąć groszem to możecie zrobić to tutaj.

  • Jolo

    No niemożliwe – żeby nikt nie wpisał się w obchodzie?! U mnie obecnie z racji początku roku szkolnego pojawił się problem z czasem na gry. Gram więc niewiele. Zrobiłem sobie trochę przerwę w Warshipach i zanurzyłem się w świecie Pillars of Eternity. Na razie trudno mi wyrokować, ale chyba mechanika Divinity Original Sin podobała mi się bardziej. Generalnie dupy mi na razie nie urwało ale gram. Zobaczymy co będzie dalej…

    • polo_tuc

      Ja się nie za bardzo chciałem wpisywać bo się wstydzę. (Maksuję Cook Serve, Delicious i ucieszyłem się jak dzieciuch zapowiedzią CSD 2, trochę siara)
      Ale zacząłem też sobie Shadow Warriora, i kupiłem Saints Row IV.

      • zielonykaczuch

        Sr4 takie se

      • Jolo

        Wiem, że lubisz gierki od Klei Enterteinment. Zainteresuj się czymś co nazywa się Invisible Inc. – ja właśnie dziś nabyłem i obawiam się, że mnie wsiąknie na długie dni… :)

        • polo_tuc

          Ajajajaj…. wszystko co zrobi Klei mi się podoba, muszę uważać…
          Postrimowałbyś

  • RandallFlagg

    Mnie zmogło choróbsko. Zaczęło się od czwartku wieczora, a dzisiaj chyba osiągnęło swój punkt szczytowy – kicham, prycham, kaszlę, gorączkuję i nie mam siły na nic poza leżeniem i tępym gapieniem się w ekran TV. Przynajmniej seriale nadrobię – biorę się za porzucone kilka miesięcy temu “Z-Nation”, które właśnie przypomniało o sobie pierwszym epizodem drugiej serii. Serial jest boski, po prostu i robi w temacie zombie apokalipsy dokładnie to, co robi “Dark Matter” – po prostu oldskul i wyśmienita zabawa konwencją (zombie na viagrze!). A’propos “Dark Matter” to też może – korzystając, ze szczęścia w nieszczęściu, że nie mam siły trzymać pada a literki na czytniku mi się rozjeżdżają przed oczami – też nadrobię, bo utknąłem, gdzieś w okolicach 4 odcinka… Nadrzędnym celem do osiągnięcia w ten weekend jest po prostu przeżyć :-)

    Acha, i we Wiedźminie udało mi się przedwczoraj dobrnąć do pre-finału. Obrona “jasnej-góry” za mną. Epicko to wyszło, naprawdę. Mają zdolnych scenarzystów w CDPR jednak i chyba też reżyserów. Niektóre sceny bardzo pomysłowo “nakręcone”, choreografia walki naprawdę na wysokim poziomie, i ten moment kiedy Eskel czyni Quen a Triss przypierdziela fireballem… miazga! Zostało mi już niewiele do zrobienia z wątku głównego. Czas skończyć, ale… kurde… nie chce się kończyć…

  • banan

    Nie wiem czy kupić mad maxa

  • kornick

    3 tygodnie z wujostwem w Grecji brud smród i ubóstwo. Narzekający i biadolący na Niemcy leniwi Grecy, popływać kutrami nie można bo jebani imigranci. W nocy na ulicach strach wyjść bo czarnuchy kradną.

    Powrót samochodem masakra. Wujek bardzo inteligentny jechał kuźwa przez Węgry. 3 dni staliśmy w korku, noc w motelu jakimś. Budze sie w nocy i przez okno widzę jak jezdzi policja w te i we wte a po ulicy pochód żywych trupów islamistów.

    Dżihad zbliża się