web analytics

«

»

Obchód tygodnia #15

Nic się nie stało. Polacy nic się nie stało! No to już wiecie, że ten Obchodzik piszę kilka chwil po meczu Polska – Grecja. Byłem bardzo dzielny. Obejrzałem cały mecz i nawet nie zasnąłem po kwadransie.

Nie lubię piłki nożnej. Wolę Curling. Pewnie w dniu otwarcia Euro 2012 nie powinienem tego publicznie ogłaszać, ale co mi tam. Przez najbliższe tygodnie będę jednak bombardowany ze wszystkich stron piłkarskimi wieściami. No i muszę znosić (ot choćby teraz) w oddali za oknem wrzaski „Poolska, Biało-Czerwoni…”, które brzmią jak pijacki charkot ćwierć inteligentnego bydła. Już wolę pisk wuwuzeli niż te wrzaski ze zdartych gardeł kibiców. Oj chyba sobie grabię.

W każdym razie pierwszy mecz mamy za sobą. Tragedii nie ma, euforii takoż. Czyli chyba można zaintonować popularną przyśpiewkę „nic się nie stało”? Dobra. Dajmy spokój futbolowi. Mamy początek weekendu i oczywiście pytamy w co zamierzacie grać w najbliższych dwóch dniach? Ja porządnie przysiądę do trzeciej odsłony Max Payne – także w trybie sieciowej rozgrywki. Co poza tym? Na pewien czas odpuściłem sobie Diablo III. Czas jednak wrócić i wypłazować mieczem skórę paskudnemu Diabołowi i jego pomagierom.

Tradycją naszego piątkowego cyklu jest także pytanie o weekendową lekturę. Nie możemy zatem nie wspomnieć o tym, że trzy dni temu zmarł Ray Bradbury – autor między innymi Jakiś potwór tu nadchodzi, Kronik marsjańskich oraz niezapomnianego 451 stopni Fahrenheita. Pod tym adresem znajdziecie filmową adaptację dzieła pisarza.

Co zatem czytamy w ten weekend? Coś z kategorii SF. Moją lekturą będzie Ciemności przybywaj Fritza Leibera.

A wy? W co zamierzacie zagrać i co ewentualnie przeczytać w ten weekend?

 

  • polo_tuc

    Jacyś ci lekarze antyfutbolowi… Co ciekawe, ja prosty salowy, też jestem mało kokospoko…

    W ten weekend mam wielki powót do Skyrimu, zacząłem wczoraj i “wsiąkłem” w jakieś 300 sekund, co świadczy o grze dobrze, że zrymuję.

    Mam trochę więcej czasu więc wracam też na serwery QuakeLive, w moim wieku skila trzeba szlifować bo szybko się dziadzieje.

    Wielkie dzięki za linka do Fahrenheita. To będę oglądał, jak już żonie wyperswaduję katowanie mnie Housem…

    p.s. A Jolo udaje, że mecze ogląda! Grał w LA Noire!

    • Jolo

      Bo mam TV w tym samym pokoju co kompa, wiec grałem i oglądałem. A dokładniej mówiąc na czas meczu Polaków przestałem grac bo się nie mogłem skupić. Dokończyłem grę po meczu :)

  • Gazer

    Gram sobie w uwaga w Dead Island. Całkiem niezła kurcze.

    • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

      Pogadamy jak dojdziesz do miasta. Tam właśnie mnie znudziła śmiertelnie. :)

      • CarnAge

        Dokładnie to samo pierwszy akt całkiem mi się podobał miasto… przestałem grać.

        • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

          Mnie już się lekko odechciało w tym wielkim hotelu, ale jakoś przetrzymałem. Miasto mnie dobiło.

  • Jolo

    Ostatnio mam mocny detox od grania – najpierw wycieczka do Bukowiny, teraz zanosi się również weekend bez grania bo…

    u mnie w weekend gra w “wyjazd na wieś i odcięcie od cywilizacji”. Tak zadecydowała reszta rodziny. Huraaaa….

    Jak już wrócę i będę miał okazję w coś zagrać to zabieram się za małe tytuły – Gemini Rue, Bastion, Trine 2, Magicka – wszystko to czekało aż skończę LA Noire, które właśnie zakonczyłem dziś. Trochę mi to czasu zabrało – jakoś 45h gry, co w przełożeniu na życie dorosłego człowieka zajęło mi jakoś… 2-3 miesiące.

    Oczywiście mam dylemat od czego zacząć – myślę o Trine 2 lub Bastion choć Gemini też mnie ciągnie. No i jak widzicie mam dylemat :) 

    • Makowsky

      Wiem, że 4 dni temu, ale ciekawi mnie Twoja ocena zakończenia L.A. Noire. Dla mnie było dość kontrowersyjnie – niby zaskoczyło, niby zawiodło. 

      Aha, zrobiłem 100%, bo było całkiem łatwo, szybko i przyjemnie ;}

      • Jolo

         Dla mnie samo zakończenie pojechało trochę tandetą – spodziewałem się takiego “odkupienia”. Ale samo sprowadzenie wszystkich wątków do wspólnego końca (+ sekwencja domykająca po napisach końcowych) bardzo udane.

        • Makowsky

          No właśnie, jak mówisz – trochę tandeta, mogli to lepiej rozwiązać tym bardziej, że sama fabuła, jej spójność z wszystkimi wątkami była świetna. 

          Nie wiem jak Ty, ale ja czekam na kontynuację, bo kilka wątków jest jeszcze nie dokończonych ;>

  • wujo444

    Wróciłem z terenówek wczoraj, więc mogę się porządnie zabrać za zakupione tydzień temu Indie – na pierwszy ogień Bastion, Super Meat Boy i Gemini Rue. Ten pierwszy ma uroczą oprawę, świetną muzykę, bardzo rozbudowany system ulepszeń i ciekawy patent dostosowania poziomu trudności – otóż dodając modlitwy do nowych bogów zwiększamy premię waluty/XP, ale przeciwnicy dostają bonusy do wytrzymałości, agresywności, itp. A że bóstw jest 10, można bardzo dokładnie dobrać poziom. Bardzo sympatyczny tytuł, mam nadzieję, że nie skończy się szybko. Czy u was też pojawiał się problem z napisami, zamiast których były jakiś bzdury?

    Do czytania Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną. Film mi się bardzo podobał, a książka na razie jest dość męcząca. A po niej pewnie 451 stopni Fahrenheita z okazji śmierci Bradbury’ego.

    Serialowo: Euro 2012, 31 odcinków, 2 za mną i ciesze się, że Grecja pokazała ile brakuje zbieraninie pt. Reprezentacja PZPN do klasowej drużyny. Generalnie poza Trójkątem Dortmundzkim leżymy i kwiczymy. Przynajmniej nie potrwa to długo.

    A, i co panowie ze zlotem? 30.06 by wam pasował?

  • kornick

    Internet zaczął mi przyzwoicie w miarę chodzić więc może coś pogram po necie w weekenda? Mecz obejrzałem i jak zwykle kilka minut  radości a potem kupa końska.

    Do czytania mam Battlefield 3 Rosjanin MC Naba. Jeszcze nie zacząłem więc nie wiem czy zjadliwa lekturka. Jutro obejrzę Fahrenheita 451 co daliście w linku :)

  • Jolo

    Damn, tej trawy jest tyle że by się bardziej maczeta przydała albo TNT niż kosiarka. Czuje się jak podczas walki finałowej w nwn2. Zabijam zabijam a wrogów nie ubywa

  • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

    U mnie weekend upłynie pod znakiem podziemnych labiryntów i obracania się o 90 stopni. Tak, wsiąkłem w Grim Rocka na dobre. Gra wystarczy mi pewnie na dość długo, ponieważ przy ręcznym rysowaniu mapy czas gry przedłuża się mniej więcej pięciokrotnie. Dodatkowo gram na poziomie hard, przy włączonej opcji hardcore mode, także wyzwanie jest. Bez dwóch zdań.:)

    Serialowo skończyłem drugi sezon Gry o tron. Musze przyznać, że pomimo iż nie jestem wielbicielem ekranizacji jakichkolwiek powieści, serial daje radę. Oczywiście w porównaniu do oryginału nie jest nawet jego marnym cieniem, ale mimo to bardzo fajnie się go ogląda.

    To chyba wszystko. Weekendowe pozdrowienia dla wszystkich nieuleczalnie chorych :)

    • polo_tuc

       a na czym hardcore mode w Grim Rocku polega?

      • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

        Na posiadaniu trzeciej ręki, niezbędnej do malowania mapy w realtime, podczas przemieszczania się i walki w ciasnych korytarzach.:)

        • polo_tuc

          Przepraszam, że drążę, ale wkręciłem się: “w realtime” czyli, że nie masz pauzy?
          Czy jako hardcorowy dungeon koksu crawler  nie używasz? :)

          • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

            Nie, nie, trzeba koniecznie używać pauzy bo po pierwsze pochodnie się wypalają bardzo szybko, a po drugie moja cała drużyna non stop głoduje, bo żarcia w tych lochach jest raczej dość mało. Szkoda czasu na bezproduktywne stanie w miejscu co chwila.

  • Kaplus

    Ja w ten weekend mam odwiedziny u rodziny (nie narzekam, żeby nie było), więc poza pojedynczymi misjami w SR3 odpuszczam granie. No dobra, były jeszcze pojedyncze mecze w fifę z bratem. Klimat Euro chyba się udzielił. Jeśli z Rosją przegramy 1:2, a z Czechami zremisujemy 1:1 to mam nowy sposób na obstawianie meczy.

    @wujo444:disqus masz mój topór. Ze zlotem jest jak najbardziej za.

  • Raxoz

    Forza Italia!!! Włochy wyyyygrają. Na fali piłkoszału w weekend oglądam piłę, gram w Fifę i jem grila i piwo