web analytics

«

»

Obchód tygodnia #142

DOSWallpaper_02_1920x1080Nareszcie nadszedł upragniony weekend. W końcu sobie w coś pogram. Naprawdę! Wy chyba też odpalicie komputery i konsole?

No i mamy piąteczek. Chciałbym napisać, że czuję się lepiej, ale dziś rano upadłem… TAK. Upadłem jak kłoda na twarz. Po prostu się wywróciłem mimo że jako rekonwalescent „turlam” się o kulach. Nieważne… teraz boli mnie ramię i w dodatku lewe żebro. Fantastycznie po prostu.

No, ale dość o mnie. W końcu mamy weekend, a więc okazję do zagrania w jakąś gierkę. Ja w końcu odpalę stacjonarnego kompa i pogram w coś zacnego. W co? Przede wszystkim sprawdzę przygodówkę Face Noir. Co poza tym? Może na poważnie przysiądę do Divinity Original Sin, ale nad tym się jeszcze zastanowię – szczególnie, że za niecały tydzień premiera nowego Dragon Age. Jak na razie opinie o tym tytule są bardzo pozytywne i już nie mogę się doczekać czwartku!

Tradycyjnie sięgam na półeczkę z książkami. Moim wyborem na weekend jest Apokalipsa Odda Deana Koontza.

A wy jakie macie plany na weekend?

  • Jolo

    U mnie na tapecie Splinter Cell Blacklist. Misje poboczne w większości porobiłem i teraz skupiam się na wątku głównym – plan – skończyć w ten weekend bo sporo tytułów czeka na swoją kolejkę.

    Książkowo połykam Glena Cooka “Czarną kompanię” – obecnie tom czwarty. świetnie się to czyta.

    A poza tym planujemy z Copperem poplanszówkować. Wprawdzie nie w wydaniu ciężkim – Zimna Wojna była w zeszłym tygodniu – stan rywalizacji… 4-0 dla mnie – ale dziś w wydaniu light czyli najprawdopodobniej na warsztat wjadą Five Tribes, Troyes i pewnie coś jeszcze.

    Wszystkim życzę miłego weekendu!

  • piteqzabyteq

    Ja w przerwach tzw. normalnego życia, które z upływem czasu wydaje mi się coraz bardziej nienormalne, gram w jakieś starocie. A to odpalę King’s Bounty: Crossworlds, bo kampanię kiedyś-tam zacząłem (tak przerażająco dawno, że odpaliłem tę grę tylko dlatego, żeby mnie Steam nie straszył, że się tak szybko starzeję), a to Swappera (to już nie staroć, swoją drogą, gęsty klimat! Chciałbym mieć cały wolny wieczór, żeby się w to wgryźć). Dostałem też siedem dni darmowego WoWa, Blizzard jak dobry dealer kusi starego nałogowca ;-)

    Czytam kilka rzeczy naraz. Wypożyczyłem z biblioteki dziwną staroć – Don Wollheim proponuje, 1988. Jest to zbiorek fantastyki, konkretnie opowiadań, z tamtego okresu. Ciekaw byłem, jak się zestarzeją – na razie jest nieźle; w jednym, trochę kojarzącym się z Limes inferior Zajdla, nieco niepotrzebnie autor użył konkretnych jednostek, bo gigabajt na tamte czasy wydawał mu się pewnie gigawielki… A mógł tego zupełnie uniknąć. Ogólnie na razie przeważa tematyka społeczna/międzyludzka w szatach fantastyki, a to się wolniej starzeje ;) I warsztat autorów i tłumaczy też całkiem, całkiem. Ale jestem dopiero w połowie :) Z innych rzeczy czytam najnowszy Świat Dysku, z mieszanymi uczuciami (co ciekawe, chyba pierwszy raz mam wrażenie zgrzytów w tłumaczeniu Piotra Cholewy). I pożyczyłem coś Jo Nesbo, ciekawe kiedy ja to wszystko przeczytam…

    A ogólnie, to cholera zmęczony jestem. I tęsknię do planszówek, Jolo, zazdroszczę! ;-)

  • polo_tuc

    Po prawie 60-godzinach grania w XCOM-a wreszcie poczułem lekkie znużenie. Wróciłem więc do Bindigs of Isaac w którym mam nastukanie ponad 230 h :) Jak mi gra siądzie to nie jest mnie łatwo zniechęcić.
    Stwierdziłem u siebie horrendalną liczbę świetnych, ale wciąż jeszcze nie zainstalowanych gier, kiedy mnie wreszcie zwolnią z pracy?

    Z czytaniem to zazwyczaj się nie tu nie wyświetlam, żeby publiki nie szokować, ale właściwie co mi tam: przeleciawszy sobie dla witzu “Moralność pani Dulskiej” czytam, ze sporym smakiem, “Widziane z góry” Kisielewskiego, znacznie lepsze (no i dłuższe) od podpleśniałej już zapolszczyzny. Można też sobie tego posłuchać, mimo, że stary Stuhr to nie Zapasiewicz czy nawet nie Gosztyła:
    http://www.polskieradio.pl/8/22/Artykul/339839,Jerzy-Stuhr-czyta-Kisiela-%28odc-119%29

  • budd

    Cały weekend z Call of Duty