web analytics

«

»

Obchód tygodnia #140

Ty grzesznico!

Ty grzesznico!

No i mamy straszny piąteczek. Czemu straszny bo jest Halloween, czy jak się to nazywa. Kościół oczywiście protestuje i nakazuje przebierać się za świętych! To dobrze! Ja przebiorę się za św. Franciszka, a doktor Jolo przywdzieje szaty Małgorzaty z Antiochii Pizydyjskiej.

Cicho zboczeńcy! Wiem, że się wam skojarzyło, ale chodzi o ANTIOCHIĘ PIZYdyjską! Choć w sumie święta Małgorzata chronić ma od bólów porodowych. Nieważne. Doktora Coppera wciśniemy w zgrzebny strój św. Dionizego. Ten święty chroni ponoć od bólu głowy, a jego atrybutem jest… ucięty łeb. Bardzo pomysłowe! Dla kolegi d_c też się jakiś święty znajdzie.

Jak widzicie w Halloween nie musicie być heretykami. Święty dla każdego! No dobrze dosyć tego naigrywania się z żałosnego, rodzimego kościółka. Mamy w końcu piąteczek i Halloween. Liczyłem, że w telewizorze zobaczę jakiś straszny film, ale sprawdzając program TV widzę tylko STRASZNĄ chałę… No trudno. Teoretycznie powinienem opowiedzieć w co grałem, albo w co zamierzam grać. No więc… w nic nie będę grać. Chyba, że odpalę konsolę. Wiecie kiedy ostatnio włączyłem komputer stacjonarny? Będzie ze dwa miesiące temu z okładem.

Dlaczego? Po prostu nie mam siły, aby iść do mojej komputerowej kanciapy. Mój dzień wygląda tak: śpię, biorę leki, śpię, wieczorem się ożywiam i odpalam laptopa, biorę leki i idę spać. Tak to niestety wygląda. Nie miałbym siły grać w cokolwiek. Dobrze, że do premiery najnowszego Dragon Age jeszcze kilka tygodni – do tego czasu nabiorę sił.

No, ale wy przecież w coś gracie. Napiszcie w co. Aaaa… i wybierzcie sobie jakiś strój na dzisiejszą, halołinową noc. Tylko pamiętajcie – niech to będzie jakiś święty ;).

  • Khedron68

    Ja dostosowując się do klimatu święta pogram w cuś strasznego.Aktualnie ściąga mi się alfa Evolve,na podorędziu jest F.E.A.R. ,może jakiś Alan Wake.

    Wszystkim Pacjentom życzę bezpiecznej drogi i oby nie podzielili losu naszych drogich przodków których pamięć dziś obchodzimy,a Doktorowi piszącemu szybkiego powrotu do zdrowia no i do grania :-).

    P.S.

    Mam kilka dodatkowych kluczy do alfy Evolve na PC,szkoda żeby się zmarnowały:

    CODE for PC:
    RWJLW-7EBQ4-FHBVB

    RWJMR-KRL9E-PGBTY

    RWJMR-W49QP-532Z0

    RWJNK-KRZZA-GHY3L

  • Jolo

    Ufff, obowiązki okołocmentarne już za mną. Szaleństwo. Nie wiem co to ma wspólnego z czasem zadumy. Na ulicach chaos, ludzie w permanentnym stanie wkurwu, a na cmentarzach taki tłok, że trudno przejść 3m nie potrącając kogoś “zadumanego”. No i ten festyn – sprzedaż balonów u bram cmentarza made my day. A na cmentarzu rywalizacja kto ma większego…. znicza i więcej kwiatków położonych na płycie. Bleh… Kolejne ze świąt których nie trawię, bo ludzie dostają jakiegoś małpiego szału.

    U mnie wreszcie wieczorami wrócił Divinity z Cormackiem – z czego bardzo się cieszę. Nie ma to jak pierwszorzędny RPG z równie dobrym towarzystwem. Poza tym powolutku gram sobie w Splinter Cell Blacklist. Bardzo przyjemna gra choć przyznam, że gram ostatnio mało bo… wieczorami jestem tak padnięty, że rzadko kiedy mam siłę i ochotę żeby w coś zagrać dłużej niż 15 min.
    Poza tym pogrywam sobie w NBA 2k14 – kończę właśnie drugi pełny sezon i zaczynam playoffy, a tu już wyszła kolejna odsłona gry. Poczekamy aż wpadnie w promocje – wtedy zakupię.

    Lektura – kończę drugi tom “Czarnej Kompanii” Cooka.

    Nic ostatnio nie oglądam – pewnie będzie to trzeba wkrótce zmienić… jak znajdę chwilę :)
    Udanego weekendu!

  • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

    Ponoć lepiej późno niż wcale więc piszę. W ten weekend miałem zrobić mnóstwo fajnych i ciekawych rzeczy, z których udało mi się jedynie zagrać w piątek wieczorem w Divinity z Jolem… Doby jakoś dziwnie się kurczą i nawet w weekend nie ma na nic czasu. Kupiłem sobie nawet Lords of the Fallen, w którego nie wiem czy będę miał czas zagrać przez weekend.

    Serialowo lecę przez fantastyczną angielską mini-produkcję pod tytułem “The Crimson Fields”. Rzecz traktuje o polowym szpitalu podczas pierwszej wojny światowej i oczywiście o jego personelu. Świetnie się to ogląda, jak zresztą chyba wszystkie brytyjskie produkcje.

    Książkowo zjadam Pana Lodowego Ogrodu tom trzeci – wyśmienita lektura.

    To chyba wszystko. Pozdrawiam wszystkich.

  • polo_tuc

    Xcom, Xcom, Xcom…

    Aha, nie oglądajcie drugiej części Hunger Games, kiepścizna…

    • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

      Piszesz tak, jakby jedynka była dobra…

      • polo_tuc

        Mi osobiście pani Lawrence potrafi sporo zrekompensować… Ale nie wszystko…

  • kornick

    Wróciłem do domu nigdy więcej stancji. To koszmar.
    ps. Carnaś pochwal się paczką