web analytics

«

»

Obchód tygodnia #136

To wszystko przez cukier.

To wszystko przez cukier.

Dwa obchody pod rząd? Takie realia. Nie ma Karnasia i cały szpital staje. Kolejna motywacja dla Ciebie, Karnaś, żebyś szybko do nas wracał i opisał swoje przygody w Gdańskim Krankenhausie. Dzwonili już wszyscy najwięksi reżyserzy i producenci kina akcji, gotowi przenieść Twoją historię na srebrny ekran! Już czuję te miliony dolarów. A tak poza tym, to mamy piątek… moment, muszę skoczyć do lodówki po piwo.

No, teraz czuję, że jest piątek. Jakie plany? Szczerze mówiąc growych planów nie mam… Przez ten tydzień nie bardzo miałem kiedy zastanowić się, co zrobię z weekendem. Pierwszy tydzień po wolnym boli, chociaż muszę przyznać, że był miłą odmianą po urlopie, w czasie którego praca ciągle o sobie przypominała. Przynajmniej teraz nie próbowałem odpoczywać…

Chętnie wyjechałbym na weekend do Red Creek Valley, ale niestety przed chwilą był wrzesień, więc Ethan Carter będzie musiał pozostać zaginionym aż do dziesiątego bieżącego miesiąca. Co ma szynka do golenia? Cóż, jak wrzesień się zbliżał to przyświecała mi jedna myśl: “brace yourself, car insurance is coming”. Mało wiosen + brak zniżek + dwudziestoleni GRAstromobil ze 156-konnym silnikiem = ból portfela. Ale przynajmniej jak mnie coś wkurzy, to mam lek na całe zło świata. Tylko potem znowu ból na stacji benzynowej ;).

To co będę robić? Może zainstaluję sobie Windows 10? Tak, tak, może przeoczyliście ten news miesiąca, ale nowy Windows został wstępnie zaprezentowany i będzie się nazywał Windows 10. Dlaczego dziesięć? Na prezentacji, którą wstawię na koniec Obchodu, podawano wiele powodów. Nie mógł to być Windows 9, bo zmiany są zbyt daleko idące, żeby numerek zwiększył się zaledwie o jeden. Z tym się muszę zgodzić. Jeśli chodzi o tzw. user experience to może być naprawdę kozacki system. Oczywiście ciężko powiedzieć, żeby oferował cokolwiek naprawdę odkrywczego, czego nie było w OSX albo Linuksach… No, może poza tzw. konwergencją, czyli “responsywnym designem systemu operacyjnego”. Chodzi generalnie o to, żeby system dopasowywał się do tego, na czym aktualnie działa, nawet jeśli to coś może być tabletem w jednej chwili, laptopem w drugiej, a lodówką w kolejnej. Nie mógł to też być Windows One, bo Windows 1.0 już był i głupio by to wyglądało… Jakoś nie przeszkadzało im to w nazwaniu trzeciego z kolei Xboksa, Xboksem One… Ale nie czepiam się, bo mam własną teorię. Moim zdaniem nowy Windows nie mógł się nazywać 9, bo za chwilę Internet wybuchłby od… A zresztą, oddajmy głos Adolfowi ;).

Czyż nie byłoby zabawnie? Nie to, żeby z finalnej nazwy nie można było się pośmiać, ale potencjał rzeczywiście ma mniejszy i trzeba się trochę wysilić.

Brace yourselves...

Brace yourselves…

Dobra, czyli postanowione. Ja, który jeszcze nie tak dawno używałem niemal wyłącznie Ubuntu. Ja, który przez 10 lat (dziesięć… double rainbow, what does it mean?!) siedziałem pod Linuksem, zapiszę się do programu Windows Insider i wrzucę sobie Windows 10 na jakąś wirtualkę. A potem może klepnę coś o wrażeniach, o ile oczywiście będzie się czym dzielić.

Z grania, tak w locie, przychodzi mi chęć na Euro Truck Simulator 2. Dawno nie odpalałem, a ta gra niesamowicie mnie relaksuje. Cały czas zastanawiam się dlaczego tak mi podchodzą gry takie jak ETS2 albo OMSI (symulator autobusu miejskiego w Dojczlandzie)… i nadal nie wiem. Będę chyba musiał zajrzeć w głąb siebie i poszukać odpowiedzi. Na razie tego nie rozumiem, ale każdemu polecam spróbować, zwłaszcza jeśli lubicie jazdę samochodem. Jolo, z którym przerobiliśmy już dwie polskie autostrady (czyli wszystkie… żarcik) może potwierdzić, że ja to po prostu kocham. Zakręty, proste, nieważne. Ważne, żeby był gładki asfalt.

Książkowo postanowiłem wrócić do pozycji, która swego czasu zrobiła na mnie naprawdę niemałe wrażenie, czyli Fade Kyle’a Millsa. Dla mnie Salam al Fayed to jedna z najfajniejszych, a zarazem najbardziej przegiętych postaci w świecie thrillerów. Najlepsze, że mimo wszystko nie można mu odmówić wiarygodności i po prostu da się go polubić. Przynajmniej mnie przyszło to bardzo naturalnie. Każdemu bardzo polecam zapoznanie się z tą książką oraz resztą twórczości Millsa.

A Wy, co zamierzacie robić w ten weekend? Mieliście chwilę, żeby zastanowić się nad tym egzystencjalnym pytaniem? Karnaś to wiem, że zamierza siedzieć w szpitalu i kminić jak się z niego wydostać. To może być trudniejsze niż się spodziewa, bo jego live blog na shoucie jednoznacznie wskazuje, że został, celowo lub przypadkiem, przeniesiony na oddział psychiatryczny. Z tego co wiem, trudniej z niego uciec niż z diabetologii. Podejrzewam, że transfer został zorganizowany przez urażonego i, najwyraźniej, posiadającego szerokie koneksje szefa kuchni z firmy kateringowej. Widzisz, Karnaś, nie gryź ręki, która Cię karmi. A przynajmniej rób to dyskretniej ;). Coś czuję, że jak Karnaś się w końcu weźmie i napisze relację z Danzig Krankenhaus, to będzie nasz hit. Uniki polecą pod sufit, zwłaszcza, że tekst wpasuje nam się w stylistykę strony jak chyba żaden do tej pory.

A na koniec obiecana prezentacja Windows Zehn. Bez odbioru.

  • kornick

    Ja zmieniam stancję albo będę z domu dojeżdżać na uczelnię Windows 10? A ja nadal na Viście

  • Khedron68

    Dla mnie jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego.Ale nie mówię nie,przyjdzie,obadamy,ocenimy.Na razie jestem wierny mojej Siódemce.
    A co do gania,to za oknem dłuugo wyczekiwane słoneczko w towarzystwie którego od razu przyjemniej się gra.Plan na najbliższe godziny to:Crusader Kings 2 chwilowo odblokowany na Stemie,ArcheAge,BF4,Borderlands 2.Może coś jeszcze.Do poczytania Secret Servise reaktywacja.Dosyć opasłe to to,więc mam nadzieję że będzie warte poświęconego mu czasu.Udanego łiikendu Wszystkim.

  • Jolo

    W ten weekend właściwie niewiele gram. Wieczorem planuję w Divinity z Cormackiem, poza tym lightowo zacząłem LEGO LotR – całkiem fajne, z humorem – moja córa zachwycona mi kibicuje. Z poważnych gier planuję wrócić do jakiejś strategii. Nie wiem tylko czy Europa Universalis 4 (tu chciałbym zakupić nowy dodatek rozwijający handel), Shogun 2 czy Civ 5 z dodatkiem Brave New World. A dla relaksu zapewne meczyk czy dwa w NBA…

    Lektura – wskrzeszony Secret Service – na razie dupy mi nie urwało, ale jęki i ból dupy jaki wylewa się na fejsie to też nie… Taki jakiś, nijaki na razie, ale nie przeczytałem zbyt wiele.

    Serialowo właśnie dziś skonczyłem True Detective – genialny MacConnelhy (czy jak on tam się pisze). Nie wiem co będę oglądał jako następne – 4 sezon Trupów? A może ktoś coś poleci? Czy ktoś oglądał serial Fargo?

    Wszystkim życzę spokojnego weekendu, a Carnasiowi szybkiej ewakuacji do domu :)

    • polo_tuc

      Nieelegancko jest zapominać o roli Harrelsona w True Detective, dla mnie nawet ciekawszej bo nie gra non stop na jednej zbolałej minie jak Macconellughentylum, a może po prostu ma ciekawiej napisaną rolę. Ale żeby nie było, że uważam pana Mactralalala za niedobrego aktora, nic takiego, właśnie po TD szczerze się cieszę na jego rolę w “Interstellar”
      A a propos SS: we Wrocławiu nie ma. Po prostu. W ostatnim tygodniu odwiedziłem 12 (dwanaście) różnych punktów sprzedaży prasy i null. Cóż, jak ja mam tego SS szukać po mieście, to chyba podziękuję. Wróćcie chłopaki jak ogarniecie tematy związane z dystrybucją, pewnie będziemy mieli wtedy wszyscy akurat koło 70-tki i dużo czasu.
      Żona ogląda The Knick i mówi, że dobry.

      • Jolo

        To prawda Harrelson też bdb. Jak generalnie jakoś go nie lubię (sam nie wiem dlaczego) to tu mi się podobał i to bardzo. O The Knick słyszałem że jucha leje się wiadrami… może warto sprawdzić :)
        A co do SS to mnie zaintrygowałeś. W Breslau nie ma. Choć mówili, że wysyłki za granicę będą nieco później… :P

      • ash_22

        Akurat we Wrocławiu SS powinno być, dziwne że ziomkostwo nie wysłało paru egzemplarzy.
        U mnie tak samo, nachodziłem się tylko po marketach, i nic nie było, wszędzie tylko Cd action albo jakieś płytki przyklejane do tektury z fantazyjnymi czcionkami rodem z Ulicy Sezamkowej. W końcu zamówiłem pocztą.

  • hall41

    Od półtora tygodnia pracuję na Windows 8.1. Pomijając pewne “poprawki” i nowości, których przydatność na sprzęcie pozbawionym ekranu dotykowego jest wątpliwa, system pracuje znacznie szybciej i płynniej. W porównaniu do poprzednika zaobserwowałem duży progres (przynajmniej na tej jednej płaszczyźnie). Także patrzę na przyszłe okna z pewną nieśmiałą dozą przychylności.

    Przez najbliższe parę dni planuję popchnąć do przodu projekt automatycznego systemu podlewania, który zacząłem ponad półtora miesiąca temu. Pora na pierwsze poważne testy. Poza tym trzeci tom “Ostatniego Imperium” Sandersona, “parę” tur w Civilization 5 i to prawdopodobnie tyle.

    Spokojnego weekendu wszystkim. Natomiast Carnage’owi życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

  • polo_tuc

    Moja prawdziwa matka, żona i kochanka czyli Korporacja, dociska mnie ostatnio w pracy tak, że niewiele czasu starcza na granie. Ale dociskany czy nie, nie pękam i systematycznie pogrywam w Quake Live, po części udało im się opanować już problemy z lagami. Pojawił się jednak inny problem. Nie myślałem, że kiedykolwiek będę pisał takie rzeczy, ale cóż; wraz z wejściem QL na Steama, pojawiło się więcej chamstwa, używania Capsów na chacie, kicków z dupy, floodowania vote’ami i róznorodnych głupkowatych zachowań. Drzewiej musiałem zmieniać serwer z takich względów 1-2 razy na miesiąc. Teraz właściwie przynajmniej raz dziennie.

    Mam nadzieję że już ostatni raz piszę o tym w Obchodzie, ale gram w Thiefa, i – abba łojcze – zbliżam się do końca. To jest bardzo porządna gra, ale całkowicie… hmm.. bezduszna? Na popularnej skali indyferencji emocjonalnej jakieś 0,86 DE:HR’a. Poza tym jak można było zrobić Złodzieja w którym dźwięk nie gra ŻADNEJ roli?

    A z czytania, to – niespodziewanie dość – zagłębiam się w pierwsze recenzje Alien-Isolation i jestem szczerze podjarany, co w moim wieku i stadium zblazowania jest newsem na czerwony pasek. Na całym statku tylko ja-Ripley, 1 nieśmiertelny Xenomorph i tłum popsutych w różnym stopniu androidów. Liczę na fantastyczny miks wrażeń: prawdziwa konieczność ukrywania się jak w “kanonicznym” Thiefie, techno-horror a’la wycieczka po statku pani Shodan i poczucie bycia zwykłym gościem w niezwykłych okolicznościach jak w pierwszym Dead Space.

    Byłem dzisiaj u mojej babci, która wylądowała w szpitalu na 2 dni z jakimiś sercowymi problemami (91 lat!) Jak to babcia, narzekała, że szpital i że będzie umierać. Opowiedziałem jej skrótowo historię Karnasia, to przestała narzekać i stwierdziła, że odmówi za niego różaniec. :) Modlitewna Tarcza Antychorobowa Activated!

    • ash_22

      Z tego co wiem Alien czerpie sporo z Amnesii, tak więc klimat może być mocarny. Tak zwani dziennikarze narzekają na poziom trudności, że jest zbyt łatwo zginąć, przez co biorą się tak niskie oceny. Creative Assembly znane jest z tego, że dużo zapowiada, a czasami po premierze prawda wychodzi na wierzch, tak więc na razie jestem sceptyczny. Viking Battle of Asgard bardzo mi się podobał, ale to była zupełnie inna bajka. Już od dawna nie było porządnej straszącej gry, tak więc może się skuszę. Plus jeszcze Evil Within od gościa który stworzył oryginalnego Resident Evil.