web analytics

«

»

Obchód tygodnia #108

zombieeMija kolejny tydzień i już cieszymy się na rozpoczynający się właśnie weekend. Jak będziemy celebrować piątek? Oczywiście bawiąc się wspólnie w grę. A jaką? Tym razem spierzemy tyłki paskudnym zombiakom.

Zombie… wszędzie zombie! W ostatnich dniach nasz szpital opanowali nieumarli pragnący naszych mózgów! Tak, tak. Jakoś ostatnimi czasy naszła nas ogromna ochota na rozgrywkę w Left4Dead 2. Tak więc i dziś wyruszymy aby śmiało stawić czoło apokalipsie. Co jeszcze? Zrobiłem sobie przerwę w graniu w Thiefa, ale chyba najwyższy czas powrócić do przygód Garretta. Muszę się też publicznie pochwalić! Wreszcie ukończyłem Grand Theft Auto V i powoli zbieram się do napisania jakiegoś tekstu – w kilku kwestiach będę musiał zrewidować moje pierwsze wrażenia, które mogliście przeczytać świeżo po premierze tej produkcji. A wracając do zombiaków to z pewnością pogram też sobie w czwartego Resident Evil’a. Nowe wydanie na komputery pc z teksturami HD i obsługą padów od X360 jest całkiem niezłe.

Jak co weekend sięgam po jakąś lekturę. Moim wyborem na najbliższe dwa dni będzie książka Tada Williamsa Brudne ulice Nieba.

A wy? Co będziecie robić w ten weekend? Na zakończenie troszkę muzyczki no i zombiaki.

  • XXXxzV

    gram w Fallout Vegas tem z Biedrony :)

  • polo_tuc

    to muzyczne wideło rzeczywiście straszne…

    Weekend zaczął się fajną sesją w L4D2 z Ordynatorami i to nie jest nasze ostatnie słowo!
    Oprócz tego wracam do Dark Souls, czas chyba się przyznać, ze gram tak, żeby za szybko nie skończyć tej fantastycznej gry.
    Z filmów to może sobie obejrzę “Mastera”, Philip Seymour Hoffman właściwie mógłby zagrać w czymkolwiek i będę chciał obejrzeć. Ale już nie zagra :/
    A czytam “Miasteczko Middlemarch”

    • kornick

      wideo fajne :P

  • Khedron68

    Chciał bym w końcu skończyć Prototype 2 tym bardziej że zbliżam się do końca.Chyba.Po za tym Tytanfall który pomimo wcześniejszych obiekcji wciągną mnie.I pewnie trochę pofarmię w Diablo 3.

  • kornick

    Gram w kupionego w Biedronce Fear 3 i się nie boję tak jak grając w poprzednie Feary. Szkoda. Gra jest ok ale nie ak dobra jak jedynka i dwójka. Do czytania mam Taobr do Vacares Mac Leana.
    Miłego końskiego weekendu evrybady.

  • Jolo

    Growo faktycznie wieczory zdominował nam L4D2 i liczę, że dziś wieczorkiem też się uda. Może nawet Cormaca żona wypuści z piwnicy? :) Po chwili odpoczynku od tego tytułu mam wrażenie, że smakuje nam on ostatnio wyjątkowo dobrze. Coraz bardziej nabieramy wprawy i dzielnie przebijamy się przez hordy truposzy. Jak tylko kogoś nie poniesie zbytnia fantazja to idziemy jak Boryna przez pole w czasie żniw.
    Singlowo – kończę powoli Gianę Sisters. Ostatnie poziomy są naprawdę hardcorowe. Wielokrotnie powtarzane sekwencje, mieszanki ruchomych przeszkód, ucieczek na czas, rozpadających się schodków etc. sprawia, że naprawdę trzeba grać na pełnym skupieniu.
    Poza Gianą kupiłem ostatnio Rayman Origins, w którego zaczynam grać. Kusi mnie niemiłosiernie zakupiony też Enemy Within, no i tradycyjnie ciągnie mnie do EU4, ale nie wiem czy znajdę na to czas – bo to jednak nie gierka do której można sobie usiąść na 15 min. W tej roli sprawdza się NBA w które pogrywam sobie z doskoku.

    Serialowo – chyba zacznę ostatni sezon Boardwalk Empire

    Książkowo – ostatnio połykam je w tempie zastraszającym. W ostatnim tygodniu przeczytałem 2 książki Grażyny Jagielskiej – generalnie zapis jej terapii w psychiatryku gdzie przebywała razem z weteranami z Afganistaniu. Naprawdę mocna lektura. Czyta się świetnie, choć trudno powiedzieć żeby było to miłe…

    A teraz zabieram się za “Hakera” – książkę gościa który stał na czele wirtualnej grupy przestępczej posługującej się skradzionymi danymi do kart kredytowych – zobaczymy czy to czegoś warte.

    • CarnAge

      o tak dziś Zombiaki musowo !

  • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

    Dobra, w końcu w domu. Ostatnio tak się złożyło, że mam bardzo dużo pracy i co za tym idzie bardzo mało wolnego czasu. Całe szczęście że na dziś już koniec. W co sobie pogram? W ostatnim czasie próbowałem pobawić się w Rockstarowskiego Bullyiego, ale niestety gierka postarzała się na tyle, że za bardzo już odstaje. Nie miałem z tego żadnego funu, więc poleciała do kosza. Na tapecie zostaje więc nieśmiertelny Dust i to w niego będę ciupał przez resztę soboty.

    Serialowo odświeżam sobie Kompanię Braci – fantastyczny serial

    Książkowo znowu nic. Poważne zastanawiam się nad książkami w wersji czytanej. Przynajmniej w drodze do pracy sobie chwilkę posłucham, bo na czytanie już chyba nie znajdę nigdy czasu.

    To chyba wszystko. Pozdrowienia dla wszystkich.

  • piteqzabyteq

    A ja poczułem się jak Reksio (oczywiście Reksio Dwupak, ludzie jaka nazwa :D), który bodajże w którejś kreskówce wytrząsał sobie z uszu nutki po tym jak mu jakaś perkusja czy inny garnek nad łbem pierdyknął, spakowałem się w sekund pięć i uciekłem w góry. Nie wyrabiałem już domowego zgiełku. I tu pracuję sobie cicho, ciesząc się w sumie, że mogę pracować z fototapetą z Giewontem za oknem, może i oklepaną, ale nie dla mieszkańca szarego miasta :) Steam zainstalowany, tylko… cholera, tylko jak już zrobię co mam do zrobienia i połażę trochę (pada, trudno, co robić), to ręka sama sięga do butelki z piwem, a porter tu taki okocimia jest, jak nie piję koncernówek, tak… Hmhm. No, tylko on ma dziewięć wolt prawie i wypicie takiego piwa, to jakby człek walnął wino na łeb niemalże. No. Nie bardzo wiedziałem co to ten L4D2, w sensie – nie grałem – i żałuję trochę, że nie mam tego zassanego na lapciaku, bo może obniżyłbym ustawienia do minimum (btw, jak na fana WoWa przystało: http://darklegacycomics.com/429.html ) i wprosiłbym się na terapię, ale cholera na tym połączeniu, to ja już zdążę do domu wrócić… Do czytania wziąłem Wiedźmina. Może wreszcie uda mi się go skończyć (nie, nie mam o tej książce tak złego zdania – po prostu kurna nie mam czasu).

    3mcie się wesoło!

    P.S. Offtopic: kurna. Widziałem w Zakopanem noclegow… znaczy, ekhm, willę, o nazwie Anusine Oczko. Ja rozumiem dobre intencje autora, ale, niech mi wybaczy jeśli to kiedyś przeczyta, hihi… czy do tych lokali wchodzi się tylnymi drzwiami? :D

    • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

      Ja też tak chcę….. w końcu odpocząć….

    • Jolo

      Nie, Anusine Oczko to pewnie ośrodek adaptacyjny dla byłych więźniów po długich odsiadkach. W każdym pokoju prysznic… :D