web analytics

«

»

Obchód tygodnia #107

slug3Witajcie w kolejnej odsłonie naszego piątkowego cyklu. Zaczyna się weekend co oznacza, że będziemy grać i Tłiczować w naszej „Telewizji szpitalnej”. Bijemy też hiszpańskie zombiaki w jednej z najlepszych gier survival-horror.

Piątek, nareszcie piątek. Kończy się ciężki tydzień i można odrobinę odpocząć. Jak? Oczywiście w gronie kolegów z GRAstrolegionu. W co będziemy dziś grać? Jeszcze nie wiemy, ale naszą rozgrywkę będziecie mogli podziwiać na żywo w GTV. Ja spędzę też trochę czasu w najnowszym Thiefie o którym pisałem w tym tekście. Co jeszcze? W usłudze Steam zakupiłem grę Metal Slug 3. Nie mogłem się oprzeć tej MEGA klasyce. A skoro już mówimy o klasyce to być może poświęcę odrobinę wolnego czasu na rozgrywkę w Resident Evil 4 Ultimate HD Edition. Ten tytuł choć nadgryziony już nieco zębem czasu nadal pozostaje, moim skromnym zdaniem, tytułem wybitnym i najlepszą częścią serii RE.

Tak więc w planach kilka mocnych tytułów do ogrania, ale przecież nie tylko „elektroniczna rozrywka” nam w głowie. Sięgam zatem na półeczkę z książkami. Moim wyborem na najbliższe dwa dni jest Północ Galaktyki Alastair’a Reynoldsa.

A wy? Co robicie w ten weekend? Na koniec wideo z Metal Slug 3.

  • KacSzoguna

    Metal Slug to genialna gierka poelcam każdemu. Grało się na automatach

  • Khedron68

    Diablo 3 jak mnie dopadło to nie chce puścić a ja nie nalegam i tłukę mistrzowskie levele.Już się nie mogę doczekać Reaper of Souls.Dziś kupiłem Titanfall i jestem w połowie “kampanii”.No i oczywiście oglądanie relacji z IEM.Myślałem żeby się tam wybrać,ale jak zobaczyłem po południu te tłumy próbujące się załapać na wejście to jednak wolę w domowym zaciszu sobie pooglądać,bez ścisku.Udanego grania Wszystkim.

  • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

    No, własnie skończyliśmy wieczorną sesję w L4D. W końcu udało się pokonać cholernie trudną końcówkę jednego z etapów i dodatkowo posunąć grę o kilka kolejnych do przodu. Generalnie pozytywnie spędzony wieczór.

    Jutro na bank poszpilam (i oczywiście ponadaję w TV) w Dust’a. Ten fantastyczny indyk straszliwie mi się spodobał. Co jeszcze? Może podejmę wyzwanie podciągnięcia do przodu Dungeon Siege 3, zobaczymy.

    Serialowo kończę ostatni sezon Sons of Anarchy. Niestety z sezonu na sezon coraz słabiej i coraz bardziej wenezuelsko.

    Czytalniczo zero – nadal nie potrafię naciągnąć doby.

    Weekendowe pozdrowienia dla wszystkich. Miłej zabawy.

  • deddy

    gram w Crysis 3 i się nudzę :P
    Do czytania Kane Pierścień z krwawnikiem yeeey

  • Jolo

    U mnie mało growo – jakoś nie mam ochoty i za bardzo atmosfery żeby skupić się na grze. Choć liczę po cichu, że wieczorem uda się w coś pograć, najpierw zapewne multi z Grastrolegionem, a potem może coś singlowo popchnę – Gianę, albo zabiorę się za 400 dni Walking Dead. W dzień poza domowymi obowiązkami nadrabiam za to zaległości z house of Cards – do konca sezonu zostały mi już tylko 3 odcinki.

    Książkowo – “Miłość z kamienia” Grażyny Jagielskiej – bardzo dobre choć nie łatwe i przyjemne.

    Wszystkim udanego weekendu – nawet tym pracującym (solo) :D

    • kornick

      a Jolo ma żółwia :) jakiego?

      • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

        takiego

      • Jolo

        amerykański czerwonolicy

        • polo_tuc

          aha to się tak mówi teraz zamiast “Indianin”? Coś jak zamiast “Murzyn” “amerykański brązowolicy”?

          • Jolo

            Ty się lepiej zastanawiaj co jest zamiast “Niemiec” :P

  • kornick

    Pożyczyłem sobie GTA V i gram jest naprawdę super końsko
    Siedzę na koniu

  • tonieja

    To ja też się udzielę. Dopiero teraz bo mój weekend ledwo co się zaczął. Będę mordował bolszewików (Company of Heroes), pił Rieslinga i przypominał sobie klasyki Zajdla. To wszystko. No może jeszcze urządzę holokaust przybyszom z kosmosu (XCOM).

  • RandallFlagg

    Działo się trochę tego w minionym tygodniu. Po (ponownym) pokonaniu Szatana i (ponownym) uratowaniu świata w Castlevanii: Lords of Shadow 2, postanowiłem zakończyć “Nocne Życie” (Dennisa Lehane) i przekroczyłem “Próg nieśmiertelności” z Krzysztofem Boruniem.

    W nowy tydzień wchodzę w jednoosobowej kooperacji – podróżował będę z dwojgiem braci w “Brothers: A Tale of Two Sons”. Niesamowita gra ze świetny pomysłem na rozgrywkę – dwa analogi, każdy odpowiedzialny za poruszanie się jedną z postaci. Etapy, które trzeba pokonywać symultanicznie dwojgiem braci stanowią niezłe manualne wyzwanie. Poza tym gra śliczna a historia opowiadana niezwykle poruszająca.

    Skończyłem “House of Cards” i znowu nie mam serialu z większą ilością odcinków do nadrobienia. Na szczęście wróciły “Hannibal”, “The Americans” i “The Bates Motel”, więc jakoś to będzie ;-)

    Muzycznie, odkryłem Pablopavo i Ludziki. Nie jest to gatunek muzyki, który znam, czy jakoś tam lubię. Do tej pory nie miałem nic przeciwko, ale Pablopavo ujął mnie tekstowo – po prostu bardzo lubię kiedy ktoś się tak bawi dwuznacznością słów. Między innymi. Polecam szersze zapoznanie się :)

    http://youtu.be/mERZUcD5pvM

    I na koniec życzę wszystkim udanej reszty weekendu!

  • polo_tuc

    Plon weekendu iście królewski:
    *
    Smough na skwarki przetopion
    *
    Ornstein próbuje sobie wyciągnąć własną pikę z tyłka
    *
    WIRTUALNE CIULE POHAŃBIONE!!!

    ***
    [...wrzawa oszalałego z radości tłumu odbija sie od tysiącletnich ścian Circus Mega-Maximus, odbija i powraca... nie cichnie mimo zapadającego zmierzchu...]