web analytics

«

»

Gramy w Battle Princess Madelyn

Pomścimy pieska!

Pomścimy pieska!

Lubicie gry w stylu retro? Na pewno tak, ale czy tak jak ja macie już serdecznie dosyć „oszukanych”, żerujących na nostalgii gierek „pixelartowych” udających tylko te stare, dobre czasy? Jeśli odpowiadacie twierdząco to przygody księżniczki Madelyn gra w sam raz dla Was! Trzeba jednak zaznaczyć, że młodszej publice BPM też powinien przypaść do gustu, bo to naprawdę bardzo, ale to bardzo dobra gra.

Skacz Madelyn!

Skacz Madelyn!

Hmm… znowu mogę wcielić się w księżniczkę. To jakaś plaga. Ostatnio razem z małą księżniczką Tsioque ratowałem królestwo przed złym czarnoksiężnikiem (zapraszamy do materiału o tej grze), a teraz dostałem kodzik na sympatyczną grę Battle Princess Madelyn. Czym jest BPM? Kojarzycie takie tytuły jak Ghosts ‘N Goblins i Ghouls ‘N Ghosts? Jeśli tak, to jesteśmy w domu. Pod względem mechaniki rozgrywki przygody księżniczki Madelyn jako żywo przypominają perypetie Sir Arthura (choć w BMP dodano też eksplorację rodem z Castlevanii) . Tak, tak… grając w „Bojową księżniczkę…” wróciły wspomnienia z sesji w te świetne klasyki rodem z lat 80.

Do dyspozycji gracza oddano dwa tryby rozgrywki – Story Mode, w którym zapoznamy się ze smutną historią małej księżniczki i jej pieska :(, oraz Arcade Mode. Tryb Arcade to ukłon w stronę takich starych pierników jak ja: nawet introdukcja nie jest taka sama jak w trybie Story. To znaczy… jest taka sama, ale hmm… opowiedziana innym stylem. Odpalając tryb zręcznościowy mamy wprowadzenie rodem ze starych konsol, lub automatów wrzutowych. A zresztą zobaczcie to sami w materiale wideo, który znajdziecie na samym dole.

Jest i Boss...

Jest i Boss…

Przyznam szczerze, że najbardziej do gustu przypadł mi właśnie ten „czysty” tryb zręcznościowy. Tak bardzo przypomina mi stare, dobre czasy o których wspominałem we wstępie, że nie mogłem się oderwać od gamepada przez długie godziny. Masa broni, zróżnicowani przeciwnicy, świetni Bossowie i te dziesięć, naprawdę sporych i zróżnicowanych leveli do ogrania!

Cóż mogę dodać na koniec tego krótkiego tekstu? Battle Princess Madelyn to zaskakująco dobra gra, przypominająca najlepsze gry „złotej ery”. Czasów, kiedy jako dzieciak z wypiekami na twarzy siekałem w kolejne gierki. Do tego całość okraszono naprawdę miłą dla oka grafiką.

Polecam, to naprawdę świetny, klasyczny side-scroller! W Battle Princess Madelyn miałem przyjemność zagrać na PC ( przygody księżniczki kupicie sobie w STEAM).

Na co jeszcze czekacie? Czas pomścić śmierć Fritza. To znaczy się pieska Fritza… A poniżej godzinny fragment rozgrywki.

  • Benny

    Wygląda bardzo fajnie.

  • kolabor666

    W ghoulandGhost grałem i w Maldita Castilla Madelyn też kupię ale po świętach

  • kornick

    70 Zeta kosztuje trochę za dużo

  • Kawał

    Fajowe retro