web analytics

«

»

Chlapnij browara z The Last Barfighter

Ile rund wytrzymasz?

Ile rund wytrzymasz?

To chyba najlepsza gra wideo świata. Co ja mówię? To najwspanialsza bijatyka w tej i każdej innej galaktyce. Spełnione marzenie milionów fanów cudownego, złocistego trunku i w ogóle to chyba jakiś geniusz na to wpadł… czytajcie dalej.

Lubicie bijatyki? Partyjki w Tekkena, Soul Calibura, Virtua Fighter? A może lubicie sobie popykać w Street Fightera, albo w brutalnego Mortal Kombat? Zapomnijcie o tych tytułach ponieważ na horyzoncie (i w każdej podejrzanej mordowni serwującej browczyki) pojawi się automat z grą The Last Barfighter. No… przynajmniej JA uważam, że powinien się pojawić*. Dlaczego? Ponieważ jest to urządzenie genialne, a jego twórca powinien dostać nagrodę Nobla. Wyobraźcie sobie typowy automat do gier. Drewniana (vintage pełną gębą) buda, monitor, kontrolery i tak dalej. Hola, hola, ale gdzie jest wrzut na monety, albo żetony? Nie ma. Grę aktywuje się poprzez podstawienie pod nalewak dwóch kubków/kufli. Nie, nie nie! Nie dostaniesz złocistego napoju bogów od razu. Co to, to nie! Najpierw musisz pokonać swojego oponenta. Dopiero zwycięzca może cieszyć się cudownym smakiem, idealnie schłodzonego piwka.

Automat, w dwóch, stylizowanych na „retro-arcade” wersjach pojawić się ma już 14 marca. Automat został stworzony na potrzeby marketingowe Big Boss Brewing Company – niewielkiego browaru z Karoliny Północnej. Trzeba przyznać, że jest to absolutny strzał w dziesiątkę. No przynajmniej dla miłośników gier wideo i złocistego napoju.

Sama gra została stworzona we Flashu, a pięciu wojowników dostało imiona, a raczej ksywy po… pięciu rodzajach piwa, które znajdziemy w ofercie BBB. Moim  faworytem jest wąsaty dżentelmen reprezentujący piwko High Roller. Zabawna bijatyka kończy się po trzech rundach, a zwycięzca zostaje automatycznie nagrodzony kubeczkiem browara.

Poniżej możecie obejrzeć piwno-epickie wideo z The Last Barfighter. Ciekawi mnie kto z naszej GRAstroekipy wygrałby serię pojedynków? Faworytem jest Jolo vel. Błękitny Łoś.

*Niestety maszyna ma być wykorzystywana wyłącznie przez sam browar do “celów promocyjnych”, ale kto wie? Może podobne urządzenia przyjmą się w barach i piwiarniach?

  • kornick

    Piwny Wojownik :)

    A dlaczego Jolo jest faworytem?

    • Jolo

       z powodu mojego wielkiego upodobania do tego trunku :D

      • kornick

        ciemne czy jasne? :)

  • ash_22

    Fantastyczny pomysł… hep… tylko jak się za dużo razy wygrywa to się zaczyna coś dziać ze wzrokiem i koordynacją ruchową … hep… ostatnia runda i do domu.

  • http://www.alchemyarts.pl/ digital_cormac

    Fantastyczny pomysł, szkoda tylko że wykonanie samej gry co najmniej daremne. Z drugiej strony, po kilku głębszych nikt nie będzie zwracał uwagi na takie “szczegóły”…

  • polo_tuc

    Chyba w  Turcji by kiedyś taki mecz w piłkę nożną sponsorowany przez producenta wódki.
    Wszystko jak w normalnym meczu, tylko że zawodnik wykonujący stały fragment gry walił 50ml… co się działo..

    Nie mogę znaleźć tej tubki….

  • ere@ww.com

    A może by tak wersja PL Żuber Shooter strzelasz do Żubrów i po każdym celnym strzale pijesz piwko Żubr. Jako bonus szocik Żubrówki :D

  • Zaxhos

    Super takie info ciekawostki. Więcej takich