web analytics

«

»

Blade Runner 2049 – nasze wrażenia

Dopadła go Elektryczna owca...

Dopadła go Elektryczna owca…

Byliśmy w kinie na nowym Blade Runnerze i teraz dzielimy się z wami naszymi impresjami z tego seansu. Czy androidy naprawdę śnią o elektrycznych owcach? To zależy… W Polsce “Owce” wolą niestety badziewny Botoks Patryka Vegi. O tempora, o mores!

O tempora, o mores! Słynne słowa Cycerona jak ulał pasują do tego co ujrzałem w kinie tuż przed seansem nowego Łowcy Androidów. Stojąc w kolejce po bilet sądziłem naiwnie, że sala kinowa na seansie BR 2049 będzie pełna. Nic bardziej mylnego. Sznur ludzi owszem wybierał się na film, ale nie na futurystyczną wizję świata z roku 2049, ale na Botoks Patryka Vegi. Na Blade Runnera bilet kupiłem ja i… jeszcze cztery osoby.

Wróćmy jednak do tematu. Na początek podzielimy się z Wami kilkoma luźnymi impresjami dotyczącymi filmu Blade Runner 2049. Tak, potupałem do kina. Tydzień temu usilnie namawiał do tego kolega, doktor polo_tuc. Także doktor Jolo był w kinie i polecał na Fejsiku. No, to i ja musiałem obejrzeć., a jeśli mam być zupełnie szczery, to miałem tego nie robić. Przede wszystkim odrzucała mnie rola Goslinga. Tak, tak, wiem, że ma kilka dobrych ró. Ot choćby w obrazie Drive, ale mnie zawsze będzie kojarzył się z badziewnym serialem Młody Herkules. Postanowiłem jednak zostawić uprzedzenia za sobą i podejść do dzieła Denisa Villeneuve bez uprzedzeń.

Jaki jest Blade Runner 2049? Przez 2 godziny i 44 minuty miałem prawdziwy rollercoaster emocji. Przez pierwsze trzy kwadranse z okładem akcja rozwijała się dość marnie (w ogóle nie oczekujcie wybuchów i siwego dymu w stylu filmów Michaela Baya) i ratowała mnie tylko powiększona kanapka z Subwaya, napój i duży popcorn.  Po tej fatalnej godzinie w której irytowała mnie postać głównego bohatera i jego hmm… męcząca widza “relacja intymna” z domową Sztuczną Inteligencją w postaci hologramu (w tej roli urocza Ana de Armas) stwierdziłem, że ŹLE podchodzę do dzieła Villeneuve’a. Jestem fanem twardej Science-Fiction, Cyberpunka itd. Sęk w tym, że Blade Runner 2049 w gruncie rzeczy NIE jest kinem fantastycznym.

To całe “Sajens” i “Fikszyn” jest dozowane w bardzo minimalistyczny sposób. W dodatku przefiltrowane przez estetykę rodem z kina europejskiego*. Zgadza się – BR 2049 jest tak dalekie od serwowanego przez Hollywood wysokobudżetowego SF jak to tylko możliwe. Kiedy dotarło do mnie, że jest to film na wskroś przesiąknięty europejską “szkołą filmową” – od prowadzenia akcji, poprzez pracę kamery i ogólnie wizualną estetykę stwierdziłem, że Blade Runner 2049 jest REWELACYJNY. Dopełnieniem mojego ukontentowania było pojawienie się na ekranie Harrisona Forda, który po prostu WIELKIM AKTOREM JEST i kropka. Nawet jeśli jego rola jest w sumie epizodyczna to bije na głowę “młodego Herkulesa”.

Mówiąc wprost. Dzieło Denisa Villeneuve to bardzo dobry film, ale kiepski obraz SF. Uniwersum Blade Runnera, tak obrazowo i rewelacyjnie nakreślone w pierwszym filmie przez Ridleya Scotta “gubi” się eklektyźmie wizji reżysera (wnętrze budynku korporacji przypominające egipskie katakumby, skontrastowane ze sterylnym, surowym wnętrzem policyjnego posterunki itp.). Co ciekawe, jednym ze scenarzystów nowej odsłony Blade Runnera jest Hampton Fancher, czyli osoba odpowiedzialna za scenariusz oryginalnego filmu. Tak więc zagorzali fani Łowcy Androidów powinni być zadowoleni? Nie do końca.

Niestety tak jak napisałem przed chwilą. Wizja Villeneuva przytłacza samo uniwersum. W jednej scenie (miasto w deszczu) z pierwszego filmu z Harrisonem Fordem jest więcej klimatu Science-fiction (i cyberpunku) niż w całym obrazie z Ryanem Goslingiem. To smutne, bo to właśnie świat wykreowany oryginalnie przez Philipa  K. Dicka w Czy androidy śnią o elektrycznych owcach? tak urzekł miliony fanów filmu na całym świecie (oczywiście dopiero po latach). Mam podać przykłady? Proszę bardzo. Blade Runner 2049 to wizja przyszłości, która jest kontynuacją tej snutej w pierwszym filmie. A zatem mamy świat przyszłości w którym NADAL istnieje Związek Radziecki. Technologia choć mocno wyprzedzająca nasze czasy jest nadal lekko muśnięta retrofuturyzmem… i to właśnie jest problemem! Lekko muśnięta! Nowy BR powinien “iść na całość” z wizją retro-futurystycznego Cyberpunka, ale niestety wizja świata w roku 2049 jest tylko tłem dla fabuły. Nie przeczę, bardzo dobrej, ale jak już wspomniałem wcześniej w tym obrazie jest  za mało fantastycznego “cukru w cukrze”. Nawet latające Spinnery (znaczy się samochody) nie poprawiają sytuacji. A tak swoją drogą… teraz będzie mały spojler – nasz bohater, dzielny Łowca Androidów porusza się po Los Angeles przyszłości w latającym samochodzie marki Peugeot. W sumie to już się nie dziwię, że przyszłość wygląda tak fatalnie ;)

Nowy Blade Runner stracił też powab barokowego przepychu oryginału, a także klimat i stylistykę filmów Noir, czego nie mogę mu wybaczyć. Ryan Gosling, absolutnie nie wpisuje się w kanon bohatera Chandlerowskiego kryminału. Wielka szkoda.

Jak widzicie targają mną sprzeczności, ale czy warto pójść do kina na Blade Runner 2049? Owszem, tak. To doskonałe, wysmakowane kino, ba! Powiem więcej, to najlepszy film tego roku. Niestety gdzieś w tyle głowy kołacze mi się myśl “co by było, gdyby za reżyserię odpowiadał sam Ridley Scott”. Niestety tego już się nie dowiemy**.

*Tak, Tak Villeneuve jest Kanadyjczykiem z Quebecu.

**Scott jest producentem wykonawczym

  • Giligan

    Strasznie długi i nudny film. Ledwo wytrzymałem do końca

  • kornick

    Koński recenzja więcej takich tekstów ale to chyba nie dla mnie jest film wolę Majka Beja ????

  • michax

    Gdyby Scott wziął się za film to powstałby potworek w stylu nowego Aliena – temu panu już podziękujemy:-)

  • kolabor666

    No w pytonga reca chyba jutro czyli dziś zabiorę żonę do kina :)
    Niech zna łaskę pana!!

  • XXX

    Film nie dla mnie :) ja ledwo pierwszą część oglądałem co 5 min mi się oczy zamykały . Dla mnie po prostu film w którym kompletnie nic się nie dzieje. Wole jednak sci – fi terminator, obcy itd . Jeśli taki ma być cyberpunk to aż się boje co będzie w grze cd projekt red.

  • kolabor666

    No dobra byłem w kinie dziś na Br2049 i ok da się obejrzeć ale większe emocje to dala mi reklama nowego Thora Ragnarok

    • polo_tuc

      Thorem zainauguruję sobie otwarcie imaxa we Wrocławiu :) Będzie fun.
      Oby nie wyszło tak, że trailery wyszły za fajne (immigrant song!), a film będzie “tylko” ok

  • zielonykaczuch

    No po tej recenzji wybiorę się chyba do kina w wolnej chwili

  • banan

    Jak zawsze u Carnasia dobry tekst. Zgadzam się że BR to słabe SF ale nie zgadzam się że to dobry film. Jest fatalny :(

  • kornick

    Dobra byłem w kinie troche nudny.
    PS. Ej kiedy nowy Tomograf?

  • polo_tuc

    Wszystkim zrzędom, które tu piszą jaki BR 2049 jest słaby, nie tego, nie tamtego… zalecam seans nowego Ghost in the Shell.
    Właściwie wystarczy dowolny 10-minutowy fragment tego soooo saj-faj dzieła, żeby się jeszcze raz dobrze zastanowić co do BR

    • kornick

      Nie widziałem ghosta

    • Jolo

      Oglądałem w tym tygodniu. Podobał mi się. Wizualnie, dźwiękowo. Całkiem miłe kino.

      • polo_tuc

        Amen.
        Czy też – jak się teraz mówi – dokładnie.

  • Artur Kwiatkowski

    Jak zwykle Autor pisze głupoty – w filmie są dziesiątki elementów:
    Kina noir – scena spotkania i rozmowy z Sapperem na początku, lot do LAPD (elementy cyberpunk), scena w sierocińcu (elementy horroru), starcie z Deckardem w klubie, lot do siedziby Wallace’a.
    Cyberpunk- akcja na złomowisku, porwanie Deckarda, lot do LAPD, powrót K do domu na początku, finałowe starcie z Luv.
    Elementy sf – to kino, które łączy tradycjną fantastykę z fantastyką współczesną, sterylną, fantastyką surrealistyczną jak z Lyncha (niepokój i oniryzm Las Vegas), fantastyką mistyczną, jakby Tarkowskiego, fantastyką postapokaliptyczną jak z Diuny (wygląd jakby starożytnego Las Vegas, siedziby Wallace’a). To sf pustych, pięknych kadrów, a jednocześnie bogate w szczegóły, symbolikę, często biblijną.
    Czyli dochodzą elementy kina starego sf z pogranicza:
    - Odysei kosmicznej – sceny testu K, hologram Sinatr, intro- lot nad farmami solarnymi.
    - Stalker – mistycyzm, tempo, sakralność – scena w Las Vegas.
    Jest dużo elementów tradycyjnego sf: pojazdy, hologramy, drony przyszłości, architektura pomieszczeń, farmy energii słonecznej, bazy danych, skanery- tyle ile potrzeba. Pierwszy Łowca też nie był jakimś sf z rozmachem pokroju Elizjum. Nowa Planeta małp też ma mało elementów futurystycznego sf, a jednak to film z tego gatunku. Nowy film ma klimat smutku i melancholii starego filmu (scena K siedzącego przy stole w barze na mieście, czy ukazany hologram Joi – ten po scenie z prostytutką ), ale nawet i większy, lepszy klimat: świata wymierającego, klimat duszności, mgły, pyłów, jałowości, gdzie melancholia znikła, nostalgia jest znikoma, a wszystko jest tylko iluzją, ułudą.

    • CarnAge

      Pierwsze zdanie pominę przywykłem do specyficznego uroku komentatorów w Internecie nie potrafiących się powstrzymać ze złośliwościami. A co do reszty to po kolei
      Jeśli w wymienionych elementach widzisz “twarde” kino Noir to brew mi się unosi ze zdziwienia – nawet Ryan Gosling jako aktor bardzo nie pasuje do archetypu bohatera “Noir” w takim porównaniu wypada naprawdę blado na tle oryginalnego Harrisona Forda z oryginału.

      Cyberpunku jest w nowym BR jak na lekarstwo i nie ma co zaklinać rzeczywistości.

      Elementy SF – surrealizmu w porównaniu do książkowego oryginału Dicka to akurat jest w Blade Runnerze niewiele, i to nie tylko w tym najnowszym. piszesz tu o “pustych, pięknych kadrach” to jest akurat znak rozpoznawczy reżysera nie mający nic wspólnego z gatunkiem nie wiedziałeś o tym? ;). Dalej to co napisałeś… odnośnie elementów SF, zgadzam się z nimi, a zresztą pokrywa się to z tym co napisałem więc nie wiem skąd u Ciebie to oburzenie – pozwolę sobie zacytować samego siebie ;) ” (wnętrze budynku korporacji przypominające egipskie katakumby, skontrastowane ze sterylnym, surowym wnętrzem policyjnego posterunki itp.”

      Dalej robisz jedynie wyliczankę tego co obejrzałeś plus infantylny tekst o tym, że “elementów SF jest w sam raz” zabawne, że ktoś z takimi argumentami już w pierwszym zdaniu wypowiedzi jest na tyle bezczelny, że pisze coś o “pisaniu głupot” w dodatki “jak zwykle” (szkoda, że nie rozwinąłeś tematu miałbym większy ubaw niż mam, ale rozumiem to taki po prostu kop w jaja ad personam, żeby mieć dobre wejście). Bardzo to urocze.
      Wypisujesz bardzo ładne maksymalnie dwuzdaniowe frazesy. Ten słowotok ma pewnie na celu intymidację mojej osoby (no skoro piszę głupoty to mnie chamski “yntelygent” oświeci). Przykro mi tymi płytkimi bzdetami mnie nie onieśmielisz. Zapewne to działa w “Internetach” na 99% ludzi z którymi “Dyskutujesz” a raczej którym pyskujesz zanim się jeszcze z nimi przywitasz więc należy ci się gówniarzu lekcja pokory. Będę brutalny i napiszę ci w podobnym stylu jakim mnie uraczyłeś – że poza infantylnymi tekstami w stylu “elementów SF jest w sam raz” piszesz GŁUPOTY. Pierwszy z brzegu to ten o “symbolice często biblijnej”. Szkoda, że nie rozwinąłeś tematu (nigdzie tego nie robisz, co jest samo w sobie zabawne – widać że merytorycznie jesteś cieniutki, nadrabiasz bezczelnością), ale pozwolę sobie podważyć te egzaltowane bzdury. Otóż NIE, symboliki biblijnej w BR jest niewiele, praktycznie zero. Są natomiast niemiłosiernie widoczne elementy mitów babilońskich np w relacji między Wallacem a Androidami – Bóg jako stworzyciel niewolników spełniających jego zachcianki (patrz scena z Androidką). I tak dalej i tak dalej… mógłbym tak ciągnąć, ale potem przy fragmencie o “rozmachu Elizjum” parsknąłem śmiechem i już wiem, że dyskutuję z ignorantem i tracę czas.

      Na przyszłość zanim komuś wyjedziesz z mordą, zrób dwa głębsze wdechy, bo widzę, że biegasz po różnych blogach i pod tekstami o BR ciskasz się jak psychopata. Czuj się doceniony! Gdybym wcześniej kliknął i zobaczył te bzdury po prostu bym cię zignorował jak każdego głupawego trola.

      • kolabor666

        Carnaś ze słownego gnębienia przygłupów i chamów już dawno uczynił sztukę. Lubię czytać jak kpiarsko ciśnie zamiast napisać proste Spierdalaj :D

        • Artur Kwiatkowski

          Sam wykazałeś, że jesteś głupcem, obrażając od razu chamsko innych. skoro ja uwielbiam filmy inteligentne, jakim są obie części Blade Runnera, tworze własne ich analizy i interpretacje, t oczy nie mam inteligencji? A może Ci, którzy negatywnie oceniają Dzieła Kubricka to idioci? Wskazałem tylko żałosny głos obrony Autora, który jest w mniejszości krytykującej i nie mając innych argumentów, mąci o “podróbie kona noir, sf”. Czu jeśli ja myślę inaczej, to znaczy, że wcale nie myślę i jestem głupcem (jak pytał się Turing)?

          • kolabor666

            Ty koleś czujesz się obrażony choć sam w swoich wypowiedziach niczego nagannego nie widzisz. Obawiam się też że nie rozumiesz zupełnie tego co się do ciebie mówi. W tekście jest o Goslingu który nie wpisuje się w kanon Chandlerowskiego bohatera i o utracie powabu/klimatu noir a nie o żadnej podróbie to subtelna różnica od tego co zarzucasz. Czytałeś coś z Chandlera chłopczyku? Chcesz się z tym spierać? Oczywiście możesz, ale np. Ja się z tym zgadzam i co mi kurwa zrobisz?
            Natomiast nie zgadzam się z autorem recenzji w kilku kwestiach ale nie wyskakuję od razu z mordą jak szanowny pan.
            Osobiście uważam że masz pan problemy natury psychicznej i rozmowa jest bezsensu

          • Maurycykino.org

            słabym trolem jesteś w dodatku miesiąc się zbierałeś jak zatwardzenie. https://disqus.com/by/disqus_Qpr1XxxPcr/ w dodatku widać, że masz jakąś psychozę na punkcie BR2049 bo wszędzie latasz i wypisujesz głupoty

          • Artur Kwiatkowski

            jaki głupi jesteś… skoro miesiąc nie pisałem, to znaczy, że nie czytam co godzinę takich forów, bo gdy korzystam z internetu to w przyjemnych celach – obejrzeć dobry film, posłuchać muzyki Mansella, Desplata, a nie czytać komentarze obrażające takich głupich, ironicznych ludzi jak TY. I to nie są głupoty, tylko fakt większości, a sami jesteście ślepymi ignorantami.

          • maurycykino.org

            Ty nie słuchaj Clinta Mansella, próbujesz wrażenie na kimś zrobić takimi głupawymi wstawkami w wypowiedziach? Próbujesz się dowartościować? Pogubiłeś się logicznie w tym komentarzu :) bo nie wiem co znaczy ten fragment “” a nie czytać komentarze obrażające takich głupich, ironicznych ludzi jak TY”". Znaczy się nie lubisz czytać własnych komentarzy? Tak ;) Naucz się przecinki przynajmniej stawiać, jak nie umiesz myśli przelać na klawiaturę i zdania zredagować. Jeszcze raz nie Mansella słuchaj, tylko do szkoły wróć. Podstawowej! Intelektualista z Wikipedii psia jego mać.

            A na koniec powiem ci tak. Elementarna kultura wymaga, aby odpowiadać ciut szybciej niż 30+ dni po fakcie, ale w sumie czego wymagać od takiego debila. A twoje ciskanie głupkami nie robi na mnie wrażenia. Widzę i czytam, a to co czytam w twoich komentarzach muszę uznać za bezdennie głupie. No i co teraz bidulo?

            Ps. nie odpisuj mi, bo twoje komentarze są jak brzęczenie muchy i nawet nie masz na tyle wyobraźni, żeby obrażać z klasą.

          • Artur Kwiatkowski

            Słucham Mansella od lat, nawet Go spytałem o cos na Twitterze,
            nie odmawiaj mi prawa zachwycać się Jego genialna, emocjonalną muzyką z
            Requiem, Loving Vincent czy Moon – sam widać jesteś osoba z małym gustem.

          • Artur Kwiatkowski

            Naprawdę sami idioci na tym forum…tylko “do szkoły wróc”…”ja mądry, ty idiota”…ehhh…nie bede z takimi smutasami pisal, gdyż Sami ukazujecie kim jesteście… skoro miesiąc nie pisałem, to znaczy, że nie czytam
            co godzinę takich forów, bo gdy korzystam z internetu to w przyjemnych
            celach – obejrzeć dobry film, posłuchać muzyki Mansella, Desplata, a nie
            czytać komentarze obrażające takich głupich, ironicznych ludzi jak TY. I
            to nie są głupoty, tylko fakt większości, a sami jesteście ślepymi
            ignorantami.

          • Artur Kwiatkowski

            To wszystko zamknięta grupa samochwalców – wole nie czytać Waszych
            trolowych prowokacji, a lepiej posłuchać muzyki i cieszyć się życiem, nie jak wy smutasy – make love – https://www.youtube.com/watch?v=2q9vwqbLs7k

          • Artur Kwiatkowski
          • Maurycykino.org

            Ale, że co? Po co wklejasz mi screenshota z Twittera, gdzie stalkerujesz nieznajomych? Czy może chwalisz się życiowym osiągnięciem? Wydrukuj sobie tego tweeta nad łóżkiem w celi szpitala psychiatrycznego i każ pielęgniarzom powiesić :D
            Serio zaczynam się ciebie bać, bo coraz bardziej oczy robią mi się wielkie jak spodki czytając twoje niepokojące posty, że jesteś autentycznym psychopatą. Normalny człowiek inaczej formułuje myśli i nie mam na myśli tego, że wszystkich od głupków wyzywasz. Do tego wystarczy być chamem z ograniczoną wyobraźnią.

          • Artur Kwiatkowski

            Wkleiłem, by odeprzeć pana zarzut, że nie znam tego kompozytora. Naprawdę jest Pan chorym psychicznie człowiekiem…żyje pan na większym odlocie niż bohaterowie Matrixa… pisze sobie do Clinta Mansella jako Jego fan, gdyż ja lubię Jego muzykę, żyję w przyjemnym świecie oglądając spokojnie filmy, czytając książki, studiując, słuchając muzyki i trochę samemu pobrzdekiwając w FStudio, a Pan pisze jakby sam był Pan nienormalną ludzka istotą. Ale wiem kim pan jest – specjalnie pan prowokuje, gdyż na tym tylko opiera się Pana życie – wyśmiewanie i obrażanie Innych Osób. Już kończ tą dyskusje.

          • Maurycykino.org

            Weź leki psychopato i Twitterowy Stalkerze. O kurwencja filozof, krytyk X Muzy i jeszcze muzyk bo brzdąka w Fstudio Za chuja nie wiem co to to Fstudio, ale chuj z tym. Grunt, że mi o tym napisałeś. Pewnie znowu po to, abym był pod wrażeniem ;)
            Ja ciebie wcale nie prowokuję, sam wypisujesz głupoty i pierdoły bez sensu.
            Kończysz dyskusję? Ja z tobą nie dyskutowałem. Nabijam się z chamidła i buraka z wyraźnymi problemami natury psychicznej co już zauważyli inni. Zanotuj to sobie!!

          • Artur Kwiatkowski

            Jak zwykle tylko obrażasz, ale w realnym świecie gdybyśmy się spotkali, to w twarz byś mi tego nie powiedział. Nie, gdyż jesteś kozak tylko za zasłoną Internetu, a w prawdziwym świecie jesteś nikim, może nawet mniej z Twoją kulturą osobistą, arogancją i hipokryzją. Jesteś osobą nerwową, dlatego nie możesz wytrzymać prawdy, którą przedstawiam o Tobie i dlatego wciąż mi odpisujesz prowokacyjny komentarz. Za takie obrażanie z Twojej strony mógłbym Cię oskarżyć o publiczne znieważenie i naruszenie mego dobra. Nie zrobię tego, gdyż jesteś jedynie chorym psychicznie dzieckiem, prowokatorem, który (jak sam przyznałeś) obraża agresywnie innych mających odmienne zdanie na dany temat. Wiem też, że za Twoje całkowite hamskie wpisy na tym naruszającym standardy moralności i dobrego smaku forum pełnym fanatyków gier komputerowych (społeczność graczy jest często niedojrzała i agresywna przez te ogłupiające gry-strzelanki, lepiej pograjcie w gry rozwijające kreatywne myślenie, gry edukacyjne) w późniejszym życiu poniesiesz karę, Zła Karma się odwróci. A może nawet teraz Twoje życie jest kiepskie, jesteś społecznym wyrzutkiem, który w nieograniczonej wolności Internetu czuje się ważny mogąc gnębić innych? (To pytanie retoryczne, gdyż i tak tego nie pojmiesz. Potem odpiszesz znów swój złośliwy komentarz, ja też odpiszę i tak bez końca, dlatego jeśli masz jeszcze gram przyzwoitości nie odpisuj). Pozdrawiam.

          • kornick

            Ty jesteś nienormalny zdajesz sobie z tego sprawę? I nie pisz osobom trzecim o kulturze osobistej bo oprócz zdrowia psychicznego kultury też ci brakuje. Idź szajbusie sobie.

          • Artur Kwiatkowski

            Jak pisałem – idioci na tym forum. Tylko obrażać znów potraficie i “idź sobie”. Może kiedyś zamkną wam to forum, bo od pisywania tylu obraźliwych komentarzy głupiejecie. Pozdrawiam.

          • Artur Kwiatkowski

            Dokładnie tylko dwóch aroganckich, chamskich prostaków jest na tym forum – TY i tamten o ksywce “Maurycy”. Wy dwaj tylko obrażacie, a inni użytkownicy milczą, gdyż mają wyższą kulturę osobistą.

          • Robert Tadeusz Nowicki

            Za pierwsze trzy linijki pana komentarza, to pan Maurycy może pana przeciągnąć po sądach zgodnie z art 119 KK /nawoływanie do przemocy co jest kategorią milion razy poważniejszą niż zwyzywanie kogoś w pyskówce internetowej. A tak na marginesie, nawet to nie byłoby sensowne z pana strony, bo, patrząc na komentarze chronologicznie, to pan pierwszy zaczął używać inwektyw. Poza tym nikt nie potraktuje tego jako naruszenie dóbr osobistych, ale już pana komentarz można traktować jako groźba i to domniemana fizyczna.
            Sprawa byłaby bardzo prosta wystarczy żeby osoba o nicku maurycy (jeśli jest Murycym) poprosiła adminstrację bloga o pana numer IP i zgłosiła się do mnie na maila robertt.nowicki@wp.pl

          • Artur Kwiatkowski

          • Artur Kwiatkowski

            Nie chce żadnych problemów, to ja jestem tu atakowany, gdyż pisze prawdę, ze tamten użytkownik mnie obraża, poniża i trolluje – to Prawdziwe moje przypuszczenia, a w rzeczywistości jestem normalna spokojną osobą, która Nigdy nie miała żadnych problemów z prawem i nie chce mieć też przez Pana.

          • kornick

            My hero!

          • Artur Kwiatkowski

            Mają Panowie rację…dlatego chcę przeprosić publicznie wszystkich użytkowników, których obraziłem i uraziłem swymi słowami i zachowaniem na forum. Byłem zbyt emocjonalny i zadufany w sobie. Chcę przeprosić użytkownika Maurycego, który mógł poczuć się najbardziej urażony i odebrać moje wpisy jako wzywanie do agresji, choć nie miały takiego celu. Jestem gotowy użytkownikowi Maurycemu w jakiś sposób zadośćuczynić, jeśli chce. Przepraszam go i wszystkich, usunąłem swoje obraźliwe wpisy, by ich widok nie frustrował innych. Wybaczam Wasze słuszne wyzwiska pod moim adresem i sam proszę o Wasze wybaczenie.

          • Artur Kwiatkowski

            Mają Panowie rację…dlatego chcę przeprosić publicznie wszystkich użytkowników, których obraziłem i uraziłem swymi słowami i zachowaniem na forum. Byłem zbyt emocjonalny i zadufany w sobie. Chcę przeprosić użytkownika Maurycego, który mógł poczuć się najbardziej urażony i odebrać moje wpisy jako wzywanie do agresji, choć nie miały takiego celu. Jestem gotowy użytkownikowi Maurycemu w jakiś sposób zadośćuczynić, jeśli chce. Przepraszam go i wszystkich, usunąłem swoje obraźliwe wpisy, by ich widok nie frustrował innych. Wybaczam Wasze słuszne wyzwiska pod moim adresem i sam proszę o Wasze wybaczenie

          • Artur Kwiatkowski

            Czemu mam się nie chwalić? I tak to nie jest żadne osiągniecie. To je st Życie, wielu ludzi żyje naprawdę na wysokich sferach, spotykają znane na całym świecie osobistości, a zwykli ludzie też chcą Czegoś od życia – dziecko by jego ulubiony piłkarz uścisnął mu dłoń, ktoś inny chce spotkać się z Papieżem…należy się coś od życia, czemu ja mam żyć jak w grobowcu, nie nawiązywać kontaktu z moimi idolami? Proszę, nie odpowiadaj, gdyż i tak to będzie kolejna prowokacyjna wypowiedź jakiegoś obrażającego wszystkich, z kompleksami dzieciaka.

          • Maurycyklno.org

            Psycholu, tak na koniec tylko przypomnę, że to ty wszystkich od głupków wyzywasz i nie masz na ten temat żadnej refleksji. Rodzicie bardzo źle cię wychowali. Tak po prostu. A teraz idź już sobie, bo czytanie twojego pitolenia przestało być zabawne. A była to jedyna wartość twojego bełkotu w tym temacie.

      • Artur Kwiatkowski

        Czyli miałem racje – sam Pan jest małostkowy, który dzieli wszystkich na troli lub popierających Pana zdanie. Otóż nie jestem trolem, ba nawet walczę z trolami internetowymi, a Pan w swej arogancji “fachowca” od razu jednoznacznie kategoryzuje. Otóż Pan jest ślepy nie widząc tych elementów w filmie i nie chce pan zaakceptować faktu, że film jest Prawdziwym SF (jak twierdzi 99% widzów) Najlepszym od lat i jeszcze ma pan czelność wytknąć mi, że nie znam twórczości Mistrza Villeneuve, którego Arrival i Sicario to dla mnie jedne z Dzieł kina. Pisze Pan głupoty – to fakt, gdyż jest Pan w mniejszości krytykującej, a oto dowód na symbolikę religijną (opisy odniesień do Biblii w połowie artykułu) – http://tosterpandory.pl/blade-runner-2049-2017-recenzja-na-drodze-gniewu/

        • CarnAge

          Posłuchaj mnie trollu/Internetowy chamie, który “na dzień dobry” przywitaj mnie w pierwszym komentarzu tekstem zacytuję “Jak zwykle Autor pisze głupoty”. Poziom wypowiedzi dostosowuję do poziomu odbiorców. O arogancji śmiesz mi “pan” pisać po takim powitaniu? Nie ma sensu się powtarzać – wszystko co miałem ci do napisania trollu już napisałem.

          Chociaż nie… dobrze się bawię – patrząc, kolejny raz na ten twój żenujący słowotok widzę, że nic nie zrozumiałeś z mojej odpowiedzi, ani nie odniosłeś się do tego co ci odpisałem (w sumie żałuję, że to zrobiłem, nie warto było odpisywać komuś takiemu – jak mówię po “miłym” przywitaniu z pierwszego posta powinienem ci odpisać tak jak na to zasługiwałeś, czyli, żebyś, za przeproszeniem spierdalał na drzewo

          I jeszcze raz, żeby dotarło – wypisujesz bzdury, a słowotokiem maskujesz ich miałkość. Nie wiem, może nastoletnie dzieciaki padłyby na twarz czytając twoje egzaltowane komentarze – mnie one jedynie rozbawiają, ale powtarzać się nie będę.

          PS. ten link jako poparcie twoich “tez” jest śmieszny choć analiza Tostera ciekawa (czytałem to wcześniej), napisałem (wolę to zaznaczyć bo lubisz ignorować to co dla ciebie niewygodne i dlatego miedzy innymi nie traktuję się jako poważnego dyskutanta), że “symboliki biblijnej jest niewiele” nie, że jej NIE MA (duże litery aby dotarło) więc proszę nie manipulować i NIE WYBIERAĆ wybiórczo z moich odpowiedzi tego co “panu” pasuje do tezy. Oczywiście całą resztę, i to co napisałem zdanie później… zignorowałeś – typowe i wcale mnie to nie dziwi.

          • Artur Kwiatkowski

            Użyłem takiego zwrotu, gdyż nie różni Pan się od większości troli z filmwebu, którzy też chcą wykazać “jaki ten film kiepski, bo nie ma tego, czego ja chce”

          • CarnAge

            Kolejny raz utwierdzasz mnie, ze rozmawiam z osobą opóźnioną intelektualnie.

            “jaki ten film kiepski, bo nie ma tego, czego ja chce” jeżeli po lekturze mojej recenzji doszedłeś do takiego wniosku to jesteś idiotą. Co w sumie wiedziałem już wcześniej po przeczytaniu twojego pustego słowotoku, ale się wstrzymywałem. No, ale skoro “pan” (cudzysłów zamierzony, nie zasługujesz na taką atencję) tak szermuje “głupkami” w stosunku do osób trzecich to się ne będę wstrzymywał.

            Oczywiście jak zwykle nie odpowiedziałeś na to co napisałem :) Nie spodziewałem się w sumie niczego innego patrząc na poprzednie strzeliste myśli “pana” mające co najwyżej walor rozrywkowo-kabaretowy, bo inaczej tego pseudointelektualnego bełkotu nazwać nie mogę.

            I powtórzę, biorąc pod uwagę CO i JAK piszesz łaską z mojej strony jest, że w pierwszej odpowiedzi byłem nader cierpliwy i nie napisałem ci żebyś po prostu spierdalał na drzewo (mój błąd, wtedy jeszcze nie wiedziałem, że mam do czynienia z trollem-idiotą), wyryj to sobie w pustym mózgu – bo tylko na taką odpowiedź w gruncie rzeczy zasługują twoje bezdennie durne i miałkie posty. Mógłbym dalej je analizować, cytować, ale dyskusja z “panem” jest jak rozmowa z koniem.

          • Artur Kwiatkowski

            Chandlera znam z „Birdmana”, z literatur na razie wole
            analizować coś przyjemniejszego – Pillipiuka, Ziemiańskiego…

            Prawdą jest jednak to, że film ten, podobnie jak oryginał, to
            przede wszystkim rozrywka – ma cieszyć widza, wywoływać emocje, zachwycać.
            Tylko widzowie często tworzą interpretacje, szukają nadmiernej symboliki, więc
            nie ma chyba sensu spierać się czyja racja jest racjelsza (ale symboliki religijne
            jest Dużo, a nie niewiele, co by sugerowało jakby wcale jej nie było).

            Sam Pan jest idiotą, skoro potrafi pan już dalej tylko obrażać w dyskusji i nie zachowuje, mimo wszystko odpowiedniego poziomu, ale cóż… Carnage to od postaci przeciwnika Spidyego z komiksu czy z filmu Polańskiego?

            To wszystko zamknięta grupa samochwalców – wole nie czytać Waszych
            trolowych prowokacji, a lepiej posłuchać muzyki i cieszyć się życiem, nie jak
            wy smutasy – make love – https://www.youtube.com/watch?v=2q9vwqbLs7k

          • Artur Kwiatkowski

            Jakie opóźnienie? Koledzy ze studiów proszą mnie o pomoc w pisaniu prac zaliczeniowych. Pan jest głupi oceniając kogoś tylko przez pozory Internetu

          • kolabor666

            O kurwa koledzy ze studiów proszą cię o pomoc. Pewnie najpierw nazywasz ich per głupki pewnie tuż po tym jak ci przypierdolili grupowo w ryj za ich wkurwianie ;) jesteś żenujący ćwok i podtrzymuję że masz problemy natury psychicznej!!! Przypomnę ci też że od obrażania to zacząłeś TY i to już w pierwszym zdaniu twojej pierwszej wypowiedzi ale to do ciebie nie dociera prawda?

          • Artur Kwiatkowski

            Brawo, potwierdziłeś, że oceniasz ludzi przez pozór internetu, a twoje prawdziwe życie, to życie smutnego nerda, który nie zna się na ironii. Każdy gra rolę, a życie to teatr, nigdy w realnym świecie nie spotkałem się z takim chamstwem i głupotą (którą przebiłeś polityków) jak z Twojej strony. Powtarzam: Więcej luzu i miłości. Już nie będę odpisywał.

          • kolabor666

            Oceniam ludzi przez pryzmat tego co piszą i tyle obchodzi i a ty odpierdalasz manianę jak psychol, albo jesteś po prostu mega trollem czego też nie wykluczam. Ja też ci coś powtórzę i wbij to sobie do pustego łba, bo męczące jest to twoje pouczanie wiec ostatni raz- przyszedłeś tu i na dzień dobry zacząłeś drzeć parszywy ryj w chamski sposób juz w PIERWSZYM zdaniu pierwszego twojego komentarza dotrze to KURWA debilu do Ciebie do kurwy jebanej nędzy? Muszę tak ekspresyjnie i dużymi literami bo jesteś wyjątkowo odporny na to co się do ciebie pisze. Pisanie chamsko do chama jest zawsze usprawiedliwione. Wystarczyło normalnie się zachowywać od początku wariacie

          • Artur Kwiatkowski

            Mają Panowie rację…dlatego chcę przeprosić publicznie wszystkich użytkowników, których obraziłem i uraziłem swymi słowami i zachowaniem na forum. Byłem zbyt emocjonalny i zadufany w sobie. Chcę przeprosić użytkownika Maurycego, który mógł poczuć się najbardziej urażony i odebrać moje wpisy jako wzywanie do agresji, choć nie miały takiego celu. Jestem gotowy użytkownikowi Maurycemu w jakiś sposób zadośćuczynić, jeśli chce. Przepraszam go i wszystkich, usunąłem swoje obraźliwe wpisy, by ich widok nie frustrował innych. Wybaczam Wasze słuszne wyzwiska pod moim adresem i sam proszę o Wasze wybaczenie.

          • Artur Kwiatkowski

            Pomagam z własnej woli, choć sam mam nadmiar pracy. Nie robię tego z narcyzmu, by wykazać, że jestem od nich lepszy, tylko, że nie potrafię odmówić pomocy, źle bym się z tym czuł i utracił ich przyjaźń. Nie mam żadnych wrogów, a Ty do mnie wrogo z nogą, zupełnie jak z Gombrowicza. Nie znasz mojego prawdziwego życia, jak więc mnie możesz oceniać? Dlatego więc zwę Cię zagubionym głupcem.

          • Jolo

            O bosh… padamy na kolana? Koledzy ze studiów proszą i pisanie prac zaliczeniowych?! Szok… To słabi koledzy skoro sami intelektualnie nie dają rady. A biorąc pod uwagę dzisiejszy poziom studiów to świadczy to o nich tylko gorzej :)
            Chwalenie się tym, że coś tweetnąłeś też zastanawiam się czy nie powinno wywołać u nas co najmniej odruchu czołobitności…
            Naprawdę poważnie używasz tych argumentów? Bo jeśli tak to mam dziwne wrażenie wagi tychże jakby były używane przez 10-latka – coś typu “a koledzy to wszyscy w klasie mnie lubią!” :)
            Chłopie, litości :) (choć widzę, że towarzystwo nieźle się bawi :)
            Co najzabawniejsze – carnage w recenzji napisał, że film jest bardzo dobry, więc serio nie wiem o co bijesz pianę…

          • kornick

            Ale jaja kwiczę jak koń skasował swoje posty LOLZZ

          • Artur Kwiatkowski

            Mają Panowie rację…dlatego chcę przeprosić publicznie wszystkich użytkowników, których obraziłem i uraziłem swymi słowami i zachowaniem na forum. Byłem zbyt emocjonalny i zadufany w sobie. Chcę przeprosić użytkownika Maurycego, który mógł poczuć się najbardziej urażony i odebrać moje wpisy jako wzywanie do agresji, choć nie miały takiego celu. Jestem gotowy użytkownikowi Maurycemu w jakiś sposób zadośćuczynić, jeśli chce. Przepraszam go i wszystkich, usunąłem swoje obraźliwe wpisy, by ich widok nie frustrował innych. Wybaczam Wasze słuszne wyzwiska pod moim adresem i sam proszę o Wasze wybaczenie.

      • Artur Kwiatkowski

        Wiem, jak twierdził dr. Manhatann z “Watchmena”, że ludzkiej natury nie da się zmienić i ich poglądów, ale można wskazać ich błędy, by inni nie czytali takich mylących artykułów.

        • kornick

          Proponuję lek na ból dupy mniej bzdur wtedy będziesz wypisywać

          • Artur Kwiatkowski

            Jeśli ta prawda objawiona jest dla Ciebie bzdurą, to znaczy, że jak twierdził Glukhovsky ludzie są idiotami – jak ty sam siebie nim określiłeś.

          • kornick

            Kogoś jeszcze w tym temacie od głupków nie zwyzywałeś trolu ? Kolega wyżej ma rację masz problemy natury psychicznej. Jaka prawda objawiona psycholu.

          • Artur Kwiatkowski

            Ironii nie znacie, a Prawda jest z adaptacji filmowej genialnego komiksu i brzmi “nie zmienię i nie zrozumiem waszego ironicznego przezywania innych trolami, nie zmienię sposoby myślenia innych”.

            To wszystko zamknięta grupa samochwalców – wole nie czytać Waszych
            trolowych prowokacji, a lepiej posłuchać muzyki i cieszyć się życiem, nie jak
            wy smutasy, nie znający ironii, żyjący w Realu i “jacy inteligentni, poważni jesteśmy” – make love – https://www.youtube.com/watch?v=2q9vwqbLs7k

          • kolabor666

            Weź nie pierdol! A nie mówiłem że ostry okaz psychola?

          • Artur Kwiatkowski

            Jestem jak ten filozof z lampą, który szukał ludzi mądrych.. ale tu ich nie znajdę.

            To wszystko zamknięta grupa samochwalców – wole nie czytać Waszych
            trolowych prowokacji, a lepiej posłuchać muzyki i cieszyć się życiem, nie jak
            wy smutasy – make love – https://www.youtube.com/watch?v=2q9vwqbLs7k

          • kolabor666

            Poszukaj raczej w grupie anonimowych alkoholików albo w zakładzie psychiatrycznym, bo twoje teksty sugerują albo pijacki cug lub co gorsza psychopatię z domieszką niezdrowego narcyzmu. Twoje głupawe komentarze były zabawne teraz zaczynają być naprawdę dziwne. Nie ubierasz się przypadkiem w skóry zdarte z dziewic albo coś? Naprawdę nadajesz się do psychoanalizy.

          • koala

            Styl i forma wypowiedzi plus fakt 100 procentowej impregnacji na to co się niego pisze w odpowiedziach sugerują raczej ze A
            Kwiatkowski ma lekką odmianę autyzmu. Mówię to całkiem serio bo jak je czytałem miałem wrażenie że to wypowiedzi mojego autystycznego brata który też jak się zafiksuje na jednym temacie to strach!

          • Artur Kwiatkowski

            Brawo, potwierdziłeś, że oceniasz ludzi przez pozór internetu, a twoje

            prawdziwe życie, to życie smutnego nerda, który nie zna się na ironii.
            Każdy gra rolę, a życie to teatr, nigdy w realnym świecie nie spotkałem
            się z takim chamstwem i głupotą (którą przebiłeś polityków) jak z Twojej
            strony.

            Naprawdę jest Pan chorym psychicznie człowiekiem…żyje pan na większym odlocie niż bohaterowie Matrixa…Ja żyję w normalny sposób, w swoim przyjemnym świecie oglądając spokojnie filmy, czytając książki, studiując, słuchając muzyki i trochę samemu pobrzdekiwając w FStudio, a Pan pisze jakby sam był Pan nienormalną ludzka istotą. Ale wiem kim pan jest – specjalnie pan prowokuje, gdyż na tym tylko opiera się Pana życie – wyśmiewanie i obrażanie Innych Osób. Już kończę tą dyskusje.

            Powtarzam: Więcej luzu i miłości. Już nie będę odpisywał.

            https://www.youtube.com/watch?v=2q9vwqbLs7k

      • Artur Kwiatkowski

        Blade runner nowy jest doskonały – to prawdziwe SF, gdyż film ten jest jak zawarta w nim Iluzja (widzisz w nim, co chcesz), dlatego Wielu widzi SF – TY nie. To PLUS dla filmu i jego genialności. A może Metro Gluchowskiego też nie nazwiesz SF? – w końcu siedzą oni tylko pod ziemią, zero elementów sf.